istota, która jest ze mną każdego dnia, jest również moim słonecznym agentem wysłanym przez Słońce...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- Istotne jest, iż te dokumenty obejmują okres wykraczający poza ramyczasowe działania obecnego Parlamentu, a tym samym poza okres sprawowania władzy przez...
- Chciałabym mękę waszej pracy pić przez rurkę, jak komar krew hipopotama - o ile to możli-we w ogóle - i przemieniać na moje idejki, takie piękne, takie motylki,...
- Ulice Mardecin wybrukowane były granitowymi płytami, wytartymi przez całe pokolenia stóp i kół wozów, wszystkie zaś budynki zbudowano albo z cegły, albo z...
- ver appetebat, cum Hannibal exhibernis movit; c) cum explicati-vum lub coincidens = gdy, skoro,przez to, ¿e (z tym¿e trybem i cza-sem, jaki jest w zdaniu...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- 2asmienia jednostki czy dominacji nad ni¹, lecz w celu ochrony praw zagro¿onych przez inne instytucje spo³eczne: Jednym z najtrudniejszych aspektów spo³ecznego...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Lubię o nim myśleć jak o swoim krewnym o szerokim, jaśniejącym uśmiechu!
Odkąd zacząłem rozumieć jego rolę w moim życiu, podróżuje on coraz więcej w moim imieniu. Nazywa to
synergią duo-wygranego i mówi, że to jak pocieranie o siebie dwóch kawałków drewna w celu rozniecenia
ognia. Kawałki drewna to wymiar trzeci i czwarty, a powstały ogień to synergią lub unifikacja, jak również
wiedza o tym, jak można ze sobą współdziałać. Na tym polega plan gry w międzywymiarowe wygrywanie
obu stron. Oznacza to, że im bardziej staram się być integralny, tym więcej światła dostaję od Wujka Joe, a
im więcej światła dostaję, tym więcej odbijam z powrotem do niego. Im więcej światła dostaje ode mnie
Wujek Joe, tym więcej ma energi , by aktywować to, co chcę wiedzieć!
W każdym razie, odkąd tak naprawdę połączył się ze mną, zaczął udawać się regularnie w stronę
czegoś, co sam nazywa międzystacją. Znajduje się ona poza naszym Układem Słonecznym, oddalona
kiedyś o pewien czas stąd (Wujek Joe nie mówi gdzieś, ale kiedyś). Powiada, że międzystacją jest
obsługiwana przez Majów z dwóch różnych systemów gwiezdnych: Arktura
i Antares. Nazywa ją Międzystacją Arktur-Antares lub w skrócie Międzystacją AA.
Gdy Wujek Joe przebywa na Międzystacji AA, rozkoszuje się wspaniałym widokiem. „Tam", mawia, „czas
jest względny. Właśnie tam, na stacji pośredniej, czas jest tak pośredni, że mówimy: Tylko jedno Słońce
jednocześnie albo Tylko jeden kin jednocześnie. Pamiętaj, że gdy przebywasz w innym miejscu we
Wszechświecie, cykle czasu są różne. Mogą być krótsze lub dłuższe, ale ciebie zawsze obowiązuje cykl
czasu charakterystyczny dla miejsca, w którym przebywasz.
Grupa majańskich inżynierów wiedziała (i wie), że czas jest względny. Można sobie wyobrazić skalę ich
problemu. Musieli podróżować do wielu systemów gwiezdnych i planet, gdzie dni różniły się od siebie
długością. Przynajmniej tak to wygląda z naszej ziemskiej perspektywy. Dla przykładu mogę powiedzieć, że
rok na Jowiszu jest równy okresowi dwunastu lat na Ziemi. Ile lat minie na Ziemi, gdy wrócisz po spędzeniu
jednego roku na Jupiterze? Nic dziwnego, że aby być Majem, trzeba pozostawać w synchronizacji z samym
sobą. Surfując wzdłuż wiązek Zuvuyi, prowadzeni w czasie przez ciała świetlne swoich sobowtórów, Majowie
przemieszczają się między wymiarami swobodnie i z uśmiechem na ustach.
Taki rodzaj „podróżowania w czasie" wymaga uwzględnienia pewnego współczynnika, który jest stały i
zarazem elastyczny. Takim współczynnikiem jest Hunab Ku, stała galaktyczna, która umożliwia
wprowadzanie różnych proporcji w tej samej skali. Ten międzywymiarowy współczynnik nie zmienia się,
chociaż może rozciągać się lub kurczyć, a co za tym idzie, dopasować się do każdego rozmiaru, odległości i
wymiaru. Wujek Joe nazywa ten współczynnik „rozciągliwym kazoo* * dęty instrument muzyczny składający
się z rurki, z której wydobywa się dźwięk poprzez modulowanie strumienia powietrza ustami (przyp. tłum.)
Hunab Ku".
23
„Jest to kazoo, ponieważ może zagrać każdy dźwięk", wyjaśnił Wujek Joe, „a rozciąga się po to,
by móc wydobyć każdą oktawę. W ten sposób dostosowuje się do odległości dzielącej nas od gwiazdy, jak
też samego galaktycznego źródła".
„Trochę to pogmatwane, Wujku Joe! Jak można mieszać oktawy i odległości? To jakby nie odróżniać
jabłek od pomarańczy!"
„No cóż, popatrz na to w inny sposób. Wszystkie sygnały rozchodzą się promieniście od swojego źródła
bez względu na to, czy jest nim planeta, gwiazda, taka jak Słońce, czy jądro Galaktyki. Pozostajesz w
pewnej relacji w stosunku do punktu centralnego bez względu na to, gdzie się znajdujesz. Jeśli
narysowałbyś linię łączącą twoje miejsce położenia i centralne źródło, byłaby to twoja linia horyzontu. Z