sze chciał i musiał rezygnować z zajęć typu burżuazyjnego...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – JuĹĽ ja jÄ… przezpiecznie odeĹ›lÄ™ albo i sama odwiozÄ™ – mĂłwiĹ‚a mu BaĹ›ka – prÄ™dzej zaĹ› sama odwiozÄ™, bo raz w ĹĽyciu chciaĹ‚abym widzieć caĹ‚e...
- Chciałabym mękę waszej pracy pić przez rurkę, jak komar krew hipopotama - o ile to możli-we w ogóle - i przemieniać na moje idejki, takie piękne, takie motylki,...
- Przez chwilę wahała się - to, co chciała zrobić, nie było zakazane przez zwyczaj, ale mógł dokonać tego tylko ktoś bardzo poruszony, w sytuacji, która go...
- Jest to przede wszystkim wyraz błagania… a jednak czai się w nim podejrzenie! Ach, do licha z tymi podejrzeniami! Gdybym chciał o nim rozpowiadać, zrobiłbym to już...
- Wyjaśniła Ellie, jak to było z białą, weselną suknią, że rodzina tak tego chciała, i ile radości sprawiają jej te metry jedwabnych koronek i długi, lśniący...
- Chciałam to teraz powiedzieć Beacie, żeby ją skłonić do przemyślenia kwestii i urwałam, bo przyszło mi na myśl, że może spowoduję tym pierwszy krok na drodze...
- W sypialni włączyła radio, złapała nocny program z muzyką klasyczną i podkręciła głośność, ponieważ chciała wziąć prysznic...
- cej żony, próbując z nią rozmawiać, ale nie chciała się doń odezwać ani też pozwolić, żeby ją trzymał za rękę, a kiedy już na niego patrzyła, to z...
- Takich bowiem istot, które by świadomie” ciągle przeczyły, złego chciały i złe tworzyły”, nie ma między nami...
- Jeszcze wczoraj chciałem pisać mowę pożegnalną, ale dziś nad ranem straciłem umiejętność układania kunsztownych peror...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Pasowanie rycerskie nie mogło utrzymać się w roli kryterium przyna-
leżności do stanu szlacheckiego, jako że szlachta wcale nie wy-
bierała powszechnie drogi militarnego powołania. Kariera polityczna w apa-
racie państwowym była atrakcyjna (także finansowo), to samo można po-
wiedzieć o karierze ziemiańskiej. Jakże się zresztą dziwić osłabieniu
rycerskiego powołania wśród szlachty, skoro jej służba wojskowa miała
już mniejsze znaczenie dla królów. Chaos więzi lennych, dewaluacja po-
jęcia wierności wasalnej i lennych przysiąg, alienacje ziemi rycerskiej na
rzecz mieszczan, zmiany sposobów wojowania (kłopoty z ciężką jazdą,
awans łuczników, kuszników, od XV w. i artylerzystów) - wszystko to
119
Powszechna historia ustrojów państwowych
sprawiało, że od przycięźkiej, mało zdyscyplinowanej, obowiązanej do
służby tylko przez określony czas armii szlacheckiej lepsze były wojska
najemne. Klęski feudalnej jazdy francuskiej w wojnie stuletniej kompro-
mitowały tradycyjny wizerunek szlachcica-rycerza. Kariera wojskowa ciągle
była dla szlachty bardzo ważna, ale służba rycerska nie stanowiła już dla
niej głównej roli społecznej.
Status prawny szlachty wyrażał się w przywilejach (a niekiedy i ogra-
niczeniach) bardzo zróżnicowanych w różnych krajach. Pojawiały się np.
zakazy małżeństw z nieszlachtą, ale to rzadkie; częstsze było odmawianie
szlachectwa dzieciom urodzonym z „mezaliansów". Czasem pewne szcze-
ble kariery państwowej i kościelnej rezerwowano dla szlachty. Częste były
przywileje podatkowe lub całkowite zwolnienia od podatków pod tracą-
cym już aktualność pretekstem, że szlachcic płaci „daninę krwi". Wyraźne
było wyróżnienie szlachty w prawie karnym (inne wymiary grzywien,
wyjęcie spod kar cielesnych, „niehańbiące" sposoby wymierzania kary
śmierci itd.). Moda na herby, ordery, zakony rycerskie zaspokajała szla-
checkie snobizmy. Zjawiały się wyłączne prawa szlachty do pewnych ro-
dzajów ubioru, noszenia broni, polowań. Ale etos szlachecki nieraz wyklu-
czał też uprawianie handlu, a już z reguły pracę fizyczną w rzemiośle
i rolnictwie. Ze względu na przywileje szlachty, zwłaszcza podatkowe,
monarchowie twardo zachowywali dla siebie monopol nobilitacji i kon-
trolę, czy ktoś nie uzurpuje sobie szlachectwa (nie zawsze skuteczną).
