Tak sobie opowiadano o tym zamachu, nie wiadomo jednak, czy by³ato prawda, czy tylko pog³oska rozpuszczona przez Maksymina...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- Istotne jest, iż te dokumenty obejmują okres wykraczający poza ramyczasowe działania obecnego Parlamentu, a tym samym poza okres sprawowania władzy przez...
- Chciałabym mękę waszej pracy pić przez rurkę, jak komar krew hipopotama - o ile to możli-we w ogóle - i przemieniać na moje idejki, takie piękne, takie motylki,...
- Ulice Mardecin wybrukowane były granitowymi płytami, wytartymi przez całe pokolenia stóp i kół wozów, wszystkie zaś budynki zbudowano albo z cegły, albo z...
- ver appetebat, cum Hannibal exhibernis movit; c) cum explicati-vum lub coincidens = gdy, skoro,przez to, ¿e (z tym¿e trybem i cza-sem, jaki jest w zdaniu...
- cz¹stki (przed zmierzeniem jej cech), która nie znajduje siê nigdziew przestrzeni i czasie? Jeœli za jeden obiekt uwa¿aæ to, co jestopisywane przez jeden wektor...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- 2asmienia jednostki czy dominacji nad ni¹, lecz w celu ochrony praw zagro¿onych przez inne instytucje spo³eczne: Jednym z najtrudniejszych aspektów spo³ecznego...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Trudno tucoœ pewnego powiedzieæ, poniewa¿ rzecz nie zosta³a zbadana. Maksyminusbowiem ani nie przekaza³ sprawy s¹dowi, ani nie pozwoli³ na obronê, leczwszystkich, których podejrzewa³, porwa³ nagle i zamordowa³ bezlitoœnie.
Wybuch³ te¿ bunt ³uczników z Osroeny, którzy bardzo boleli nadœmierci¹ Aleksandra. Natknêli siê oni przypadkiem na jednego z przyja-ció³ Aleksandra, by³ego konsula, który siê zwa³ Kwartinus, a zosta³ zwol-niony przez Maksymina z wojska; porwali go Wbrew jego woli, bo o ni-czym wpierw nie wiedzia³, zrobili go swoim wodzem, przybrali w purpu-rê, ponieœli przed nim ogieñ, jedno i drugie zgub¹ gro¿¹ce oznaki czci,i zmuszali go do objêcia w³adzy, mimo ¿e nie mia³ na to najmniejszejochoty. W nocy jednak, kiedy spa³ w namiocie, zosta³ nagle w sposóbpodstêpny zamordowany przez swego towarzysza i, jak siê zdawa³o, przy-jaciela, poprzedniego dowódcê Osroeñczyków, który nazywa³ siê Makedon,chocia¿ to on w³aœnie namówi³ Osroeñczyków do jego porwania i od-padniêcia od Maksymina. Cz³owiek ten, mimo ¿e nie mia³ ¿adnego powo-
3 Magnus, bli¿ej nie znany, ale mo¿e identyczny z senatorem PetroniuszemMagnusem, patronem kolonii Kanuzjum w 223 r., którego imiê na napisie zosta³arozmyœlnie wyskrobane.
du do nieprzyjaŸni lub nienawiœci, zabi³ tego, którego porwa³ i sk³oni³ doprzyjêcia godnoœci cesarskiej, odci¹³ mu nastêpnie g³owê i zaniós³ j¹ Ma-ksyminowi w przekonaniu, ¿e sobie zaskarbi wielk¹ wdziêcznoœæ z jegostrony. Ten ucieszy³ siê z tego czynu, bo pozby³ siê w ten sposób nieprzy-jaciela, jak s¹dzi³, ale mordercê jego, który tak wielkie ¿ywi³ nadziejei oczekiwa³, ¿e otrzyma jak¹œ nadzwyczajn¹ nagrodê, kaza³ straciæ, po-niewa¿ by³ przywódc¹ buntu i zabi³ tego, którego sam wbrew jego wolisk³oni³ do odstêpstwa, a tym samym okaza³ siê wiaro³omnym wobec przy-jaciela.
Tego rodzaju przyczyny jeszcze wiêcej rozj¹trzy³y duszê Maksymina,który ju¿ poprzednio z natury swojej sk³onny by³ do surowoœci i okru-cieñstwa. A by³ te¿ z wygl¹du niezmiernie groŸny i tak potê¿nego wzro-stu, ¿e nie³atwo móg³ mu sprostaæ któryœ z si³aczy greckich czy te¿ naj-waleczniejszych barbarzyñców.
2. Za³atwiwszy siê z tymi k³opotami œci¹gn¹³ Maksyminus ca³e woj-sko i przekroczywszy œmia³o most podj¹³ walkê przeciw Germanom. Pro-wadzi³ ze sob¹ wielkie masy wojska, niemal ca³¹ si³ê zbrojn¹ rzymsk¹,miêdzy innymi bardzo wielk¹ liczbê mauretañskich oszczepników oraz³uczników z Osroeny i Armenii, z których jedni byli poddanymi, drudzyprzyjació³mi i sprzymierzeñcami, dalej pewn¹ liczbê Partów, którzy zbieg-li do Rzymu zwerbowani za pieni¹dze albo te¿ zostali wziêci do niewolii jako jeñcy s³u¿yli Rzymianom4, Te masy wojska poprzednio jeszczeprzez Aleksandra zosta³y zgromadzone, ale Maksyminus powiêkszy³ jei wyæwiczy³ w sztuce wojennej. Szczególnie przydatni do walki z Germa-nami wydaj¹ siê oszczepnicy i ³ucznicy, którzy z ³atwoœci¹ uderzaj¹ naniczego siê nie spodziewaj¹cych i zrêcznie siê wycofuj¹. Stan¹wszy w kra-ju nieprzyjacielskim przeszed³ Maksyminus wielki obszar nie znajduj¹c¿adnego przeciwnika, barbarzyñcy bowiem siê wycofali. Pustoszy³ zatemich kraj daleko i szeroko, zw³aszcza ¿e zasiewy bliskie ju¿ by³y dojrze-wania, a wsi podpala³ i oddawa³ ¿o³nierzom na ograbienie. Ogieñ bowiemz wielk¹ ³atwoœci¹ ogarnia³ miasta, jakie maj¹, i wszystkie domy mieszkal-ne, poniewa¿ ma³o jest u nich kamieni i cegie³ wypalanych, a za to wielelasów o piêknym drzewostanie, wiêc maj¹ obfitoœæ drzewa, które spajaj¹ci ³¹cz¹c tworz¹ rodzaj namiotów.