treningowym niegrzecznej sprzedawczyni, więc skupmy się na zadaniu, a wkrótcezapewne o niej zapomnimy...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- 08 Przynoście więc owoc godny nawrócenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bóg może wywieść synów Abrahamowi...
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- Zdarzyło się więc, iż jednego razu zaszedł do świątyni gagatek z tych rodu, dzięki którym rzecz poszła w mowie, że warszawiak w pracy, a wilk u pługa, to jednaka przysługa...
- Tak wiÄ™c nie moĹĽna teĹĽ ustalić, czy pewne rodzaje literackie uksztaĹ‚towaĹ‚y siÄ™ raczej pod naciskiem zjawisk realnych, czy raczej — norm kulturowych jako...
- «Dlaczego wiÄ™c oĹ›miela siÄ™ podejść do kapĹ‚ana za pierwszym razem, kiedy jest caĹ‚kiem nieczysty, a za drugim razem – zbliĹĽyć siÄ™ nawet do...
- Równocześnie kocha ono rodzica-rywala spostrzegając go jako osobę wszechpotężną i wszech-wiedzącą, a więc również o skrytych pragnieniach dziecka...
- – I kto o to pyta, taki ostroĹĽny urzÄ™das, jak ty? Nikogo nie napotkaliĹ›my, wiÄ™c z nikim nie walczyliĹ›my – odparĹ‚ sztywno rycerz...
- Czemu wiÄ™c pĹ‚akaĹ‚a? ObawiaĹ‚ siÄ™ jednak, Ĺśe jeĹ›li bÄ™dzie prĂłbowaĹ‚ nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoiĹ‚ jÄ…...
- Nic nie wskazywało na niebezpieczeństwo, więc Strażnik Księżyca zaczął zsuwać się po prawie pionowym stoku przed jaskinią, wstrzymywany jedynie przez...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Wnętrza sklepów projektuje się nielogicznie. Większość
właścicieli chce pokazać, że przyciągają szczupłe i modne klientki, zatem na
wieszakach znajdziemy małe rozmiary, a większe, częściej kupowane, są schowane w
magazynie. Trzeba poprosić o większy rozmiar i jakoś znieść wstyd, ale taki
scenariusz będzie kłopotliwy jedynie wówczas, gdy na to pozwolimy. Rozmawiając z
obsługą, nie traćmy animuszu. Dokładnie opiszmy, czego chcemy i w czym można nam
pomóc, bądźmy grzeczne, stanowcze i konkretne. Nie wolno zapominać o funkcji
sprzedawcy.
2. Nauczmy się śmiać z różnych sytuacji. Jeśli przymierzamy bluzkę, którą
ledwo przeciągamy przez głowę, to nie rumieńmy się spocone i zbyt przerażone,
aby poprosić o większy rozmiar. Zażartujmy, że bluzeczka głupio wygląda, sklep
ma przedziwną numerację, a my od początku powinnyśmy wiedzieć, że styl Ani z
Zielonego Wzgórza do nas nie pasuje. Wystarczy powiedzieć dowolną rzecz, która
rozproszy uczucie
124 LUSTERECZKO. POWIEDZ PRZECIE...
wstydu i zakłopotania. Wszelkie negatywne emocje należy w tej sytuacji skierować
przeciwko ubraniu, a nie sobie. W ten sposób nie damy się opanować złym uczuciom
i nie stracimy dobrego humoru. Kiedy zachowamy się w sposób przyjazny i swobodny,
sprzedawczyni trudno będzie utrzymać pogardliwy stosunek do nas. Zresztą nawet
jeśli nadal będzie imperty-nencka, to co z tego? Jej postawa wiele mówi o niej,
nie o nas. Takie sytuacje często bywają próbą sił. Uprzejmość i dowcip pozwolą
nam przejąć inicjatywę. Niech większy rozmiar nie będzie dla nas górą nie do
zdobycia. Po prostu go wyśmiejmy.
3. Nikomu nie wolno mówić, co mamy nosić, a czego nie. Jeżeli jesteśmy
niewolnicami artykułów o modzie, koleżanek lub impertynenckich sprzedawczyń, to
na pewno nie kupimy ubrania, które nam się podoba. Spróbujmy polubić w zakupach
to, czemu faktycznie służą. Przecież nie mamy ślepo dostosowywać się do trendów
obowiązujących w modzie. Wchodząc do sklepu, możemy wyszukać ubrania, w których
dobrze się będziemy czuć. Mody rodzą się i umierają. Nie wszystkie fasony
podkreślają atuty. Po co kupować super-eks-tra-ultra-mini, jeśli czujemy się w
niej niezręcznie? Akceptacja własnego ciała polega przecież także na noszeniu
ubrań, w których się dobrze czujemy. Najładniejsze ubrania to te, które dodają
nam pewności siebie.
4. Pamiętajmy, że nie potrafimy czytać w myślach. Najgłębsze przekonania
sprawiają, że widzimy rzeczy, które tak naprawdę nie istnieją. Nie wyciągajmy
więc pochopnych wniosków na temat zachowania sprzedawczyni. Nie odzywa się do
nas być może dlatego, że jest nieśmiała. Wydaje się natrętna, bo usiłuje pokazać
szefowi, że angażuje się w swoją pracę. Nie bierzmy jej zachowania do siebie,
lecz interpretujmy w odniesieniu do niej. Dzięki temu obiektywniej ocenimy
relację i nabierzemy większej pewności siebie w kontaktach ze sprzedawczyniami.
ZAKUPY DLA CIAŁA 125
STOSUNEK DO MODY
Kiedy idziemy na zakupy, nie warto wycinać zdjęcia Kate Moss z kolorowego
czasopisma i wyciągać w każdym sklepie z zamiarem dokładnego powielenia jej
wizerunku. Artykuły w prasie kobiecej bezustannie przekonują nas, że możemy
naśladować czyjś styl, ale przecież przeważnie nie ubieramy Kate Moss. Ubieramy
siebie, zwykłe osoby o normalnych wymiarach, które niekoniecznie dobrze
wyglądają w obcisłych spodniach ze skóry i kusych bluzeczkach. Co nie znaczy, że
nie mamy eksperymentować. Możemy z czystym sumieniem zakochać się w najnowszych
fasonach, ale dostosować je do własnych warunków i potrzeb.
Róbmy zakupy z myślą przewodnią. Powiedzmy sobie: „Chcę znaleźć naprawdę
wystrzałową sukienkę" albo „Mam ochotę na coś ładnego i kobiecego". I wtedy
okaże się, że robimy zakupy dla siebie, a nie dla niższej i tęższej wersji Kate
Moss. Z drugiej strony, jeśli jakiś styl nam odpowiada, to nie musimy na siłę z
nim zrywać. Kobietom zdaje się, że mogłyby napisać biblię zakupów, ale w
niektórych przypadkach warto nauczyć się czegoś od mężczyzn. Ci zazwyczaj
znajdują jakiś styl, a potem się go trzymają. To dlatego mają dziesięć par
dokładnie takich samych butów. Albo szesnaście błękitnych koszul. Wiele można by
powiedzieć o wypracowaniu i trzymaniu się stylu, z którym czujemy się świetnie.
Dyktatorzy mody podsuwają nowe fasony w każdym sezonie, ale my nigdy nie
będziemy zadowolone, jeżeli ktoś inny musi nam mówić, jak mamy wyglądać. Skoro
najlepiej nam w krótkiej spódnicy, to co z tego, że mamy ich sześćset? Gorzej
byłoby, gdybyśmy na siłę kupowały ubrania, w których czujemy się źle i