Kosmonauci informowali:- Zdumiewa twardy sen mieszkańców miasta, nie reagują zupełnie na światła lamp, przy pomocy których odnajdujemy drogę w labiryncie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Metody przetwarzania AC Przetworniki delta Przetworniki delta charakteryzują się błędami przy szybkich zmianach sygnału...
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- — ProszÄ™ pani, jeÅ›li pojedzie pani do siedziby detektywów Dystryktu Zachodniego przy PięćdziesiÄ…tej PiÄ…tej i Pine, gdzie podpisze pani dokument...
- ¬-------------------{ACTI_Misc00_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc00_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie nieprzyjaciela!¬-------------------{ACTI_Misc01_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc01_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie wikszo[ci oddziaBów wroga!¬-------------------{ACTI_Misc02_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc02_Text_01_Text1}Masz za zadanie doprowadzi swoich ludzi do fortu!¬-------------------{ACTI_Misc03_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc03_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest przejcie kontroli nad t lokacj!¬-------------------{ACTI_Misc04_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc04_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie tej osady!¬-------------------{ACTI_Misc05_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc05_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie miasta!¬-------------------{ACTI_Misc06_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc06_Text_01_Text1}Masz za zadanie odnalez i zabi tego czBowieka!¬-------------------{ACTI_Misc07_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc07_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona tej lokacji!¬-------------------{ACTI_Misc08_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc08_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona miasta!¬-------------------{ACTI_Misc09_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc09_Text_01_Text1}PLACEHOLDER¬***********************************************************¬* *¬* CAMPAIGN ADVICE *¬* *¬***********************************************************¬-------------------{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Title} Mapa kampanii{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Text1}Oto tereny wokóB Rzymu
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- Ed siedział właśnie przy biurku w rogu swojego salonu sprzedaży żując pierwsze tego dnia cygaro, kiedy zobaczył dwóch mężczyzn w roboczych koszulach i...
- Nie miał czasu myśleć teraz o więźniu, bo gdy kilku ludzi zabrało się do rozbierania martwych kompanów, kłócąc się przy tym o łupy, reszta zaczęła...
- jan brzechwa, wlosJan BrzechwaW³osPan starosta jad³ przy stole,Naraz patrzy - w³os w rosole...
- sność drugiej ćwierci; suma wniesiona do wspólnoty stanowić będzie jedną czwartą właści- wego wkładu, pozostałym zaś przy życiu małżonkom...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zadziwia podobieństwo postaci, rysów twarzy. Wokół piramidy rozstawiono liczne straże. Kapłani czuwają przy ognisku, płonącym na stopniach świątyni. Wyjdźcie na taras, wyjdźcie na taras.
Dowódca powiedział do kapłanów:
- Chcemy zobaczyć gwiazdy.
Maszyna przetłumaczyła te słowa i natychmiast spełniono żądanie Dowódcy. Sanktuarium mieściło się tuż pod tarasem. Jeden z kapłanów wyszedł do sąsiedniej komnaty. Usłyszeliśmy metaliczny zgrzyt i posąg Boga razem z kamiennymi ławami począł się wznosić ku szczytowi piramidy.
- Cóż - wymruczał Laurin - skonstruowali windę. Cud prawdziwy. Lud widzi Boga wyłaniającego się z sanktuarium i pada na kolana. Ach - zawołał, gdy platforma zatrzymała się na tarasie. - Co za wspaniałe powietrze, ile w nim balsamicznych woni i aromatów, przywracają siły i wiarę w piękno Kosmosu!
- Zapalili kadzidła - skonstatował Egin. - Mam nadzieję, że nie zamierzają nas uśpić. Nie ufam tym starcom.
- Nie mówią prawdy - powiedziała Tereza.
- Przeinaczają prawdę - rzekł Dowódca. - Takie przynajmniej odniosłem wrażenie, słuchając przemówienia mędrca Xyris. Patetyczna gadanina, prawdziwy teatr, ani odrobiny szczerości. Recytował kiepsko wyuczoną rolę.
- Proszą nas o obronę - przypomniał Tytus. - Nie znamy prawdy o wrogach, którzy ich prześladują. Nie wyciągajmy przedwczesnych wniosków. Warto sprawdzić, czy rzeczywiście do wybrzeży tego kraju zbliża się flotylla okrętów.
- Sprawdzimy - rzekł Paweł Do. - Nawiążcie kontakt z gwiazdolotem na orbicie planety. Niech wyślą rakietę z załogą obserwatorów.
Wkrótce obserwatorzy przekazali pierwszy meldunek:
- Widzimy osiem okrętów. To żaglowce. Płyną wolno w stronę zachodniego wybrzeża. Żagle w kształcie wachlarzy i jak wachlarze składają się i rozkładają.
Dowódca przekazał tę wiadomość kapłanom, a ponieważ pragnęli wiedzieć, co zamierzają uczynić, odparł:
- Porozmawiamy z waszymi wrogami.
- Szkoda czasu na rozmowy. Okręty trzeba spalić i zatopić - pouczał kapłan. - Dziesięć Błogosławionych Palców zmiażdży nikczemnego wroga jednym uderzeniem.
- Cóż to za nieoczekiwana zmiana nastrojów - zawołał Egin, udając oburzenie. - Rozkazujecie wysłańcom niebios!
- Panie, wybacz - wyjąkał kapłan. - Strach odebrał mi rozum...
- I uczynił zuchwałym - dokończył Egin - a zuchwalstwo w tej sytuacji dowodzi braku poczucia rzeczywistości. Czy nie umiecie przewidywać konsekwencji własnej głupoty?
Kapłan nie zrozumiał i Egin zrezygnował z dalszej rozmowy.
- Proponuję opuszczenie tarasu - powiedział do Pawła. - Przenieśmy się do zatoki, tam będziemy swobodniejsi.
- Słusznie - zgodził się Dowódca - włączcie silniki.
W chwilę później strumienie sprężonego powietrza uniosły Laurina i Terezę. Zdumienie kapłanów było szczere.
- Zajmujemy dogodniejszą pozycję - wyjaśnił Tytus. - Przenosimy się do zatoki. Pozostańcie w świątyni, oczekując wiadomości.
Aparaty umieszczone w tornistrach funkcjonowały bez zarzutu. W ciągu kilku minut dotarliśmy do plaży nad zatoką.
- Dziesięć Błogosławionych Palców unoszących się nad piramidą, to widok doprawdy niecodzienny - mówił Laurin - nawet dla tych ekspertów od cudów. Mieli bardzo zabawne miny. Dopiero teraz uwierzą w nasze boskie pochodzenie.
- A nie wierzyli? - zapytała ze zdziwieniem Tereza.
- Nie - rzekł Kosmolog. - Są inteligentni, rozwiązali niektóre tajemnice mechaniki swojego układu słonecznego i zdobyta wiedza uczyniła tych mędrców realistycznymi mistykami lub jeśli wolicie, mistycznymi realistami.
- Sceptykami - powiedział Egin. - Wiedzą więcej, ale nie przyznają się do tego. Doszli do przekonania, że nie należy za wcześnie ujawniać całej mądrości.
- Są zatem nie tylko rozumni, lecz i przezorni - pochwalił nieludzko obiektywny Tytus.
Nadeszli zwiadowcy, oddział nasz liczył teraz piętnastu ludzi i zdaniem Pawła Do mógł stoczyć zwycięską walkę z wielotysięczną armią.