- Chcemy pewnej informacji - oświadczył Pat...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- aparaty cyfrowe Rodzaj pamięci to informacja na temat tego na jakich kartach pamięci aparat zapisuje zdjęcia...
- Family: UInt4;Model: UInt4;Stepping: UInt4;Features: TCpuFeatureSet;Vendor: string[12];end;// Pobranie informacji o CPU i zapisanie...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- Już samo podanie w polskiej telewizji publicznej informacji o wyrażeniu przez kogoś krytycznej opinii o wspomnianym festiwalu (firmowanym wszak przez TVP) było...
- Na obudowie modułu znajduje się osiem diod informujących o stanie modułu, pracy serwonapędów i komunikacji z nimi, port RS232 służący do aktualizacji...
- Kosmonauci informowali:- Zdumiewa twardy sen mieszkańców miasta, nie reagują zupełnie na światła lamp, przy pomocy których odnajdujemy drogę w labiryncie...
- W 2002 roku jedno z głównych źródeł informacji medycznych, „The New England Journal ofMedicine”, opublikowało artykuł pod tytułem Migraine - Current...
- Protokół informacyjny strefy odpowiedzialny jest także za współpracę z protokołem RT MP w uaktualnianiu tablicy ZIT...
- - Jakie będzie zatem twoje następne posunięcie?- Myślę, że w celu uzyskania pozostałych informacji posłużę się numerami ubezpieczeń społecznych -...
- W końcu mężczyzna zaczął przekazywać nowe informacje - powtarzając przemowę, którą Tremane rzekomo wygłosił do swych oddziałów, wymierzoną...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jasne, skapowałem to wczoraj wieczorem - odparł Myron.
- Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Przykro mi.
- Mowa.
- Przecież cię wypuściliśmy.
- A jakże, wypuściliście. Po porażeniu mnie bydlęcym paralizatorem, przejechaniu dwa razy majchrem ukrytym w obcasie, skopaniu po żebrach i skoku przez lustro.
Pat uśmiechnął się.
- Gdyby Zorra nie chciała, żebyś uciekł, nie uciekłbyś. Kapujesz? Myron spojrzał na Zorrę, Zorra na niego.
- Brzoskwiniowy sweterek do czerwonych czółenek? - zagadnął. Zorra się uśmiechnął, wzruszył ramionami.
- Z łatwością by cię zabiła - dodał Pat.
- Ładnie, pięknie, Zorra to twarda sztuka, jesteście ekstrawielkoduszni. Ale do rzeczy.
- Dlaczego pytałeś o Clu Haida?
- Zawiodę was, niestety, wczoraj mówiłem prawdę. Szukam jego mordercy.
- A co do tego ma mój klub?
- Zanim wciągnęliście mnie na zaplecze, powiedziałbym, że nic. Ale rozbudziliście moją ciekawość. Pat spojrzał na Zorrę. Zorra nie zareagował.
- Przejedziemy się - rzekł Pat.
- Masz ci los!
- Co?
- Trzy minuty wytrzymałeś bez gangsterskich komunałów. A tu znów wyskakujesz z jakąś „przejażdżką”. Smutne. Najpierw mam przypudrować nos?
- Cwaniakujesz czy jedziesz?
- Mogę i to, i to. Jestem utalentowany. Pat pokręcił głową.
- Idziemy.
- Nie - powiedział Zorra, kiedy Myron zaczął wysuwać się z boksu. Znieruchomieli.
- Co jest? - spytał Pat.
- Nie mamy interesu cię skrzywdzić - rzekł Zorra do Myrona. Znowu zapewnienia.
- Ale nie możesz się dowiedzieć, dokąd jedziesz, ślicznoto. Zasłonimy ci oczy.
- Żartujecie?
- Nie.
- No dobrze. Zawiążcie mi oczy. Idziemy.
- Nie - powtórzył Zorra.
- O co chodzi tym razem?
- O twojego kolegę Wina. Zorra sądzi, że jest blisko.
- Kto?
Zorra uśmiechnął się. Nie był urodziwy. W przeciwieństwie do wielu transwestytów, których często trudno odróżnić od kobiet. Nie dość że miał popołudniowy zarost (nie dodający powabu żadnej kobiecie), duże owłosione dłonie (ditto), przekrzywioną perukę (oj, czepiasz się, Myron), szemrzący, raczej męski głos (comme ci, comme ca), to w dodatku wyglądał jak, co tu dużo mówić, facet w damskich ciuchach.
- Nie obrażaj inteligencji Zorry, ślicznoto.
- Widzisz go tu?
- Gdybym widział, znaczyłoby to, że ktoś bardzo go przechwalił.
- Skąd wiesz, że Win tu jest?
- Znów to robisz.
- Co?
- Obrażasz inteligencję Zorry.
Nic nie przebije psychola mówiącego o sobie w trzeciej osobie.
- Poproś go, żeby wyszedł z ukrycia. Nie mamy interesu nikogo krzywdzić. Zorra wie, że twój znajomek podąży za tobą wszędzie. Zmusi to Zorrę do pójścia za nim. Dojdzie do konfliktu. A tego żaden z nas nie chce.
- Jaką mamy gwarancję, że Myron wróci? - dobiegło z komórki Myrona pytanie Wina, który włączył mikrofon.
Myron wyjął i pokazał komórkę.
- Siądziesz z Zorrą i się napijesz, ślicznoto - odparł Winowi Zorra. - Myron pojedzie z Patem.
- Dokąd?
- Nie możemy powiedzieć. Myron zmarszczył czoło.
- Skąd ta tajemniczość? - spytał.
Pat usiadł wygodniej, oddając inicjatywę towarzyszowi.
- Ty masz pytania, my mamy pytania - odparł Zorra. - To spotkanie to jedyny sposób na zaspokojenie ciekawości obu stron.
- Nie możemy porozmawiać tutaj?
- To nie wchodzi w grę.
- Dlaczego?
- Musisz pojechać z Patem.
- Dokąd?
- Zorra nie może zdradzić.
- Do kogo mnie zabieracie?
- Tego Zorra też nie może zdradzić.
- Czyżby od milczenia Zorry zależały losy wolnego świata? - spytał Myron. Zorra ułożył wargi w grymas, który w pewnych kręgach mógł uchodzić za uśmiech.
- Kpisz z Zorry. Ale milczenie to dla niej nie pierwszyzna. Zorra widziała niewyobrażalne potworności. Była torturowana. Tygodniami. Zorra zaznała bólu, przy którym ból zadany bydlęcym paralizatorem jest jak pocałunek kochanka.
Myron z powagą skinął głową.
- Ho, ho - powiedział.
Zorra rozłożył ręce. Owłosione dłonie i różowy lakier na paznokciach? Trzymajcie mnie!
- Nasze drogi zawsze mogą się rozejść, ślicznoto.
- Dobry pomysł - dobiegł z komórki głos Wina. Myron podniósł komórkę do ucha.
- Słucham?
- Jeżeli zgodzimy się na ich warunki, nie gwarantuję, że cię nie zabiją - odparł Win.
- Gwarantuje to Zorra - rzekł Zorra. - Własnym życiem.
- W jaki sposób?