czyni z jednoznacznie instytucję społeczną, która ma dbać o to, by uczniowie wynieśli z niej tęniezbędną wiedzę i zachowali ją na życie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- — Prośba o pomoc, która czekała tysiąc lat, może poczekać jeszcze kilka godzin — albo dni — prychnęła Jonja...
- Przez chwilę wahała się - to, co chciała zrobić, nie było zakazane przez zwyczaj, ale mógł dokonać tego tylko ktoś bardzo poruszony, w sytuacji, która go...
- czstki (przed zmierzeniem jej cech), ktra nie znajduje si nigdziew przestrzeni i czasie? Jeli za jeden obiekt uwaa to, co jestopisywane przez jeden wektor...
- Moze w zwiazku z tym pozostaje notatka, która tu wypisuje z poznanskiej "Teczy" nr 43 z roku 1928: "W miasteczku Kuncewicze na pograniczu wschodnim powstala wsród Zydów...
- naszych ewolucyjnych uprzedzeń mamy skłonność do myślenia o początku wszechświata jak o pewnej szczególnej chwili, przed którą wszechświat nie...
- wiela je godzin? - która godzina?wieprzki - prosiaki, a...
- A za chwilę Paris miała poprowadzić Park Lane przez parcours - pod okiem Jane Lennox, która zamierzała opuścić tonący statek Jade’a...
- Maria była ciekawa, jaki związek ma krew, która wyciekała spomiędzy jej nóg, z byciem panną, lecz matka nie umiała jej tego wyjaśnić...
- Stworzenia zazwyczaj żywiły się energią Ciemnej Strony, która przepływała przez Bane’a, ale konstruowanie holocronu wymagało, żeby Mistrz ukierunkował...
- Trzecią córką regenta, z którą najtrudniej sobie radził, była panna de Valois; ojciec nie mógł się oprzeć podejrzeniu, że jest ona metresą diuka de...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Oznacza to powrót do klasycznej roli edukacji. Dla
osiągnięcia tego celu konieczne wszakże jest, oprócz dokładnego i szczegółowego opracowania i
realizowania programu zajęć, wykorzystywanie wszelkich nadarzających się w klasie i poza klasą
sposobności przekształcenia chwil osobistych kryzysów uczniów w lekcje umiejętności
emocjonalnych. Najlepiej, jeśli lekcje w szkole skoordynowane są z tym, co dzieje się w domach
dzieci. Wiele programów edukacji emocjonalnej obejmuje również specjalne zajęcia dla rodziców,
na których naucza się ich tego, czego uczą się dzieci, nie tylko po to, by mogli oni uzupełnić to, co
dzieci przyswajają sobie w szkole, ale także po to, by rodzicom, którzy odczuwają taką potrzebę,
pomóc w skuteczniejszym radzeniu sobie z życiem emocjonalnym ich latorośli.
W ten sposób dzieci odbierają spójne przekazy o umiejętnościach emocjonalnych we wszystkich
dziedzinach rzeczywistości składających się na ich życie. W szkołach w New Haven, mówi Tim
Shriver, dyrektor Programu Umiejętności Społecznych, jeśli dzieci pokłócą się w stołówce, to
odsyła się je do mediatora, który siada z nimi i omawia cały konflikt, używając tej samej metody
przyjmowania punktu widzenia drugiej strony, której uczą się w klasie. Nauczyciele wykorzystują
tę metodę w rozwiązywaniu konfliktów, do których dochodzi na boisku. Prowadzimy też zajęcia
dla rodziców, na których uczymy ich stosowania tej metody w postępowaniu z dziećmi w domu”.
Stosowanie takich równoległych sposobów wzmocnienia i utrwalenia lekcji emocjonalnych - nie
tylko w klasie, ale i na boisku, nie tylko w szkole, ale i w domu - jest rozwiązaniem optymalnym.
Rodzi ściślejsze więzi między szkołą, rodzicami i całą wspólnotą. Zwiększa też
prawdopodobieństwo, że to, czego dzieci nauczą się na lekcjach umiejętności społecznych, nie
pozostanie czystą teorią, ale będzie wypróbowywane, ćwiczone i doskonalone w sytuacjach
rzeczywistych wyzwań, które stawiać będzie przed nimi życie.
