łupu, jak i wygody...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Smocza Skała nigdy dotąd nie wydawała mu się tak mroczna i straszna...
- "Rok 1993 - Międzynarodowym Rokiem Wczesnego Rozpoznania Dysleksji'...
- ale płócienna torba podróżna, wypchana czymś po brzegi...
- The majority of people who work in the pharmaceutical industry subscribe to high standards of integrity and do everything in their power to stay within the constraints of...
- Rozdział 28...
- oddechu przekazywało się rękom, wargom, głowie, z fryzury opadał na czoło już nie jeden 25 loczek jak zawsze, a dwa...
- If we consider the question of what those forces actually are which are necessary to the creation and preservation of a State, we shall find that they are: The capacity and...
- - Ha, widocznie był człowiekiem nerwowym, dlatego też zginął tak tragicznie...
- âśâśZabij go, Tanneguy!ââś A teraz - de Giac roześmiał się konwulsyjnie - teraz ten człowiek, pod którego władzą było tyle prowincji, że można by nimi...
- Kunigunde
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Kiedy wchodzi się do czytelni, zwłaszcza
w okresie sesji egzaminacyjnej, widzi się salę pełną kobiet.
Stereotypem jest pogląd, Ŝe przesiaduj ą tam same kujonki w
okularach i w powyciąganych swetrach. Tak naprawdę
spotkać tam moŜna dziewczyny o przeróŜnych osobowościach.
l przyznam, Ŝe jeśli chodzi o podryw w bibliotekach, to
generalnie mam stamtąd same dobre wspomnienia.
Martę poznałem w dość nietypowy sposób.
ZauwaŜyłem ją, gdy siedziała w czytelni i przeglądała ksiąŜki.
Chciałem podejść i zagadać, ale obok niej miejsca były zajęte.
Bezpośrednio teŜ niezręcznie podchodzić, bo obowiązuje cisza.
Usiadłem więc za nią i zacząłem się przez chwilę zastanawiać
co dalej. Nagle dojrzałem w końcu sali punkt z usługami
lii lirowymi i wpadł mi do głowy świetny pomysł. Napisałem
krótki liścik, poszedłem go zalaminować, po czym wróciłem i
wręczyłem jej przesyłkę. Zawierał poniŜszą treść:
13
Ona: Nie nic Ŝartuję.
„Mam Ci coś do powiedzenia. Proponuję w tym celu zrobić
Ja: Uznam, Ŝe nie zrozumiałem.
sobie dwuminutową przerwę poza czytelnią. Jeśli się nie
Ona: Mhm...To co takiego Ci się we mnie spodobało?
zgadzasz, podrzyj tę kartkę". Uśmiechnęła się, po czym na
zwykłej kartce odpisała: „Je
Konkretnie?
śli to jakieś Ŝarty to nie jestem
Ja: Wiesz...do twarzy Ci z ksiąŜkami.
w nastroju. Mam jutro waŜny egzamin". Na tej samej kartce
Ona: Dziękuję, chociaŜ nie takie komplementy kobieta
odpisałem: „Nigdy nie Ŝartuję z tego, co jest waŜne. Nie zajmę
wiele czasu, a relaks dobrze Ci zrobi. Odpisała: „Ok, ale tylko
marzyłaby otrzymywać.
Ja: ZaleŜy jaka kobieta. Co studiujesz?
dwie minuty, po czym wstała i wyszła. Ja podąŜyłem za nią:
Ona: Nauki polityczne.
Ja: Ciekawe. Jak fachowo komentujecie obecny rząd?
Ja: Cześć. Jestem Adam.
Ona: Daj spokój! To co się dzieje to jakaś parodia. Absurd
Ona: Marta. Co takiego masz mi do powiedzenia?
Ja: Wyglądałaś na mocno zapracowaną. Dlatego pomyślałem,
l'uni absurd.
Ŝe dobrze ci zrobi pogawędka w miłym towarzystwie.
Ja: To prawda. Za granicą się z nas śmieją, Ŝe mamy
Ona: Czy ty przypadkiem nie chcesz mnie poderwać?
/.apasowego prezydenta. Nawet Chuck Norris podobno swoje
Ja: Yyyy chcę.
pięści nazywa juŜ „Prawo" i „Sprawiedliwość".
Ona: Tak myślałam, ale dobrze przynajmniej, Ŝe jesteś
Ona: Dobre!
szczery.
