Valin uznał, że sam musi wyglądać równie nieapetycznie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Analiza ta wyjania nam rwnie, dlaczego poziom produkcji odpowiadajcy naturalnej stopie bezrobocia jest rwnoznaczny z potencjalnym poziomem produkcji danego...
- Istmie i w portach korynckich kolonii w pnocno-zachodniej GreW Koryncie rwnie koncentrowaa si wymiana handlowa midzy Peponezem a rodkow Grecj, nic...
- Rwnoczenie kocha ono rodzica-rywala spostrzegajc go jako osob wszechpotn i wszech-wiedzc, a wic rwnie o skrytych pragnieniach dziecka...
- W Polsce wprowadza si dopiero, i z oporami, zasady pastwowej suby cywilnej, w zwizku z czym zmiany polityczne na szczytach wadzy czsto pro- , wadz rwnie do...
- Kenneth od dziecka kochał to miejsce równie mocno, jak kochał matkę...
- Śledzili oni również kilka czynników, z którymi ich nastrój mógł być skorelowany, na przykład ilość snu ostatniej nocy oraz pogodę...
- carroll jonathan, kraina chichów Zacząłem pisać również dlatego, że potrzebowałem konkretnego zajęcia na okres podejmowania decyzji, co dalej ze mną...
- Wypracowali sobie także niemalże fobię braku zainteresowania dla wszelkiej tradycji, włączając w nią również wytwory największych umysłów...
- Czasu więc mamy aż nadto, by ułożyć sobie plan; jeśli opuścimy to miejsce, nie znajdziemy równie wygodnego...
- istota, która jest ze mną każdego dnia, jest również moim słonecznym agentem wysłanym przez Słońce...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Seha, najczyściejsza z nich, rozejrzała się, żeby zorientować się w okolicy.
Jesteśmy wewnątrz drugiej strefy bezpieczeństwa, pod przejściem z placu do Senatu. Wskazała kierunek, w jakim biegł rurociąg. Tą drogą możemy się dostać do budynku Senatu. Dalej trafimy na wewnętrzny system ochrony i największą koncentrację czujników. Jest ich mnóstwo, a strefy zasięgu się nakładają, więc praktycznie niemożliwością jest unieruchomienie wszystkich lub przejście między nimi. Można je rozpracować, ale nawet komuś o wiele lepiej zorientowanemu ode mnie potrzeba by było na to tygodni.
Mistrz Katarn skinął głową z satysfakcją.
Możemy zaczynać, choć lepiej by było, gdybyśmy mieli kilka pozycji do strzału.
Seha wskazała w kierunku ciemnego pionowego szybu, do którego można było się dostać dzięki durastalowym pierścieniom wmurowanym w permabeton.
To najbliższe wejście. Przy włazie będzie czujnik, ale można go wyłączyć. Przeprowadzę was bokiem do trzech czy czterech podobnych miejsc, a z każdego będzie widać frontowe wejście.
Katarn się zastanowił.
Muszę zająć pozycję jak najbliżej zwykłej drogi pułkownika Solo do budynku. Rozdzielimy się pomiędzy szyby, Seho. Chcę, aby każdy z nas potrafił znaleźć drogę do tego punktu nawet po omacku. Tutaj będzie twoje stanowisko. Masz za wszelką cenę utrzymać się przy życiu, czekać tutaj i wyprowadzić nas wszystkich, obojętne czy misja zakończy się sukcesem, czy porażką.
Seha przytaknęła, wyraźnie speszona ciężarem odpowiedzialność, jaką na nią nałożono.
ROZDZIAŁ 09
Commenor
W takich chwilach jak ta porucznik Caregg Oldathan zastanawiał się, kto bardziej skrzypi on sam czy stareńki myśliwiec szturmowy Kwing, którym leciał. Razem z myśliwcem zostali ściągnięci z honorowej emerytury i przywróceni do służby, kiedy zaczęła się wojna domowa, a teraz obaj bardzo potrzebowali serwisu i odpoczynku.
Niestety, dzisiaj nie można było na to liczyć. Wznosząc się na wysoką orbitę do strefy walk, gdzie okręty Sojuszu zgromadziły się, żeby napaść na siły obrony planetarnej, pokręcił głową i wymamrotał pod nosem przekleństwo. Siły Sojuszu, które sprowadzono, nie wystarczały, by pokonać obronę Commenoru, ale nie można ich było wysłać na Inne pola bitwy. Mogły tylko z czasem zmęczyć siły przeciwnika i Oldathan był pewien, że akurat to im się udaje.
Minuta do kontaktu powiedział. Kontrola broni.
Lasery świecą na zielono rozległ się głos porucznika Dane na, jego artylerzysty na czas tej wyprawy. Zajmował on kabinę po prawej burcie. Rozwalacze też wydają się sprawne.
Rozwalacze w militarnym żargonie Commenoru oznaczały pociski udarowe, a ten Kwing był
nimi załadowany po burty. Olda than wolałby grzmotniki, czyli torpedy protonowe pierwotnym przeznaczeniem jego maszyny było napadanie na wielkie okręty ale w tym momencie konfliktu były one raczej nieosiągalne.
Kolejny głos w komunikatorze należał nie do Danena, lecz do kontrolera lotu, pracującego przy naziemnej stacji czujników.
Eskadra Szaropiórych, czekam na raport.
Oldathan zmarszczył brwi.
Szaropióry Jeden melduje się.
Natychmiast skręcić na azymut jedenosiemzero. Wychwyciliśmy pojedynczy sygnał, sugerujący, że od tamtej strony zbliża się jakaś jednostka, ale nie możemy jej namierzyć. Współrzędne powinny już być na twojej tablicy czujników.
Oldathan spojrzał na tablicę i zobaczył dużą zieloną kropkę nad równikowym pasem
Commenoru, kilka tysięcy kilometrów na zachód. Tam była ich nowa strefa poszukiwań.
Mam go. Szaropiórzy do akcji, wyłączam się.
Potrzebował chwili, aby przekazać współrzędne do czterech
pozostałych Kwingów, które pozostały mu z całej eskadry, po czym poprowadził je na zachód.
W atmosferze taki lot zająłby wiele godzin, ale na tej wysokości potrzebował ułamka tego czasu.
Mimo to Oldathan aż podskakiwał ze zniecierpliwienia. Miejsce, gdzie jego towarzysze walczyli i ginęli, miał teraz za plecami. Czuł się, jakby uciekał.
A co, jeśli ten widmowy sygnał nie oznacza ataku Sojuszu, a tylko kolejną awarię przeciążonego
systemu czujników obrony planetarnej?