Ale wyobraźmy sobie następujący przebieg losów pana XY...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- choćbyĹ› i mnie miaĹ‚ waszmość tak pochlastać, zawszeć winszujÄ™, winszujÄ™! – Et, dalibyĹ›cie sobie waszmoĹ›ciowie pokĂłj; bo w rzeczy nie macie siÄ™...
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie majÄ… w miarÄ™ rozwiniÄ™ty przemysĹ‚ – dodaĹ‚ po chwili – bÄ™dziemy musieli sprawić sobie trochÄ™ odtylcowych...
- 08 Przynoście więc owoc godny nawrócenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bóg może wywieść synów Abrahamowi...
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- — Wszyscy bÄ™dziemy sobie potrzebni, i to juĹĽ niedĹ‚ugo — odparĹ‚ tonem prze- powiedni Amerykanin...
- — Czy Weyr zbadaĹ‚ w koĹ„cu te pÄ™draki? — spytaĹ‚ P’tero, nagle przypominajÄ…c sobie cel ekspedycji...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
W roku 199C zostaje skreślony z listy studentów i, nie mając z czego się utrzymać, pracuje na czarno dla przemytnika alkoholu. Szybko orientuje się, że to, co robi równie dobrze może robić na własne konto. Zaczyna szybko zarabiać duż( pieniądze. Akurat kiedy kończy się dobry okres dla przemytu alkoholu, par XY spotyka przedsiębiorczego człowieka, który również zdobył pieniądze m przemycie i wspólnie otwierają produkcję napojów bezalkoholowych. Współ nik pana XY ma ogromne wyczucie rynku i przedsięwzięcie przynosi partne rom ogromne zyski. Po kilku latach obaj znajdują się na liście 100 najwięk szych przedsiębiorców w Polsce.
Czy taki obrót sprawy jest prawdopodobny? Wydaje się, że tak. Dlaczego' Dlatego, że śledząc krok po kroku poczynania studenta, dostrzeżemy możli wy scenariusz tego, jak słaby, nieaktywny student zostaje jednym ze 10( największych przedsiębiorców w Polsce. Scenariusz ten pozwala nam wie rzyć, iż zdarzenie to nie jest niemożliwe.
l *+U PSYCHOLOGICZNE PUŁAPKI OCENIANIA l PODEJMOWANIA DECYZJI
•'^•••^iSSft&^a.ffci..- •- ':'.,-, - -..•-•'
Nie myślimy przy tym, że podany akurat scenariusz jest jedynym możliwym, można by sobie wyobrazić inne jeszcze scenariusze wydarzenia, że słaby, nieaktywny student zostaje jednym ze 100 największych przedsiębiorców w Polsce. To, że nie tworzymy owych innych scenariuszy, sprawia, iż w ocenie prawdopodobieństwa naruszamy zasady logiki. Jak powiada Da-wes (1988), nasze myślenie przebiega nie tyle według praw formalnej logiki, co raczej według łatwych do wyobrażenia (reprezentatywnych) obrazów czy scenariuszy.
Dawes podaje jeszcze inną ilustrację tego rodzaju: oto mamy pewnego znakomitego tenisistę, który jednak stał się alkoholikiem i, jak to się powiada, "stoczył się". Gdyby zapytano nas, czy jest prawdopodobne, żeby ów tenisista, który stał się alkoholikiem, wygrał ważne zawody, które mają się odbyć za osiem miesięcy, uznalibyśmy to za ogromnie nieprawdopodobne. Wyobraźmy sobie jednak następujący scenariusz: (l) tenisista przystąpił do klubu anonimowych alkoholików, (2) przestał pić, (3) tenisista ten wygrał ważne zawody. Zastanawiając się nad tymi kolejnymi zdarzeniami możemy uznać za całkiem prawdopodobne: (l) żeby pewien tenisista, który stał się alkoholikiem, przystąpił po miesiącu do klubu anonimowych alkoholików;
(2) żeby tenisista ten przestał pić; (3) żeby tenisista ten wygrał ważne zawody, które mają się odbyć za osiem miesięcy. Tak opisany obrót sprawy wydaje się prawdopodobny dlatego, że teraz widzimy, jak mogło dojść do tego, żeby tenisista, który stał się alkoholikiem, wygrał ważne zawody.
