Inna autorka ma poczucie rozpoczynającej się starości, co zresztą staje się źródłem interesujących przemyśleń: „Uzmysłowiwszy sobie swój wiek, nagle...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- choćbyś i mnie miał waszmość tak pochlastać, zawszeć winszuję, winszuję! – Et, dalibyście sobie waszmościowie pokój; bo w rzeczy nie macie się...
- 08 Przynocie wic owoc godny nawrcenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bg moe wywie synw Abrahamowi...
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- — Wszyscy będziemy sobie potrzebni, i to już niedługo — odparł tonem prze- powiedni Amerykanin...
- - Wy, Ukraińcy, zawsze sobie dziwne miejsca na obronę ojczyzny wybieracie!Stopniowo gdy wino zaczęło działać ich rozmowa wkraczała na coraz bardziej...
- ciekawe i co mnie osobiście bardzo zaskoczyło — zdałem sobie spra- wę, że czasami pracując mniej i krócej, można było zrobić więcej, niż...
- Wyobraz to sobie jako spektrum, z pozycja „Kontuzjowany” u jednego konca i pozycja „Unieruchomiony” u drugiego...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Do tej przepaści przyjdzie mi nieuchronnie wpaść, nie chcę tego czynić rozpaczliwie. Może uda mi się zejść do niej schodami pogodzenia się i rezygnacji, pogodnej i dobrej... A może właśnie to wspominanie i to oglądanie się [w przeszłość - E.T.] sprawia, że przejście w starość nie będzie zbyt bolesne"? („Prosto w oczy", 1978: 262).
Jedna z osób lęka się śmierci matki i przygotowuje się obecnie do tego do
świadczenia, przeżywając je z góry. Poza tym temat śmierci jest jedynie
przedmiotem wypowiedzi przedstawicieli służby zdrowia, którzy mają częsty
zawodowy kontakt z tym wydarzeniem. Ta generalna nieobecność tematu
śmierci, i starości, wydaje się znamienna.
Wspomniany wcześniej William Grossin, autor badań na temat „czasów
życia codziennego Francuzów", wybrał badanie ankietowe jako źródło informacji na temat stosunku ludzi do czasu, gdyż był przekonany, iż poprzez odpowiedzi na pytania ankiety można uzyskać wiedzę na temat „intymnego stosunku" między jednostką a czasem. Dzienniki, pisane przecież nie na temat czasu, w interesujący sposób informują o tym „intymnym stosunku". Zarówno obecność, jak i nieobecność pewnych tematów jest znacząca.
Grossin pytał swych respondentów czy myślą o starości, śmierci, długości
własnego życia i widział związek typów odpowiedzi z wykształceniem, rodzajem pracy, sytuacją ekonomiczną respondentów itd. (Grossin, 1972, rozdz. X). Autorzy dzienników, zapytani wprost, też udzieliliby pewnie jakiejś odpowiedzi na te pytania; nie pytani, nie zauważają tych spraw. Problem starości i śmierci nie mieści się w ramach codzienności. Zafascynowaniu przemijaniem, tzw. tajemnicą czasu, obecnemu u niektórych autorów, nie towarzyszy refleksja nad starością własną i cudzą, nad perspektywą śmierci własnej i cudzej i związanymi z tym odczuciami niepewności i tymczasowo
ści, z których tak przejmującą relację zdała Maria Dąbrowska w zapiskach
z ostatnich lat życia.
78
Jest więcej takich tematów, których nieobecność w dziennikach jest znacząca.
W dziennikach pojawia się wątek wyrzeczeń w imię dobra dzieci: żeby mia-
ły lepszy start w życiu, żeby im się lepiej powodziło5. Nie ma zupełnie problemu Przyszłości zbiorowej. Generalnie rzecz biorąc, przyszłość jako horyzont codziennności ma charakter prywatny, i umieszczona jest w innym niż życie
codzienne czasie.
Analiza dzienników pisanych na konkursy z cyklu „Miesiąc mojego życia"
może być potwierdzeniem tezy o zredukowanej perspektywie przyszłości,
o nieumiejętności i niechęci do myślenia prospektywnego jako charaktery-
stycznych cechach świadomości społecznej Polaków. Można dodać, wyprzedzając nieco późniejsze wywody, że nie jest to tylko polska specyfika, lecz fragment ogólniejszego trendu cywilizacyjnego. Ze wspomnianych badań nad
czasem w życiu codziennym Francuzów wynika, że ludzie nie przygotowują
się do przyszłości, planują w bardzo krótkiej perspektywie czasowej. Bardzo
wiele osób żyje wyłącznie chwilą obecną. Żadnych planów nie robi w ogóle
20% badanych , 24% nie planuje wakacji, 50% nie planuje wydatków, a 64%
nigdy nie myślało o tym, co będą robić doszedłszy do wieku emerytalnego,
Żadne wychowanie i uczenie prospektywne nie istnieje, powiada Grossin,
a konstruowanie przyszłości pozostawia się „amatorom, szarlatanom i planującym technokratom" (Grossin, 1972: 516).
Występowanie podobnych zjawisk w Polsce (wprawdzie nie ujętych ilościo-
wo) ma własne głębokie przyczyny. Niektóre z nich są związane z funkcjonowaniem systemu społecznego, który nie stwarzał ram dla rozwoju myślenia Prospektywnego. Jeden z autorów dzienników zapisał to w sposób następujący: „Przez wiele lat ludzie przyzwyczaili się do bezkarności i beztroski.»Jakoś to będzie«" („Nauczyciel", 1978: 87). Zapewne też istotny wpływ odegrały
Pewne szczególne zakorzenione w tradycji, wzory kultury. Maria Dąbrowska
pisała tak w 1921 roku: „U nas nikt nie liczy i nie przewiduje. Żyjemy nie ry
kiem, bo ryzyko to jest właśnie próba, czy nie zawiodą nas przewidywane
obliczenia, żyjemy na oślep po prostu. W dobie, gdy wszystko z niepomierną
szybkością obraca się na przeraźliwie dokładnym rachunku" (Dąbrowska,
1988,1: 158).