zagranicznych partnerów – to naleŜy dostępnymi instrumentami polityki gospodarczejtaki popyt stymulować...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Z drugiej strony ciekawym przyk³adem ró¿norodnoœci motywacji, którymi kierowa³y siê „stare" i „nowe" si³y polityczne w ustalaniu ordynacji mo¿e byæ ordynacja...
- W Polsce wprowadza siê dopiero, i z oporami, zasady pañstwowej s³u¿by cywilnej, w zwi¹zku z czym zmiany polityczne na szczytach w³adzy czêsto pro- , wadz¹ równie¿ do...
- Ważnymi tematami są: zadowolenie z pracy, stres, motywacja, przywództwo, dynamika grupowa, polityka organizacyjna, konflikt międzyludzki oraz struktura i...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- odpowiednich warunków do zapewnienia "wolnej gospodarki", poza tym pañstwo nie powinno ingerowaæ w spo³eczno-ekonomiczneprocesy, którymi sterowaæ powinny si³y...
- cyjnej w początkowym okresie transformacji oraz braku odpowiedniego dostosowania po stronie polityki budżetowej...
- do apteki, wykupuje receptę i postępuje zgodnie z instrukcjami lekarza, na przykład: “zażywać dwie tabletki co cztery godziny"...
- Pewnego wieczoru Faks specjalnie przyszedł do Robintona, by go wyzwać na pojedynek walki wręcz; nie ze sobą, ale z jednym ze swoich młodych gospodarzy...
- Może Kitchener zastosowałby politykę spalonej ziemi bez sugestii Seana...
- Wreszcie, mówiąc o różnicach między inflacją wróżnych podsystemach gospodarki światowej, nie moż-162na pominąć aspektu możliwości...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zasadnicze znaczenie ma tutaj kurs walutowy. OtóŜ jeszcze przed
wejściem do rządu proponowałem jego jednorazowe zdewaluowanie – o około 15
procent, do mniej więcej 4,35 złotego za euro. Przy ówczesnym kursie krzyŜowym euro
do dolara implikowałoby to cenę tego ostatniego w wysokości blisko 4,70, a więc na
poziomie, na którym kiedyś juŜ, a mianowicie jesienią 2000 roku, znajdował się.
Równocześnie naleŜałoby zamrozić tak ustalony kurs w ramach systemu tzw. zarządu
walutą albo izby walutowej (ang. currency board) do czasu wejścia do strefy euro.9
Wówczas zwiększyłyby się moŜliwości zbytu na nasze produkty na rynkach
zagranicznych, gdyŜ ich sprzedaŜ tam stałaby się relatywnie bardziej konkurencyjna, a
ich produkcja tu bardziej opłacalna.
Było to jednak niemoŜliwe ze względu na przeciwne wobec rządowego
stanowisko NBP. Czy z tamtej strony występowało li tylko niezrozumienie istoty sprawy,
czy teŜ moŜe brak zdolności rozróŜniania jej celów od środków – to kwestia dotychczas
nie do końca jasna. Jasne jest tylko to, Ŝe z punktu widzenia interesów polskiej
gospodarki – szybkiego wzrostu gospodarczego przy jednoczesnym zachowaniu
stabilności finansowej – polityka banku centralnego była błędna i szkodliwa. I nadal
takÄ… pozostaje.
Podejmowane próby wyperswadowania konieczności zmiany takiego podejścia
niestety nie powiodły się. Trzeba zatem było czynić to, co w takich politycznych
warunkach było moŜliwe. I acz pole manewru było ograniczone, to jednak znaleźć moŜna
było na nim pewien margines swobody. Od strony działań koordynowanych przez rząd na
poziom kursu złotego moŜna było oddziaływać operacjami na długu publicznym. Przez
cały czas Ministerstwo Finansów czyniło to – mniej bądź bardziej dyskrecjonalnie.
Niekiedy były to właściwie zaadresowane – i podjęte w odpowiedniej chwili – ruchy co
do emisji określonego typu papierów dłuŜnych. Innym razem były to zapowiedzi (później
realizowane lub nie, ale o tym jaki będzie finał, wiedzieliśmy tylko my) w sprawie
przedterminowego wykupu jakichś porcji długu zagranicznego czy teŜ konwersji jego
części z jednej waluty na drugą.
MoŜna było teŜ próbować wpływać na zachowania rynku wysyłając doń określone
sygnały. I do tego teŜ się uciekaliśmy, raz coś mówiąc, innym razem milcząc. WaŜne
przy tym było, co i kiedy, jak i do kogo w tych kwestiach się mówi, gdyŜ rynek i
spekulujący na nim inwestorzy globalni (a takŜe lokalni) potrafią słuchać i wyciągać
wnioski. A nade wszystko reagować, a chodziło przecieŜ o to, aby reakcje te szły po
naszej myśli. Tak jak w innym kontekście głośne mówienie o rychłym wejściu na ścieŜkę
szybkiego wzrostu wywołało falę złości i krytyki, tak moje kilkutygodniowe milczenie
latem 2002 roku – intencjonalnie ukierunkowane właśnie na sprowokowanie osłabienia
złotego po to, aby wzmocnić eksport i pchnąć produkcję do przodu – spowodowało
podobne psychologiczne i polityczne reakcje. Finansowe i realne efekty natomiast były
znakomite! I o to właśnie chodziło; im większa była wrzawa wokół milczenia ministra
finansów, tym korzystniej z punktu widzenia dynamiki produkcji kształtował się kurs
walutowy. I chociaŜ dawało to umiarkowane i krótkookresowe rezultaty w porównaniu z
tym, co moŜna byłoby osiągnąć bez obstrukcji ze strony NBP, to nie moŜna ich jednak
9 Szerzej zob. Grzegorz W. Kołodko, Wrócić na ś cieŜ kę szybkiego wzrostu, Trybuna z dnia 23 maja 2002
roku (www.tiger.edu.pl/kolodko/artykuly/wrocic_na_droge.pdf). Dodać trzeba, Ŝe integralną częścią tej
koncepcji było doprowadzenie Polski do strefy euro juŜ w 2007 roku (co obecnie jest juŜ niemoŜliwe) oraz
pozbawienie kapitału spekulacyjnego moŜliwości Ŝerowania na wahaniach kursu złotego.
6
bagatelizować. A to dlatego, Ŝe poŜądane osłabienie złotego wzmocniło pozycję wielu
firm, ratując niejedną z nich przed niechybnym upadkiem. W sumie więc wzmacniała się