Sien Sovv...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Byli tak śmiertelnie znużeni, że nie dziwili się już niczemu...
- Tylko my na to gotujemy się, aż nam wieść przyszła, że król jego mość przyszedł pod Smoleńsk...
- Jakby w odpowiedzi z białego tunelu w pobliżu sufitu wysunęła się nagle czarna sylwetka...
- dość przekonywająca, aczkolwiek zmienia całą kontrowersję w nie- zbyt interesujący problem metodologiczny...
- t zawartośćpliku dane...
- nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, takiprorok poniesie śmierć...
- dzwonnica, a w rękach taką siłę, że błędnego rycerza w zbroi razem z koniem podniesie, to ma być najsłodsza księżniczka Dulcynea z Toboso? Nie powiem,...
- czujÄ™ ja i to czujecie Wy...
- – Cześć...
- Zerwał z siebie marynarkę i koszulę...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Sam pan to przyznał. Czy możemy stoczyć decydującą bitwę, dysponując Uniósł ogromną rękę, jakby nie chciał dopuścić, by ktokolwiek mu przeszkodził.
niedoświadczonymi pilotami i żołnierzami?
- Proszę się zastanowić - podjął po chwili. - Dzielność i waleczność równają się
- Oczywiście, że nie - odparł Ackbar. - Nie wolno nam tego robić. Zanim się na to szaleńczej brawurze i mogą być uważane za zalety jedynie w sytuacjach, kiedy rozkazy zdecydujemy, nasi żołnierze muszą nabrać większego doświadczenia.
wydają rozsądni i kompetentni dowódcy. Bezmyślne wykonywanie rozkazów owocuje
- Jak go nabiorą, jeżeli nie podczas decydującej bitwy? - zapytał Dif Scaur.
brakiem elastyczności na polu bitwy. Godzić się na prowadzenie walki do śmierci, nie
- Biorąc udział w wielu drobnych potyczkach - wyjaśnił Kalamarianin. - Yuuzhan biorąc pod uwagę możliwości poddania, oznacza wyrzeczenie się prób szukania Vongowie znajdują się obecnie w takiej samej niekorzystnej sytuacji, w jakiej my korzystniejszego wyjścia z sytuacji. Uważam, że możemy wykorzystać te cechy byliśmy na początku wojny. Muszą bronić zbyt wielu planet naraz, zbyt wielu źródeł
charakteru Yuuzhan Vongów, żeby wciągnąć ich w pułapkę, z której nie zdołają uciec.
surowców, zbyt wielu gwiezdnych szlaków. Uważam, że powinniśmy wydać
Ackbar odgiął i uniósł jeden palec na tyle, na ile mu pozwalała łącząca je cienka dowódcom naszych flot rozkaz równoczesnego zaatakowania wszystkich tych celów. -
błona.
Uniósł podobną do płetwy rękę. - Nie wolno nam jednak nigdy atakować miejsc, w
- Szaleńcza brawura pozwoli nam zwabić Yuuzhan Vongów w zasadzkę - ciągnął, których Vongowie gromadzą duże siły. Nie możemy przystępować do walki, jeżeli nie odginając drugi palec. - Bezmyślne posłuszeństwo oznacza, że podwładni nie ośmielą będziemy dysponowali wystarczającą przewagą. Nasi żołnierze muszą zdobyć większe się podawać w wątpliwość słuszności rozkazów dowódców, nawet jeżeli będą żywili doświadczenie, ale zdobędą je tylko dzięki odnoszonym zwycięstwom. Nabiorą wtedy wątpliwości. - Odgiął i uniósł trzeci palec. - Z tego wynika, że wojownicy nie przejawią zaufania do dowódców i uwierzą we własne siły do tego stopnia, że podczas własnej inicjatywy. Bez najmniejszego wahania wykonają wszystkie rozkazy, choćby późniejszych akcji również będą się spodziewali samych zwycięstw. - Zwrócił ogromne ich bezsens wykazała zmiana sytuacji na polu bitwy. Nie cofną się ani nie przegrupują oczy na admirała Sovva. - Musi pan dać dowódcom dużą swobodę, jeżeli chodzi o bez zgody przełożonych, nawet jeżeli stracą z nimi łączność albo dowódcy nie będą wybieranie celów ataku. Powinien pan im pozwolić na podejmowanie ryzyka i mieli pojęcia o bieżącej sytuacji. - Odgiął czwarty palec. - Yuuzhan Vongowie uważają pogodzić się z możliwością porażek. Dowódcy mają urządzać zasadzki, uciekać się do śmierć za zjawisko nieuniknione i nigdy nie starają się przedłużyć czasu trwania życia.
partyzanckiej taktyki walki i atakować odosobnione grupy nieprzyjaciół. Powinni Będą więc walczyli do śmierci, nawet gdyby dalsza walka okazała się beznadziejna. Ich przerywać ich zaopatrzeniowe szlaki, zakłócać łączność między opanowanymi szaleńczo odważni dowódcy, zaślepieni wiarą w słuszność sprawy, za nic w świecie nie planetami i zakładać ukryte bazy, skąd można byłoby prowadzić taką działalność. Nie wydadzą rozkazu do odwrotu, dopóki nie będzie za późno. Jeżeli podsumujemy te wolno im jednak nigdy stawać do walki z wrogiem przewyższającym nas pod fakty, moi przyjaciele, otrzymamy potężną broń, za pomocą której ostatecznie względem liczebnym albo siłą uzbrojenia. Można ich atakować wtedy, gdy są słabi... i zniszczymy Yuuzhan Vongów!
tam, gdzie są słabi.
Zacisnął rękę w pięść i z całej siły grzmotnął nią o blat stołu. Cal Omas
- A więc znów powrót do Rebelii - odezwał się Cal Omas. - Właśnie tak
podskoczył.
walczyliśmy na początku z Imperium.
235
Walter Jon Williams
Szlak Przeznaczenia
236
- Ma pan rację - przyznał Kalamarianin.
- Trzy miesiące - powiedział. - Trzy miesiące nieustannej walki partyzanckiej,
- Jednak kiedy toczyliśmy wojnę z Imperium, nie musieliśmy bronić tylu miejsc ataków z zasadzki i niszczenia słabych, odosobnionych celów powinno wystarczyć, naraz - zauważył przywódca Nowej Republiki. - Nasz rząd był nieliczny i zdolny do żeby zahartowani w takich bojach żołnierze Nowej Republiki zdołali stawić czoło szybkiego przemieszczania się z bazy do bazy w rodzaju Yavina albo Hoth. Nie głównym siłom Yuuzhan Vongów.
musieliśmy wówczas myśleć, jak wyżywić i dokąd przesiedlić miliony uchodźców. Nie
- Trzy miesiące... - Na trupiobladej twarzy Scaura pojawił się lodowaty uśmiech. -
musieliśmy się zastanawiać, co zrobić z setkami senatorów żądających szczególnej To powinno wystarczyć.
ochrony dla swoich planet.
Do czego? - pomyślał Luke. Z tym okresem wiązało się coś ważnego, w dodatku