Ostatecznie wszelako, jak wiadomo, tekst art...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- * * * — Wiadomość z obozu Charon, towarzyszu admirale — zameldowaÅ‚ porucznik Fraiser i widzÄ…c gest Tourville’a, odczytaÅ‚ jej...
- Poniewa¿ ta regu³a daje nam w rezultacie program wysy³aj¹cy, wiadomoœæ jest przekazywana temu programowi do dostarczenia...
- Tuż przed obiadem Shannon otrzymał wiadomość z Pithead, że Carizan znajduje się w drodze na Jowisza Pięć przez bazę Main na Ganimedesie...
- VIII Urojenia Kelvina Hallidaya Następnego ranka byli w ogrodzie, kiedy przyszła pani Cocker z pilną wiadomością...
- Tak sobie opowiadano o tym zamachu, nie wiadomo jednak, czy by³ato prawda, czy tylko pog³oska rozpuszczona przez Maksymina...
- lękam, siedzieć będę, dopóki od brata nie otrzymam wiadomości, co chce, abym z sobą po- stanowiła...
- Pompejusz również, jak to później stało się wiadome, za radą całego otoczenia, postanowił stoczyć bitwę...
- (wiadoma komu zabieranym) i potem odda³ to zloto na zbudowanie koœcio³a we wsi...
- Kiedy Canan przejął zarządzanie codziennymi operacjami magazynu, Lovejoy jeszcze bardziej skupił swą uwagą na rekrutacji, sprowadzając ostatecznie jeszcze...
- Nie masz te¿,nie masz ¿adnego w tym cudu,Kiedy raz na dno,pod ob³oki drugiLataj¹c,musi nadweredziæ fugi;Wpadszy w najg³êbsze na ostatek...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
415 k.c. powtórzy³ dos³ownie formu³ê art. 134 k.z. W motywach zaœ ostatniego projektu z 1962 r. wskazano, ¿e „umo¿liwia to utrzymanie w mocy bogatego orzecznictwa, które w sposób zgodny z potrzebami spo³ecznymi rozwi¹zuje liczne problemy, jakie nasuwa³ recypowany przepis"22.
Choæ wskutek tego formu³a ustawy sk³ania do obrony stanowiska, ¿e dla prawa obowi¹zuj¹cego cech¹ czynu sprawcy warunkuj¹c¹ odpowiedzialnoœæ jest „wina" sensu largo, w której mo¿na, jak to nieraz formu³owano23, doszukiwaæ siê dwóch elementów: obiektywnej bezprawnoœci i subiektywnej wadliwoœci (nagannoœci), co nie budzi³o w¹tpliwoœci w judyka-turze, przeciwko temu podnosz¹ siê sta³e krytyki doktrynalne24.
Je¿eli pomin¹æ odwo³ywanie siê do argumentów prawno-porównaw-czych, które choæ istotne, same przez siê nie mog¹ byæ decyduj¹ce, donios³e staj¹ siê:
— postulat d¹¿enia do jednoœci podstawowych pojêæ prawnych w ramach ró¿nych dziedzin obowi¹zuj¹cego porz¹dku prawnego, co w danym przypadku wi¹za³oby siê z koniecznoœci¹ uzgodnieñ z obowi¹zuj¹cym prawem karnym; w siatce pojêciowej naszego prawa karnego znamiê „bezprawnoœci" postêpowania (czynu) jest œciœle odró¿niane od „winy"; mo¿e to przemawiaæ za równoleg³ym przyjmowaniem tego toku rozumowania w dziedzinie prawa cywilnego;
— ³atwiejsze przerzucenie pomostu pomiêdzy rozumieniem znamion „czynu" w samym prawie cywilnym przy istnieniu unormowañ w kodek-
20 Zob. R. Longchamps, Zobowi¹zania, § 34, II i III; ten¿e, Uzasadnienie i tam wskazane wyjaœnienie zajêtego stanowiska, s. 193.
21 Stanowisko krytyczne wobec formu³y k.z. prezentowane jest zw³aszcza w cyt. wy¿ej pracach M. Soœniaka, .1. D¹browy, B. Lewaszkiewicz-Petrykowskiej, A. Szpu-nara, jak zreszt¹ i w innych pracach tych autorów.
22 Projekt kodeksu cywilnego oraz przepisów wprowadzaj¹cych kodeks cywilny, Warszawa 1962, s. 212.
23 Zob. min. W. Czachórski, Prawo zobowi¹zañ. Zarys czêœci ogólnej, wyd. 2, Warszawa 1963, s. 293 i nast. Formu³a ta odrzuca³a zreszt¹ stanowczo znane sformu³owanie R. Longchampsa o „winie obiektywnej" i „winie subiektywnej", powtarzane niekiedy doœæ bezkrytycznie.
24 Ostatnio M. S o œ n i a k, Elementy winy nieumyœlnej..., s. 143—156.
34*
532
sie cywilnym odpowiedzialnoœci za szkodê wg koncepcji dualistycznej; w re¿imie kontraktowym bowiem znamiê bezprawnoœci zachowania siê d³u¿nika zostaje sprowadzone do niewykonania lub nienale¿ytego wykonania zobowi¹zania, obok czego wystêpuje znamiê subiektywnej wadliwoœci, o której jest mowa w osobnym sformu³owaniu (zob. wywody rozdz. X poni¿ej);
— zbli¿enie terminologii prawniczej do s³ownictwa jêzyka codziennego; wprawdzie jêzyk techniczny formu³ prawniczych mo¿e ró¿niæ siê od mowy potocznej, ale nie jest godne poparcia wprowadzanie tej ró¿nicy bez uzasadnionej koniecznoœci.
