bie też mam dość...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Mahskevic nie podniósł nawet wzroku znad swych korzennych roślin, choć przerwał wyrywanie chwastów na dość długo, by zastanowić się nad tą propozycją...
- Podszed wprost do Nataszy wpatrujc si w ni uporczywie i powiedzia:- Moja wizyta u pani o tej godzinie i bez zapowiedzi jest do dziwna i przekracza granice...
- Tu i ówdzie ruszały się, jakby ożywając, nie dość mocno osadzone przedmioty; zagrzechotało w kambuzach od zderzających się naczyń, zachwiały się...
- A Białoruś? Nie dość, że zaledwie w kilka lat po odzyskaniu niepodległości wyrzekła się jej przygniatającą większością głosów, powracając do...
- dość przekonywająca, aczkolwiek zmienia całą kontrowersję w nie- zbyt interesujący problem metodologiczny...
- Nie dość jednak pozyskać dobre bóstewka...
- Na su wa siê py ta nie: dla cze go masz p³aciæ za coœ, co mo¿esz mieæ za dar mo? Czy Tim O'Reilly po stra da³ zmys³y i wy da je coœ, co ka ¿dy mo¿e so bie sam wy dru ko...
- Widok był dość niezwykły...
- - A na tym z biurka jest odcisk palca...
- âźtak", gdy chcieliśmy powiedzieć âźnie" itd...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Renn popatrzył na syna. - Mówimy tu o człowieku, który zaryzy-zauważył Pavik. - Dowiedział się tego pewnie na długo wcześniej, zanim się do ciebie kował własne życie, żeby uchronić Brie od zniewolenia. Bria ma rację, że Han powi-zbliżył!
nien wstąpić do Akademii. Han Solo to porządny facet. Byłem taki sam, kiedy miałem
- Nieprawda!
tyle lat co on. W moim życiorysie także są epizody, o których wolałbym zapomnieć.
- Bria, nie rób ze mnie potwora! - powiedział Pavik. - Po prostu proszę, żebyś się Ten chłopak zasługuje na to, by dać mu szansę na normalne życie, a nie wepchnąć do przez chwilę zastanowiła! Nie chcę, żeby ktoś cię skrzywdził, i nie życzę sobie, żebyś więzienia. Zasługuje na naszą wdzięczność, a nie na telefon do KorSeku.
wiązała się z kryminalistą!
Kiedy Renn Tharen zamilkł, zapanowała głucha cisza. Bria, z trudem łapiąc od-
- Han nie jest kryminalistą! - krzyknęła Bria. Wzięła głęboki oddech i dodała: - W
dech, podbiegła do ojca i zarzuciła mu ramiona na szyję.
porządku, przyznaję, że w przeszłości mógł być trochę na bakier z przepisami, ale teraz
- Dziękuję, tato!
jest inaczej. Han chce wstąpić do Imperialnej Akademii i zostać oficerem. Czy nie mo-
żesz dać mu szansy? On próbuje zerwać ze swoim dotychczasowym życiem!
Han doszedł do granic posiadłości Tharenów i właśnie wracał, kiedy zobaczył, że
- Tylko tak ci mówi, Bria, a tacy jak on kłamią jak z nut, bo na tym polega ich pra-ktoś idzie ścieżką w jego stronę. Rozpoznał Brie. Przez ramię miała przewieszoną sporą ca - powiedział Pavik. - Dzwonię do KorSeku.
torbę.
- O nieba!
Na widok jej twarzy Han przystanął.
- Nie! - krzyknęła Bria, patrząc wściekle na brata. Żałowała, że nie ma przy sobie
- Co się stało?
blastera. Nie może pozwolić, by to zrobił!
189
A.C. Crispin
Trylogia Hana Solo – Tom I – Rajska Pułapka
190
- Chodź! - powiedziała. - Wyniesiemy się stąd, zanim się zorientują, że nas nie ma.
Nie ufam Pavikowi. Może zadzwonić po policję mimo zakazu taty.
Han dołączył do niej i skierowali się w stronę stacji.
R O Z D Z I A Ł
- Wymknęłaś się?
- Zostawiłam im wiadomość - wytłumaczyła. - Czy pieniądze zostały już przelane na Coruscant?
- Tak, będą na nas czekać - powiedział Han.
14
Przez kilka minut szli w milczeniu. W końcu Bria odezwała się:
- Chciałabym, żebyś kiedyś mi opowiedział całą prawdę o sobie. Nienawidzę takich niespodzianek, Han.
Westchnął.
- Powinienem był ci powiedzieć, wiem. I powiem wszystko. Obiecuję. Po prostu nie jestem przyzwyczajony, by komuś ufać.
- To widać - powiedziała z goryczą w głosie.
POGRZEBANE NADZIEJE
- Miło, że twój ojciec stanął w mojej obronie.
- Tata mówi, że przypominasz mu jego samego z czasów, gdy był młodym pilotem Podróż na Coruscant przebiegła bez niespodzianek. Zgodnie z obietnicą Han opo-
- uśmiechnęła się słabo. - Prowadził chyba dość burzliwe życie w ciągu tych paru lat na wiedział w tym czasie Brii całą swoją historię. Nie było mu łatwo przyznać się do pew-Terytoriach Zewnętrznych.
nych rzeczy, ale wziął sobie do serca dane jej słowo i mówił tak uczciwie, jak tylko Han kiwnął głową i wyciągnął rękę po jej torbę.
potrafił.
- Naprawdę przykro mi, że tak wyszło. Mogę to ponieść?
Początkowo obawiał się, że Bria może się od niego odwrócić, gdy dowie się o Westchnęła i oddała mu bagaż.
pewnych epizodach z jego burzliwej przeszłości, ale zapewniła go, że kocha go tym
- Dobrze. To chyba nie był najlepszy pomysł, żeby tu przyjeżdżać. - Wyciągnęła bardziej teraz, gdy zna całą prawdę.
dłoń i wzięła go za rękę. - Teraz znowu jesteśmy tylko we dwoje.
Pięciodniowa podróż na Coruscant dłużyła się im. Hanowi zaczynała już doskwie-Han przytaknął.
rać nuda, ale w końcu pasażerski liniowiec, którym podróżowali, przybił do jednej z
- I bardzo mi to odpowiada, maleńka.
ogromnych stacji orbitalnych, które obsługiwały imperialną planetę-stolicę.