Ja: Miejmy nadzieję, Ŝe naród nie wybierze juŜ więcej braci na
Ja: Zabrzmiało to tak, jakbym był juŜ dziś nie pierwszym,
następną kadencję.
który Cię zaczepia.
Ona: W tej chwili wszystko się kręci wokół tego, by mieć jak
Ona: Pozostawię to bez komentarza.
n aj większą władzę.
Ja: Aha...
Ja: To fakt. A ci będą robić wszystko, by jej nie oddać.
Ona: A skąd wiesz, Ŝe chcesz mnie poznać?
Ona: Nie będą mieli wyjścia. Musieliby chyba monarchię
Ja: Na razie tylko na podstawie wyglądu zewnętrznego, ale
wprowadzić.
chętnie poznałbym teŜ tą niewidoczną dla oka część Twojej
Ja: Hehe. Wszystko jest moŜliwe. Tylko jak się wtedy
osoby.
/wracać? „Wasza Wysokość"?
Ona: Taa... jak kaŜdy facet.
Ona: Hahaha.
Ja: Co proszę?
15
14
Ja: ChociaŜ nie. Bo rządziłby wtedy tylko ten, który jest
tej rozmowie i przyszłym spotkaniu. Dlatego musiałem
starszy. W prawdzie o kilka minut, ale jednak.
urobić coś jeszcze. I efektem tego czegoś był sms od niej. Po
Ona: Hehe. No tak.
opuszczeniu czytelni otrzymałem wiadomość o następującej
Ja: A wtedy wystarczy drugiemu dać obejrzeć: „Człowieka w
treści: „Zapomniałeś Gapo zabrać ze stołu kartę biblioteczną,
Ŝelaznej masce" i czekać co się wydarzy. Oglądałaś?
'o mam z nią zrobić? Marta"
Ona: Hehe. Tak, ale nie wiem, który jest starszy.
Odpisałem: „Ech...Będę wdzięczny, jeśli ją weźmiesz ze sobą.
Ja: Ty? Przyszła pani politolog i nie wiesz czy Jacek jest
weekend zadzwonię i odbiorę ją w miejscu wskazanym
starszy od Placka?
nv.cz Ciebie. Z góry dziękuję. Adam".
Ona: Zabawnie się z tobą gada.
I w ten oto sposób udało mi się złamać przekonanie, Ŝe
Ja: Ale czas wracać do pracy.
lieroztropność nie popłaca©
Ona: No niestety...
Ja: Spotkamy się jeszcze?
Ona: Chętnie, ale dopiero po sesji, bo teraz mam straszny
kocioł.
Ja: Ok. Podasz mi do siebie numer telefonu?
Ona: Ja nie podaje numerów. Poza tym nie wiem, ile jeszcze
mi się zejdzie z tymi egzaminami. Ale zostaw mi swój,
a odezwę się jak tylko będę miała czas.
Ja: Ok. zapiszę ci go w czytelni.
Ona: To chodźmy.
Po powrocie do czytelni wręczyłem jej kartkę
z numerem swojego telefonu i pomyślałem, Ŝe najwyŜszy czas
zabrać się za lekturę. Ostatecznie po to tu przyszedłem. Jednak
nurtowała mnie wciąŜ niedomknięta sprawa z Martą. Dałem
wprawdzie jej namiar na siebie, ale z doświadczenia wiem, Ŝe
istnieje spore prawdopodobieństwo, Ŝe do końca sesji zapomni
16
17
2. W AUTOBUSIE
Wielu facetów zbytnio ulega stereotypowi, Ŝe prawie
(a/da kobieta leci na samochód. Wmawiają sobie to
izekonanie i niczego nie próbują, myśląc, Ŝe na ulicy bez
lii j n ej fury są skazani na niepowodzenie w podrywie. Sam
kiedyś przez to przechodziłem. Jednak kaŜda wbita do głowy
wymówka jest pretekstem do stracenia szansy na ubarwienie
cod/ienności. Tymczasem prawda jest taka, Ŝe podróŜując
komunikacją kaŜdego dnia, szansę na poznanie kogoś są
bardzo duŜe. Pod warunkiem oczywiście, Ŝe się tego naprawdę
chce. Dodatkowym plusem podrywu w komunikacji jest to, Ŝe
rolii się to w tzw. międzyczasie, czyli podczas codziennych
dojazdów do pracy czy szkoły. MoŜna więc umawiać się, bez
Ni raty czasu, a dodatkowo oszczędzone dzięki temu godziny
•;|H,id/ić na umówionych juŜ spotkaniach.