Id¹c po tej linii rozumowania mo¿na zd. m. dopuœciæ zasadnicze wyodrêbnienie w osobn¹ kategoriê pojêciow¹ zna nion czynu: bezprawnoœci i winy („wina" sensu stricto) w teoretycznych rozwa¿aniach naukowych. Tekst art. 415 k.c. nie stoi temu na przeszkodzie.
Nie znaczy to, by poparcie udzielone w ten sposób dla postulatu jednoœci pojêæ prawnych w. dziedzinie prawa cywilnego i karnego mia³o charakter bezwarunkowy. Domeny obu dziedzin s¹ bowiem odmienne i funkcje odpowiedzialnoœci inaczej rozumiane, skoro celem podstawowym odpowiedzialnoœci cywilnej pozostaje ci¹gle naprawienie szkody doznanej przez poszkodowanego, gdy prawo karne interesuje siê g³ównie nie poszkodowanym, lecz sprawc¹25.
Nie znaczy to równie¿, by roz³¹czne traktowanie znamion bezprawnoœci i winy sensu stricto mia³o byæ nadmiernie akcentowane. Ma to bowiem i swoje strony ujemne, o czym osobno ni¿ej w pkt. 4.
Tote¿ podsumowuj¹c to, co powiedziano, w dalszym wywodzie w kwestii znamion czynu sprawcy w ich ca³okszta³cie wychodzimy z za³o¿enia, ¿e w ramach pog³êbionej analizy badawczej czyn poci¹gaj¹cy za sob¹ odpowiedzialnoœæ musi przejawiaæ znamiona niew³aœciwoœci postêpowania:
— z punktu widzenia przedmiotowego, i to bêdziemy okreœlaæ jako bezprawnoœæ czynu;
— z punktu widzenia podmiotowego, i to bêdziemy okreœlaæ jako winê w znaczeniu subiektywnym.
Mo¿na oczywiœcie przy takim stawianiu problemu, traktuj¹c rzecz obrazowo, uznawaæ bezprawnoœæ i winê za przes³anki odpowiedzialnoœci, i tak czyni¹ niektórzy autorzy. Na pewno de legê lata by³oby to jednak ujêciem nazbyt akcentuj¹cym to, co formu³y ustawowe traktuj¹ we wzajemnym powi¹zaniu. Zw³aszcza, ¿e w licznych przepisach k.c, jak i w wielu rozwa¿aniach doktrynalnych czy w judykaturze, termin „wina" odnosiæ siê bêdzie ci¹gle do obu znamion czynu, tj. przedmiotowego (bezprawnoœæ) i podmiotowego (wina sensu stricto).
25 Trafne i lapidarne sformu³owanie R. Rodiere, La responsabilite civile, Paris 1952, s. 5.
533
2. Bezprawnoœæ. Znamiê przedmiotowe czynu, a wiêc bezprawnoœæ zachowania siê sprawcy, jest tradycyjnie ujmowana jako sprzecznoœæ z obowi¹zuj¹cym porz¹dkiem prawnym26. Pojêcie samo wywodzi siê z rzymskiej iniuria (non iure = contra ius), wystêpuj¹cej m.in. w lex A¹uilia de damno, i w tym znaczeniu towarzyszy nowoczesnej cywilisty-ce.
Oznacza ono, a œciœlej mieœci w sobie i wyra¿a ocenê wartoœciuj¹c¹ wg spo³ecznego punktu widzenia i w tym sensie ujemn¹27. Wydaje siê, ¿e najproœciej jest wyraziæ to formu³¹, wg której sprawcy mo¿e byæ postawiony zarzut niezgodnego z prawem, a wiêc przedmiotowo wadliwego zachowania siê.
Wed³ug zgodnych pogl¹dów doktryny i judykatury bezprawnoœæ charakteryzuje siê czystym obiektywizmem28. Przy jej ustaleniu podlega rozwa¿eniu kwestia, w jakim stosunku pozostaje czyn wzglêdem obowi¹zuj¹cego porz¹dku prawnego, czy jest z nim zgodny, czy niezgodny. Nie interesujemy siê wówczas stron¹ podmiotow¹ zachowania siê sprawcy. Naruszenie bowiem zakazu czy nakazu jest bezprawiem niezale¿nie od tego, czy dzia³aj¹cy wiedzia³, czy nie o ich istnieniu, chcia³, czy nie chcda³ przeciwko nim wykroczyæ.
Wy³ania siê natomiast kwestia bli¿szego ustalenia: • — po pierwsze, jakie nakazy b¹dŸ zakazy, a i postacie ich naruszenia, daj¹ podstawê do ustalenia bezprawnoœci postêpowania;
— po drugie, jakie okolicznoœci mog¹ byæ uznane za wy³¹czaj¹ce bezprawnoœæ dla niej samej^ a wi^C za uwalniaj¹ce od zarzutu co do nieprawid³owoœci postêpowania sprawcy.
Co do kwestii pierwszej, propozycje doktrynalne okreœlenia sfery, której naruszenie uznaje siê za sprzeczne z porz¹dkiem prawnym, nie s¹ ujmowane jednoznacznie.
Mo¿na w tej materii wyró¿niæ trzy kierunki rozumowania: pierwszy, gdy sfera ta ma oznaczaæ naruszenie cudzego prawa podmiotowego, drugi, gdy ma oznaczaæ naruszenie cudzego interesu, trzeci wreszcie, gdy ma oznaczaæ naruszenie pewnej normy postêpowania.
Nale¿y zgodziæ siê z pogl¹dem wnikliwie uzasadnionym, ¿e oparcie