Ta koncentracja na edukacji emocjonalnej przekształca szkoły pod jednym jeszcze względem: stają
się one ośrodkami specyficznej kultury „troskliwej społeczności”, miejscami, gdzie uczniowie
czują się szanowani, związani z kolegami, nauczycielami i samą szkołą, gdzie czują, że inni o nich
dbają i że im na nich zależy.12 Na przykład szkoły w takich rejonach jak New Haven, gdzie
rodziny ulegają w zastraszającym tempie rozkładowi, oferują cały wachlarz programów, w
ramach których troskliwe osoby z lokalnej społeczności zajmują się ochotniczo uczniami z
domów, gdzie życie nie jest w najlepszym wypadku zachwiane. W szkołach New Haven
odpowiedzialni dorośli występują społecznie w rolach opiekunów, służąc regularnie opieką, radą
i pomocą opuszczającym się w nauce uczniom, którzy w swych domach rodzinnych mogą liczyć
co najwyżej na słabe zainteresowanie dorosłych, jeśli w ogóle mają się tam do kogo zwrócić.
Reasumując, w wersji optymalnej program edukacji emocjonalnej powinien zaczynać się we
wczesnym okresie życia dziecka, jego poszczególne etapy powinny być dostosowane do wieku
dziecka, powinien trwać przez cały czas nauki i łączyć wysiłki szkoły, rodziny i całej społeczności.
Wprowadzenie takiego programu powoduje wielką zmianę w planie zajęć szkolnych. Byłoby
naiwnością oczekiwać, że nie napotka to na żadne przeszkody. Wielu rodziców może uważać, że
są to sprawy zbyt osobiste, żeby miała się nimi zajmować szkoła i że lepiej jest pozostawić je im
12 Tamże.
250
Daniel Goleman
Inteligencja Emocjonalna
(argument ten można przyjąć tylko o tyle, o ile rodzice rzeczywiście rozmawiając, z dziećmi na
takie tematy, natomiast jeśli tego nie robią, to jest on znacznie mniej przekonujący). Nauczyciele
mogą być przeciwni poświęcaniu części lekcji na omawianie tematów, które zdają się nie mieć
zupełnie żadnego związku z nauczanymi przez nich podstawowymi przedmiotami; niektórych z
nich może to za bardzo krępować, a z pewnością wszyscy potrzebują specjalistycznego
przeszkolenia w tym zakresie. Opór będą również przejawiać niektóre dzieci, zwłaszcza wtedy,
kiedy tematy takie nie będą miały nic wspólnego z ich aktualnymi troskami i zmartwieniami albo
kiedy będą traktować takie rozmowy jako wtrącanie się w ich sprawy prywatne. Pozostaje jeszcze
kwestia utrzymania wysokiego poziomu takich kursów i zabezpieczenia się przed zręcznymi
sprzedawcami usług edukacyjnych, by nie wciskali nie zorientowanym dyrektorom szkół
niefachowo opracowanych programów kształcenie emocjonalnego, powtarzających na przykład
błędy źle obmyślonych programów, które miały zapobiegać narkomanii albo zachodzenia w ciążę
kilkunastoletnich dziewcząt.
Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę, to nieuchronnie ciśnie się na usta pytanie - dlaczego
mamy próbować wprowadzać programy?
Czy wykształcenie emocjonalne coś zmienia?
Oto sytuacja, w której każdy nauczyciel doznałby wstrząsu: pewnego dnia Tim Shriver otworzył
lokalną gazetę i przeczytał, że Lamont, jego były uczeń, którego bardzo lubił, został
dziewięciokrotnie postrzelony na ulicy w New Haven i znajduje się w stanie krytycznym.
„Lamont był jednym z uczniów cieszących się największym autorytetem wśród rówieśników,
wielkim, mierzącym sześć stóp i dwa cale i bardzo lubianym, zawsze uśmiechniętym graczem
drugiej linii - wspomina Shriver. - W czasach szkolnych lubił przychodzić do kółka przywódców,
które wtedy prowadziłem. Omawialiśmy tam różne pomysły w ramach metody rozwiązywania
problemów zwanej SOCS”.
SOCS jest skrótem od Situation, Options, Consequence, Solutions [Sytuacja, Alternatywy,
Konsekwencje, Rozwiązania], nazwy czterostopniowej metody, której kolejne etapy da się opisać
tak: określ jak wygląda sytuacja i jakie wywołuje u ciebie uczucia pomyśl o alternatywnych
rozwiązaniach tego problemu i ich możliwych konsekwencjach; wybierz rozwiązanie i postąp
zgodnie nim. Jest to przeznaczona dla starszej młodzieży wersja metody „sygnalizacji świetlnej”.
Lamont, dodał Shriver, uwielbiał wymyślone osobliwe, ale potencjalnie skuteczne sposoby
rozwiązywania trudnych dylematów, jak problemy z dziewczynami i sytuacje prowokujące do
bójek.
Niestety, zdaje się, że zapomniał o tych naukach po opuszczeniu szkoły. Szlifując bruki w tym
morzu nędzy, gdzie narkotyki. i pistolety były naturalnym elementem krajobrazu, wylądował na: