otwarcie się horyzontu czasowego w przyszłość, lecz raczej w przeszłość:„Idziemy do przodu oglądając się za siebie" - napisał jeden z...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- 4|106|Pros Boga o przebaczenie! Zaprawde, Bóg jest przebaczajacy, litosciwy!4|107|I nie prowadz sporu w obronie tych, którzy zdradzaja samych siebie...
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- W takiej scenerii sam siebie szarpię i pożeram Dłoń gardło skręca w sznur głowa ma barwę starej krwi Kłamstwa pewien tryumfalne hymny śpiewam...
- jaki sposób w małej zbiorowości lokalnej obrotny przedsiębiorca bogaci się, inwestuje, uzależnia od siebie innych, prowadzi wystawny tryb życia, wchodzi do...
- «Och! Wielkie szczęście i wielkie nieszczęście w tym domu! Niebiosa dały syna bezpłodnej, niech będzie błogosławiony Najwyższy! Lecz siedem miesięcy temu...
- 2asmienia jednostki czy dominacji nad ni¹, lecz w celu ochrony praw zagro¿onych przez inne instytucje spo³eczne: Jednym z najtrudniejszych aspektów spo³ecznego...
- 78 mieszkający w duŜych aglomeracjach mają koło siebie księgarnie, sklepy, kafejki internetowe, telewizję kablową, duŜy wybór stacji...
- Poczucie dowartościowania siebie (ZP) Przemiana z "brzydkiego kaczątka" w boskiego "łabędzia" może nastąpić tylko wtedy, gdy zaczniesz...
- 24 Mimo obolałości wszystkich członków, nasz rycerz był ożywiony i pewny siebie; i chociaż ciało jego przed chwilą domagało się podniesienia z...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Jest to metafora bardzo trafna. Jak wskazaÅ‚ cytowany wczeÂ
śniej dyplomata amerykański, w odchodzącej od komunizmu Europie Wschodniej charakterystyczną cechą przejścia od teraźniejszości ku przyszłości jest odkrywanie przeszłości, „back to the future". Z tym, że jest to przeszłość szczególna: sięga się do „ostatniego okresu, gdy przyszłość mogła być określona jako otwarta" (Simons, 1989), gdy była jeszcze zbiorem możliwości. Jest to więc zwrot do Złotego Wieku przedkomunistycznej przeszłości. Zjawiska te
obserwujemy obecnie w Polsce niesÅ‚ychanie wyraziÅ›cie, jakby w powiÄ™kszeniu. Ma siÄ™ wrażenie, że Polacy bardziej sÄ… skoncentrowani na powrocie do źródeÅ‚, tzn. do przedwojennej przeszÅ‚oÅ›ci niż na konstruowaniu wizji przyszÅ‚oÂ
ści. Na ten stan rzeczy zwracają uwagę przedstawiciele różnych orientacji
politycznych5.
Dotyczy to nie tylko sfery polityki, dotyczy caÅ‚oÅ›ci życia. Jak napisaÅ‚a publicystka gazety codziennej w styczniu 1990 roku: „MaÅ‚o kto mówi o przyszÅ‚oÂ
ści. Przeszłość jest fetyszem" (Lubelska, 1990).
Inną charakterystyczną cechą świadomości społecznej w wymiarze tempo-
ralnym w okresie przełomu 1989-90 wydaje się być poczucie tymczasowości,
stanu przejściowego, który trzeba przeczekać. Z innych powodów niż kilka czy
kilkanaście lat temu czeka się biernie na rozwój wydarzeń, licząc na pomyślny
ich obrót. Tym razem bowiem ograniczające aktywność nie są już czynniki polityczne, lecz przede wszystkim gospodarcze. Wprowadzona od dnia 1 stycznia 1990 roku reforma systemu gospodarczego wywołała ze strony wielu podmiotów życia gospodarczego tendencję do przeczekania tej trudnej sytuacji (np. strategia przymusowych urlopów pracowników przedsiębiorstw).
Jeśli chodzi o odnotowywaną przez badaczy i obserwatorów życia społecznego w Polsce przełomu 1989/90 zaskakującą w swej postaci i zakresie bierność społeczeństwa, warto wskazać, że działają tu znane mechanizmy czasu 5 „... słabością wszystkich platform - mówił w wywiadzie dla „Polityki" w styczniu 1990 roku Mieczysław F. Rakowski -jest jak gdyby większy skłon w stronę oceny przeszłości aniżeli proponowania tego, co ma być w przyszłości" (Rakowski, 1990). Pół roku później, podczas posiedzenia Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, Andrzej Siciński stwierdził: „Nikt nie podjął
poważnej dyskusji nad zagadnieniami perspektywicznymi. Liczne partie polityczne mówiły raczej o swych antenatach i starały się zawłaszczyć taki lub inny fragment tradycji narodowej - ale nic, lub niemal nic konkretnego, nie miały do powiedzenia na temat przyszłości" (Siciński, 1990).
Podobne zjawiska mogliśmy obserwować w niesłychanie wyrazistej formie podczas obrad Niezależnego Forum Kultury 1 kwietnia 1989 roku. Dla jednych mówców czas zatrzymał się 13 grudnia 1981 roku, dla innych - wraz z początkiem lub końcem drugiej wojny światowej. Głos Majora Fydrycha z Pomarańczowej Alternatywy na temat obecnych i przyszłych potrzeb młodzieży, został przez zebranych całkowicie zlekceważony. Dalszy rozwój wydarzeń ukazuje nadal analogiczne rozbieżności orientacji między młodym i starszym pokoleniem.
104
magiczno-religijnego. Podobnie jak czeka się na święto, które przychodzi sarno wraz z nadejściem odpowiedniego dnia kalendarza religijnego, tak samo wierzy się, że pewne daty czy pewne wydarzenia w automatyczny sposób, niejako same przez się, pomyślnie rozwiążą trudne problemy teraźniejszości. Wiele było w ostatnim okresie takich magicznych dat. W pierwszych miesiącach 1990 roku funkcję taką pełnił spodziewany niedaleki termin pierwszych efektów realizacji reformy Balcerowicza: „Przeczekać plan stabilizacji - jak chmurę gradową - przedrzemać te magiczne trzy miesiące..." (Staniszkis,
1990). Później jednym ze zwrotnych punktów czasu magicznego stała się data
Przyszłych wyborów: „Wszystko [podkr. moje - E. T.] będzie można naprawić najdalej za rok, przy wyborach" (z wypowiedzi Lecha Wałęsy, „Życie Warszawy" z 4 IV 1990).