Ja wykorzystywałem swój czas na droczenie się z inżynierami, technikami, elektrykami i cholernie głupim delegatem związku zawodowego, który obstawał przy tym,...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Krótko mówi¹c, produkt narodowy brutto to wynik, który otrzymamy wyra¿aj¹c w jednostkach pieniê¿nych ca³¹ ró¿norodnoœæ dóbr i us³ug: korn-puterów, pomarañcz, us³ug...
- wÅ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposób malo- wania przypominaÅ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Metody przetwarzania AC Przetworniki delta Przetworniki delta charakteryzują się błędami przy szybkich zmianach sygnału...
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- – Hej! – krzyknÄ…Å‚ swym ochrypÅ‚ym i niemal bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem, który przypominaÅ‚ plusk kamieni wrzucanych do podziemnego jeziora...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
- — ProszÄ™ pani, jeÅ›li pojedzie pani do siedziby detektywów Dystryktu Zachodniego przy PięćdziesiÄ…tej PiÄ…tej i Pine, gdzie podpisze pani dokument...
- daæ si³y sprawiedliwoœci, usprawiedliwiono si³ê,i¿by sprawiedliwe i silne by³y razem i aby by³pokój, który jest najwy¿szym dobrem...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Uzyskanie jego zgody na prowadzenie tam prac kosztowało mnie zdarcie gardła i izolacji z nerwów. Zbyt dużo nocy spędzałem zaharowując się, miast spać. Drobny przykład: każda ściana wewnętrzna w całym tym cholernym Drugim Pierścieniu była pomalowana identycznym odcieniem turkusu - i nie potrafili go dobrać, żeby zamalować te przeklętą wideościane w Sali Klubowej. Dopiero Mc Gillicuddy uchronił mnie przed atakiem apopleksji - za jego sugestią zmyłem trzecią już warstwę latexu, zdemontowałem zainstalowaną na zewnątrz kamerę, która przekazywała obraz na ścianę - ekran, przeniosłem ją do wnętrza i wycelowałem w ścianę przyległego do Sali pomieszczenia. To znowu uczyniło nas przyjaciółmi.
Tak było ze wszystkim - prowizorka, improwizacja, spiłowywanie w celu dopasowania i zamalowywanie w celu zasłonięcia. Jeżeli nawaliła kamera, spędzałem czas przeznaczony na sen, konsultując się z nie mającymi akurat dyżuru inżynierami i sprawdzając, jakie części z tych, które są w magazynie mogą mi się przydać. Sprowadzenie czegokolwiek z ogromnej, ziemskiej studni grawitacyjnej było po prostu zbyt kosztowne, a Księżyc nie miał tego, czego potrzebowałem.
W tym czasie Shara pracowała jeszcze ciężej ode mnie. Żeby funkcjonować prawidłowo w warunkach braku ciążenia, ciało musi całkowicie zmienić system koordynacji ruchowej. Musiała zapomnieć wszystko, co kiedykolwiek wiedziała lub nauczyła się o tańcu i przyswoić sobie całkowicie nowy zestaw umiejętności. Okazało się to zadaniem znacznie trudniejszym niż przypuszczaliśmy. McGillicuddy miał rację - to, czego się nauczyła podczas rocznego pobytu w jednej szóstej ciążenia ziemskiego, było przesadzoną próbą zachowania ziemskich wzorców koordynacji. Odrzucenie ich wszystkich na raz było w praktyce łatwiejsze dla mnie.
Ale nie mogłem z nią ćwiczyć - musiałem zaniechać wszelkich pomysłów o filmowaniu z ręki i oprzeć swe plany jedynie na sześciu kamerach stacjonarnych. Na szczęście CLX - 5000S ma wspornik z przegubem kulowym - nawet za tymi przeklętymi, spolaryzowanymi szybami mogłem obracać każdą z kamer o czterdzieści stopni w poziomie. Nauka koordynowania za pomocą pulpitu ruchów wszystkich sześciu jednocześnie, wpłynęła na mnie wprost nadzwyczajnie: podniosła mnie o ten jeden, ostatni szczebel ku zjednoczeniu się z mą sztuką. Stwierdziłem, że potrafię ogarnąć świadomością wszystkie sześć monitorów, widzieć niemal sferycznie, obejmować je wszystkie wzrokiem, patrząc niczym jakieś sześciooczne stworzenie pod wieloma kątami na raz. Moja wyobraźnia stawała się holograficzna, moja świadomość wielowarstwowa. Po raz pierwszy naprawdę zaczynałem rozumieć trójwymiarowość.
W paradę wszedł mi wymiar czwarty. Stwierdzenie, że niemożliwe jest, aby nabrała dostatecznej sprawności w manewrowaniu w stanie nieważkości, by w wymaganym czasie doprowadzić do końca półgodzinny występ, zajęło Sharze dwa dni. Opracowała więc od nowa swój plan zajęć, przystosowując choreografię do wymogów sytuacji.
I jeśli o nią chodzi, wysiłek ten był też tym jedynym, ostatnim szczeblem do apoteozy.
W poniedziałek czwartego tygodnia rozpoczęliśmy zdjęcia do “Wyzwolenia".
***
Ujęcie wprowadzające:
Niewielkie, turkusowe pudło widziane od wewnątrz. Wymiary nieznane, ale barwa wywołuje wrażenie bezmiaru, ogromnych odległości. Bujające się na tle ściany wahadło świadczy, że jest to środowisko o standardowej grawitacji, ale wahadło porusza się tak powoli i ma tak nieokreślony kształt, że nie sposób ocenić jego wielkość, a tym samym wymiary pomieszczenia.