A oczy ku zamkowi czy się nie zwracały? Powiedz mi, czy się twego wzroku nie uchronił, Niewdzięczny, gdy cię ujrzał?...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Odwrci si tyem do wiata reflektora i osaniajc oczy przed blaskiem bijcym mu spod ng, sprbowa zajrze w krysztaow gbin jak przez ld, ktry skuwa jezioro...
- Krzysztof przetarł palcami oczy i powtórzył bezdźwięcznym głosem: – Precz, precz, zabierzcie stąd tego człowieka...
- Wszystkie oczy wpatrywały się w kanapkę i gdy Harry uniósł ją, bywziąć potężny kęs, zauważył, że Mark Sway śledzi każdy jego ruch...
- tim beardsley,(w poszukiwaniu nowej drogi w kosmos) sprzeda˝ wysy∏kowà Po∏àczone linà cia∏a podlegajà oczy- smiczny bez trudu dotar∏by w...
- Z początku wcale o nich nie myślał, potem, gdy mu coraz częściej wpadały w oczy lub pod rękę, zaczął doświadczać wyrzutów sumienia...
- Oczy tamtego zwęziły się i jeszcze bardziej lodowaty tonem dorzucił:— Dowiedź tego...
- Nieruchome oczy spogl¹daj¹ w górê, omijaj¹ wzrok Przebudzeñca, a martwe wargi poruszaj¹ siê...
- Rozdział 30 - Nigdy nie widziałeś czegoś takiego na własne oczy?Sam podskoczył z wrażenia...
- Oczy cioci zamknęły się, jej ręce spoczęły nieruchomo na czerwonym kłębku...
- Oczy Zakatha świeciły niczym błyskawice, gdy patrzył na urzędnika...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
.. jakże?... czy się spłonił?
Nie dowiódł niewierności przez wstyd i zmieszanie?
Czy do końca wytrzymał w tak zdradzieckim stanie?...
KLEONA
Na nic nie zważa – o swym życiu, o swej sławie, Tak jak o tobie, pani, zapomina prawie.
Ani myśli, jak los mu grozi z każdej strony...
Na głos miłości samej idzie zaślepiony.
Wkoło syna Hektora porozstawiał straże
I jakby o niego szło, pilnować go każe.
Stary Feniks nad jego bezpieczeństwem czuwa, Od świątyni i od tych murów go usuwa;
Najtroskliwiej zajęty jest jego osobą.
HERMIONA
Zdrajca! Zginie... ale co Orest mówił z tobą?
KLEONA
Orest razem z Grekami wchodził do świątyni.
138
HERMIONA
Ach, ażeby mię pomścić! Cóż mówi? co czyni?
KLEONA
Nie wiem...
HERMIONA
Nie wiesz?... w jegoż się sercu zdrada kryje?
I onże jeszcze...
KLEONA
Ach, on tobą tylko żyje!
Ale umysłem jego tysiąc zgryzot miota;
To w nim miłość, to znowu odzywa się cnota,
Na stronę go Pyrusa blask korony schyla;
Czci w Pyrusie Pyrusa i syna Achila,
Waha się – na wspomnienie Greków drży mu ręka, Ale nad wszystko siebie samego się lęka.
Chciałby w tryumfie z jego głową wejść w twe progi, Lecz na imię zabójcy pełen wstrętu, trwogi.
A wszedłszy do świątyni nie wiedział, jak w błędzie, Czy winowajcą, czy tam świadkiem tylko będzie.
HERMIONA
Nie... on im tryumfować wcale nie przeszkodzi –
Nie przerwie on im ślubu... wiem, o co mu chodzi.
Wiem ja, co w nim odwagę truje, co go nęka;
Nikczemny!... śmierć mu straszna!... on śmierci się lęka.
Niestety, moja matka tego nie żądała,
Ażeby się Grecya dla niej uzbrajała,
A w bitwach o nią poszło do wiecznej otchłani Dwudziestu królów!... Nawet nie byli jej znani; Ja zaś do zguby tylko wiarołomcy zmierzam,
Ja kochankowi zemstę mej krzywdy powierzam,
Ja do serca mojego otwieram mu drogę,
Ja sama sobą płacąc, zemścić się nie mogę!
Więc sobie sprawiedliwość ja sama uczynię,
Ja smutkiem, jękiem, płaczem napełnię świątynię!
Niech im ten ślub w ostatnie nieszczęście się zmieni, Niechaj tylko na chwilę zostaną złączeni!
Zapalczywość nic w żadnym nie zachowa względzie, W oczach moich Pyrusem nawet Orest będzie!
Niech zginę – nie mam zemsty innego sposobu, Ale za mną ktoś równie musi iść do grobu.
139
SCENA TRZECIA
O r e s t, H e r m i o n a, K l e o n a
OREST
Pani, stało się! Wola twoja dopełniona;
Zdrajca Pyrus przed samym ołtarzem już kona.
HERMIONA
Zginął!
OREST
Tak... zginął... Grecy zapaleni .gniewem,
Tyle zdrad ukarali słusznym krwi przelewem;
Tom ci przyrzekł; i chociaż ten spisek na razie Sam sobie wystawiałem w okropnym obrazie,
Jednakże wpadłem w kościół napełnień Grekami, Już byli aż przed ołtarz wcisnęli się sami;
Pyrus nie mieniąc twarzy, tak na mnie pozierał, Jak gdyby jeszcze więcej śmiałości nabierał
I jak gdyby przytomność Greków i ich posła
Świetniejszy blask dla jego Hymena przyniosła.
Na koniec z uniesieniem koronę porywa,
Wkłada na Andromakę i tak się odzywa:
„Koronę ci i serce, Andromako, daję!
Miej pod twymi rządami mnie i moje kraje,
Niech odtąd twego syna ojcem się nazywam...
To ci przysięgam, bogów na świadectwo wzywam; Nieprzyjaciele jego staną się moimi
I za króla trojańskiej ogłaszam go ziemi.”
Gdy te słowa potwierdza Epiru lud cały,
Nasze się Greki w gniewie do broni porwały,
Tak zdrajca ze wszech stron był otoczony razem, Żem go już nie mógł moim dosięgnąć żelazem;
Każden z nich szukał chwały w zadaniu mu rany, On się długo opierał, cały krwią oblany;
Ale cóż przeciw mnóstwu jednego obrona?
Nareście przed ołtarzem upada i kona.
Ja cisnę się przez tłumy zdziwionego ludu,
Chcąc cię stąd wywieść, korzyść mych prac, mego trudu,
I do ojczyzny płynąć po morskiej przestrzeni Wraz z Grekami, co świeżą krwią jeszcze zbroczeni.
HERMIONA
O, nieszczęście!
OREST
Przebacz im, że w gwałtownej chwili
140
Niezupełnie twej zemsty zamiar dopełnili; Tyś chciała, aby zginął od mojego razu,