Różnice siły ekonomicznej i politycznego znaczenia nie musiały prze-
kreślać jednolitości stanu szlacheckiego i poczucia szlacheckiej wspólnoty.
Nawet tytuły nadawane przez monarchę (książąt, markizów, hrabiów) nie
zawsze wyróżniały „wyższą" szlachtę. Ale w miejsce dawnej hierarchii
lennej wkraczały nowe zróżnicowania. Tak się stało zwłaszcza w Niem-
czech. Od ogółu szlachty oddzielił się tu stan książęcy, wśród książąt
wyrosła wyższa grupa elektorów. Z kolei szlachta dzieliła się na „szlachtę
krajową", zależną od książąt, i „wolne rycerstwo Rzeszy" podlegające
wprost królowi.
Instytucje lenne wciąż były wykorzystywane przez zachodnioeu-
ropejskich monarchów do celów politycznych, militarnych, finansowych.
Traciły natomiast wszędzie swą siłę lenne (lub zbliżone do nich) powiąza-
nia pionowe, wsparte na osobistej wierności. Poddani monarchy stawali się
120
Monarchia stanowa
nimi przez fakt urodzenia i przebywania na terytorium państwa, a nie
przez jakiś kontrakt czy hołd lenny.
Pojawiły się wszelako nowe typy powiązań pionowych. W An-
glii to klientele magnackie tworzone poprzez umowy (indenture). Nie było
tu żadnych lenn w ziemi (klientów utrzymywał patron), dziedziczności,
ani całej ideowej nadbudowy właściwej systemowi lennemu. Niemniej
setki, a nawet tysiące klientów (retainers) dawały magnatom angielskim
siłę, także wojskową, bardzo potrzebną w dobie wojen domowych XV
wieku. Na mniejszą skalę podobne zjawiska wystąpiły także w innych
krajach. Jednakże wśród szlachty przeważały już powiązania poziome:
szlachcic czuł się solidarny raczej z innymi członkami swego stanu, niż
ze stojącym ponad nim jakimś patronem.
Stanową świadomość szlachty umacniały konflikty z królem, klerem,
mieszczaństwem. U schyłku średniowiecza aspiracje stanu szlacheckiego
znajdowały wyraz na posiedzeniach zgromadzeń stanowych, ale także w nie-
zliczonych ligach, partiach, związkach, skierowanych przeciw monarchom
lub innym stanom (niekiedy zaś skoalizowanych z innymi stanami): stano-
wiło to postęp w porównaniu z dawniejszymi wystąpieniami, na ogół anar-
chicznymi i dalekimi od solidarności zbiorowej. Szlachta nie była przy
tym zamknięta: niektóre rody gasły, inne rujnowały się i wtapiały w masę
roturierów (nieszlachty). W zamian kariery szlacheckie robiły rodziny miesz-
czańskie i obrotni awanturnicy. To odnawianie składu nadawało szlachcie
nowe siły, wigor i zamożność.
Nie wszędzie dokonało się prawne zdefiniowanie stanu szlacheckiego.
W Anglii królowie od XIV w. postawili nie na służbę lenną, lecz na
militarne zobowiązania właścicieli ziemskich powyżej pewnej granicy za-
możności. W sensie prawnym zamożniejszy wolny chłop, mieszczanin
i rycerz (kniffht) nie różnili się od siebie wyraźnie. Skoro zaś między
wolną ludnością nie było ostrych przegród stanowych, nie pojawiła się
instytucja nobilitacji „źle" urodzonych. Arystokracja („więksi baronowie")
zdobyła pewne przywileje wyróżniające ją od ogółu. Ale były to przy-