9-6. Zasada zakotwiczenia
Amos Tversky i Daniel Kahneman (1974) prosili grupę studentów, by szybko w pamięci oszacować następujący iloczyn:
8x7x6x5x4x3x2x1=?. Inną grupę studentów proszono o to samo dla następującego zapisu:
1x2x3x4x5x6x7x8=?
Środkowa wartość oszacowań (mediana) dla pierwszej grupy wyniosła 2250, a dla grupy drugiej - 512. Mając kalkulator, łatwo się przekonać, że prawdziwa wartość dla obu przypadków wynosi 40,320.
W innym eksperymencie Amos Tversky i Daniel Kahneman (1974) zadali grupie studentów pytanie: "Czy procent krajów afrykańskich w Organizacji Narodów Zjednoczonych przekracza 65?" Następnie poprosili tych samych
ZŁUDZENIA W OCENIANIU SZANS
studentów o podanie dokładnego procentu krajów afrykańskich w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Środkowa ocena tej grupy wynosiła 45 procent.
Badacze zadali innej grupie studentów pytanie: "Czy procent krajów afrykańskich w Organizacji Narodów Zjednoczonych przekracza 10?" Następnie poprosili tychże studentów o podanie dokładnego procentu krajów afrykańskich w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Środkowa ocena tej grupy wynosiła 25 procent.
Tversky i Kahneman wyjaśniają wyniki obu doświadczeń zasadą zakotwiczenia. W pierwszym eksperymencie studenci dokonywali przypuszczalnie mnożenia pierwszych dwóch, trzech czynników, a następnie zgadywali (ekstrapolowali) na tej podstawie całkowity wynik. Grupa, która szacowała ciąg malejący, zaczynała od wyniku większego niż grupa, która szacowała ciąg rosnący, i stąd powstała różnica w końcowej ocenie. W eksperymencie drugim podpowiedziano studentom albo wyższą, albo niższą wartość zakotwiczającą dotyczącą liczby krajów afrykańskich w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Oba wyniki pokazują, że mamy skłonność do niedostatecznego korygowania wyjściowej oceny (skądkolwiek by ona pochodziła).
Heurystyka zakotwiczania i sądownictwo. Jaka jest liczba oszustw popełnianych przez firmy? Wraz z grupą kontrolerów przedsiębiorstw przeprowadzono badanie (za Bazerman, 1994), w którym sformułowano następujące zadanie:
Dobrze, wiadomo, że wiele oszustw dokonywanych przez kierownictwa przedsiębiorstw pozostaje niewykrytych, mimo nawet starannie przeprowadzanych kontroli. Powodem jest to, że powszechnie przyjęta procedura kontrolowania nie jest przystosowana do wykrywanie oszustw popełnianych na poziomie kierownictw zakładów. Chcielibyśmy zbadać tę sprawę, więc zaczynamy od zebrania ocen kontrolerów; jaka ich zdaniem jest skala oszustw popełnianych na poziomie kierownictw zakładów.
(1) Proszę odpowiedzieć, czy, opierając się na Pana(i) osobistym doświadczeniu, liczba oszustw popełnianych na poziomie kierownictw zakładów jest wyższa niż 10 na 1000 firm (tj. l procent) w kontrolowanych firmach ?
a. Tak, więcej niż 10 na 1000 kontrolowanych firm popełnia oszustwo na poziomie kierownictw zakładów.
b. Nie, mniej niż 10 na 1000 kontrolowanych firm popełnia oszustwo na poziomie kierownictw zakładów.
(2) Jaka jest szacowana przez Pana(ią) liczba oszustw popełnianych na
poziomie kierownictw zakładów w kontrolowanych firmach? Tu badany miał podać liczbę.
Według tej grupy badanych, średnia liczba oszustw popełnianych na poziomie kierownictw zakładów wynosi 16,5 na tysiąc.
PSYCHOLOGICZNE PUŁAPKI OCENIANIA l PODEJMOWANIA DECYZJI
Z inną grupą kontrolerów przedsiębiorstw przeprowadzono dokładnie takie samo badanie z jedną tylko różnicą, że w pierwszym pytaniu proszono o odpowiedź, czy więcej niż 200 na 1000 kontrolowanych firm popełnia oszustwo na poziomie kierownictw zakładów. Średnia liczba oszustw według tej grupy badanych wynosi 43,1 na tysiąc. Której grupie wierzyć?