Znany polski gnostyk Jerzy Propopiuk w swojej książce “Labirynty herezji” (Warszawa 1999) poświęconej w znacznej mierze życiu i doktrynie Rudolfa Steinera...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – Już ja ją przezpiecznie odeślę albo i sama odwiozę – mówiła mu Baśka – prędzej zaś sama odwiozę, bo raz w życiu chciałabym widzieć całe...
- Już samo podanie w polskiej telewizji publicznej informacji o wyrażeniu przez kogoś krytycznej opinii o wspomnianym festiwalu (firmowanym wszak przez TVP) było...
- Po drugie: gdyby nawet państwa zachodniej Europy naprawdę robiły to samo, co kolejne rządy Polski (a nie robią, o czym za chwilę), to są to państwa bogate i jeśli...
- mo to, kiedy w stoczniach Contruuma instalowano te urządzenia, mało kto pokładał w Ze skwierczeniem przecięły warstwy atmosfery, unicestwiły wszystko na swojej...
- trzynastu lat, był sztywny i napięty, zagryzał usta i wykręcał dłonie, miał ściągniętą twarz -rozjaśnił ją tylko raz, gdy mówił o swojej...
- pytania dotyczące Polski: Kto od 20 lat po 1989 roku dorobił sięgigantycznych pieniędzy? Kto zniszczył ludzi chcących się uczciwie dorobić(jak Pan...
- Uciszenie skoro do swojej pełni doszło, i gdy wszyscy się spokojnie na siedzeniach swoich znaleźli, Redaktor w sposób następujący do rzeźbiarza...
- Przeczytał im krótkie urywki ze swojej rozmowy z Bayardem, z diariusza Madeleine i zapytał: - Czy zgadzamy się więc, że dowodzi to stabilnej, ale bardzo...
- Autobiografia na czterech łapach - Dorota Suminska, ebook Może on jeden nie miał jeszcze swojej wybranki? Wesele odbyło się w Falemiczach...
- ewentualnego utrzymania odrbnego pastwa polskiego iokrelenia jego granic miao zosta rozstrzygnite przez obarzdy w toku dalszych wydarze...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
121). W książce Rolanda Edighoffera “Różokrzyżowcy” (Warszawa 1998) w rozdziale “Mistyczne dzieje różokrzyżowców-Nowe wcielenie Różo-Krzyża” czytamy: ”Antropozof Rudolf Steiner (1861-1925) również powrócił do źródeł, do tekstów Johanna Andreae (siedemnastowieczny założyciel Bractwa Różokrzyżowców – dop. S. K) – między rokiem 1917 a 1918 wydał w Monachium pracę o Godach alchemicznych.” (s. 181) . Na tej samej stronie czytamy: “najważniejszym zadaniem różokrzyżowca jest – zdaniem Steinera – wzniesienie się w najwyższe regiony życia duchowego i czynne oddziaływanie na świat fizyczny, a zwłaszcza na ludzi.” W swojej, cytowanej w tej pracy, książce pt. “Teozofia różokrzyżowców” Steiner pisze: “zrozumienie wiedzy współczesnej (...) zrozumienie opierające się ściśle na faktach, dostarcza właśnie całego szeregu naukowych dowodów, wykazujących prawdziwość poglądów różokrzyżowców.”
Jakie to są poglądy? Edighofer tak je referuje: “Rudolf Steiner zespolił w swej doktrynie Wschód z Zachodem, przyjmując hinduistyczną teorię reinkarnacji i karmy, owej niewidzialnej siły, która oddziaływuje na wszystkie żywe istoty i sprawia, że wielokrotnie się odradzają. Steiner uważa, że w okresie, w którym Słońce przebiega jedną konstelację zodiaku, człowiek ma dwa wcielenia. Ludzie wtajemniczeni, którzy osiągnęli wyższy stopień rozwoju duchowego, zachowują w kolejnych wcieleniach to samo ciało fizyczne; w wyjątkowych przypadkach osiągają taki stan, że śmierć w ogóle nie następuje.”
Edighofer zahacza w swojej książce o związki zachodzące pomiędzy Bractwem Różokrzyża a masonerią. Pisząc o osiemnastym wieku stwierdza: “Grup tych (chodzi o wspólnoty Różokrzyżowców – dop. S. K.) nie łączyła z wolnomularstwem żadna oficjalna więź, coś je jednak ku sobie wzajemnie przyciągało; różokrzyżowcy byli pod wrażeniem potężnego, dobrze zorganizowanego tajnego stowarzyszenia, na wolnomularzy zaś oddziaływał urok tajemniczych mocy, które przypisywano członkom Różo-Krzyża.” (s. 143)
Jednak już w drugiej połowie XVIII w. masoni i różokrzyżowcy się łączą. Jedną z pierwszy organizacji różokrzyżowych “o charakterze wolnomularskim” powstała w roku 1770 na terenie Bawarii. Założyła ona liczne loże w Wiedniu, który od tego czasu stał się ośrodkiem myśli różokrzyżowej dla Austrii, Węgier, Bawarii i Wirtenbergii. Masonem i zarazem różokrzyżowcem był między innymi Stanisław August Poniatowski. W 1777 r. berlińska loża stała się ośrodkiem nowego rytu, a mianowicie Zakonu Złotego Różo-Krzyża Starego Obrządku. Zakon ten rozprzestrzenił się po całym świecie przedstawiając się jako jedyna prawdziwa masoneria (s. 145,149).
Tadeusz Cegielski, obecnie Wielki Namiestnik Wielkiej Narodowej Loży Polskiej charakteryzując doktrynę masonerii w książce “Sekrety masonów” (Warszawa 1992) stwierdza, że doktryna masonerii wspiera się na kabale i alchemii. Z nimi zaś wiąże się ściśle
przenikająca na wskroś doktrynę masonerii ideologia różokrzyżowców, którzy stworzyli nowy “kościół chrześcijański” – “wspólnotę wtajemniczonych mędrców, teozofów, mistyków i magów”. (s. 29)
Różokrzyżowcy uznawali istnienie prawdy objawionej. Twierdzili jednak, iż przekazana ona została Adamowi jako wiedza tajemna, która później, “dzięki staro- i nowo testamentalnym mędrcom dotarła do czasów współczesnych”. Prawdy tej nie zna Kościół katolicki. Jest ona nieznana wszystkim tym, którzy nazywają siebie chrześcijanami. Dostępna jest tylko wybranym. Chrystus, mówią różokrzyżowcy, nauczał, że Jego Kościół będzie zbudowany na skale. Chodzi tu o “duchową skałę”, której cząstką będą ludzie jako "”żywe kamienie” (s. 90). “Podejmując trud - stwierdza Cegielski - przemiany w żywe kamienie ludzkość przejdzie ze stanu grzechu spowodowanego upadkiem Adama, do stanu niewinności i doskonałości czystego złota, mistycznego kamienia filozofów.” (s.30)