Na stanowisku dowodzenia okrętem stał Swiatosłow...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Czy to ojczyzna moze byc kiedyniekiedy, byc i nie byc na przemian? Ojczyzna moze byc tylko kraj stanowiacy nieprzerwalnie teren historyczny narodu, i to teren centralny...
- Ustalenie zakresu pojcia zwykych potrzeb rodziny zaley od kryterium, ktre stanowi bdzie podstaw zdefiniowania tego pojcia...
- sność drugiej ćwierci; suma wniesiona do wspólnoty stanowić będzie jedną czwartą właści- wego wkładu, pozostałym zaś przy życiu małżonkom...
- o mnie ex re mojego stanowiska w sprawie reformy rolnej, e jestem jakzodziej, co chce wyj z cudzej kieszeni zegarek i da go komu innemu...
- W procesie karnym opartym na zasadzie skargowoci skarga stanowi dodatni przesank procesow, tzn...
- N- ACETYLOCYSTEINAN-acetylocysteina (NAC) stanowi najczęstszą postać cysteiny i ma szczególne znaczenie w procesach odtruwania...
- W okresie, ktry upyn od wejcia w ycie ustawy zasadniczej, nastpio rozwinicie konstytucyjnej regulacji stanw nadzwyczajnych w drodze ustawodawstwa zwykego...
- Wsplnota pierwotna, antyczne niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm, wreszcie socja-lizm miay stanowi z mocy praw historii powszechnodziejowy model...
- Uduchowienie, głęboka moralność, mądrość i wewnętrzne światło, a przede wszystkim miłość do świata i ludzi stanowią wzór i natchnienie dla tych,...
- Niemcy miały kluczowe znaczenie: stanowiły deklarowany cel Armii Czerwonej i dostarczały bolszewikom mocnych podstaw do optymizmu...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Wywoływał właśnie na płaskim, środkowym ekranie obraz z kamery umieszczonej na pomoście przystani, który jakiś czas temu opuścili. Widać było, że okręt osiągnął już zanurzenie do linii wodnej. Teraz mogli wypłynąć, kiedy tylko Graczow zamelduje, że „Wiepr” jest gotów do pełnego zanurzenia.
* * *
Aleksiej Nowskoj stanął na pokrytym płytkami o gąbczastej strukturze kadłubie okrętu. Zerknął na dziwaczną powierzchnię, schodzącą niebezpiecznie łukiem ku czarnej wodzie, połyskującej daleko w dole. Z wnętrza jednostki dobiegał charakterystyczny, ostry zapach. Wywoływał w byłym admirale wspomnienia z przeszłości. Aleksiej postawił stopy na pierwszym szczebelku trapu śluzy powietrznej, rozstawił nogi i zjechał bezpiecznie po gładkich poręczach drabinki na dół. Zbyt długo mnie tu nie było — pomyślał, przypominając sobie uczucia towarzyszące pobytowi na morzu. To będzie udana misja.
Ruszył do kabiny, w której miał mieszkać podczas rejsu. Jej ściany wyłożono jasnoszarymi płytkami, podobnie jak korytarz. Listwy wokół drzwi i szafek wykonane były z nierdzewnej stali. Kabina miała zaledwie trzy na trzy metry; za to wysoka była również na niemal trzy. Drzwi wychodziły na korytarz idący środkiem dolnego pokładu. Koło drzwi znajdowała się mała umywalka, lustro i haki do wieszania mundurów oraz worki na pranie. Na przedniej przegrodzie były dwa składane biurka i stalowe krzesła. Nie wyglądały na wygodne. W tylnej ściance znajdowały się natomiast szafki i półki. Naprzeciw drzwi umieszczono dwie koje, przypominające łóżka w wagonach sypialnych. Każda była osłonięta grubą zasłoną, za którą mieścił się jeszcze schowek oraz lampa do czytania. Przy kojach był ekranik z wyświetlanym kursem, prędkością i zanurzeniem statku. Obecnie wskazywał kurs dwieście dwadzieścia stopni, prędkość i zanurzenie — zero.
Rozległo się nagłe pukanie do drzwi. Nowskoj otworzył. Przyszedł porucznik Tenuka.
— Dzień dobry panu — powitał gościa. — Kapitan pozdrawia i zaprasza do przedziału sterowania, jeśli pan chce obejrzeć procedurę zanurzania okrętu. Zaprowadzę, jeśli pan sobie życzy.
Nowskoj uśmiechnął się do uprzejmego chłopaka.
— Dziękuję, najpierw się rozpakuję, poruczniku. Proszę podziękować ode mnie kapitanowi i powiedzieć, że jeśli zaproszenie pozostaje aktualne, sam znajdę drogę i przyjdę.
Tenuka podał Aleksiejowi dysk komputerowy.
— Jest tu plik dla gości — powiedział. — Zawiera plany okrętu. Będzie pan musiał nosić na sobie to. — Wyciągnął niewielki, czarny przedmiot. — Dozymetr do mierzenia napromieniowania; przypina się do paska — wytłumaczył. — I proszę postępować zgodnie z napisami i sygnałami ostrzegawczymi. Gościom nie wolno wchodzić do pomieszczenia 107, przedziału trzeciego. To przedział reaktora. Niedostępne jest także pomieszczenie o zamkniętym obiegu powietrza z głównymi komputerami oraz pomieszczenie akumulatorów. Kapitan woli, żeby do przedziału torpedowego wchodził pan tylko z osobą towarzyszącą. Poza tym „Wiepr” należy do pana. Mamy nadzieję, że będzie pan zadowolony z rejsu. — Po tych słowach młody oficer poszedł.
— Czuję się, jakbym wypływał na wycieczkowy rejs po Morzu Czarnym...! — mruknął sam do siebie Nowskoj. — Zobaczmy, co jest w tych schowkach.
* * *
Graczow wcisnął słuchawkę pod ramię. Rozmawiał przez wewnętrzną sieć łączności przystani. W tej chwili okręt był z nią połączony wiązką przewodów. Wychodziła z burty w pobliżu jednego ze stalowych siodeł platformy, na której spoczywał „Wiepr”. Kiedy K-898 znajdzie się na zewnątrz tunelu wejściowego przystani, przewody zostaną rozłączone i okręt opuści platformę. Do tego czasu trwać będzie przewodowa transmisja danych, głosu i obrazu z mostka do przystani i w drugą stronę.
— „Wiepr” gotów do wypłynięcia w morze — zameldował kapitan. — Zbiorniki balastowe otwarte, wszystkie włazy zamknięte, rozłączanie od zasilania z zewnątrz zakończone, wszystkie systemy zasilane z akumulatorów.
Rozmówca potwierdził odebranie meldunku i rozłączył się. Paweł powiesił słuchawkę na konsoli ponad głową i wstał, trzymając się poręczy peryskopu.