Wyjaśniła Ellie, jak to było z białą, weselną suknią, że rodzina tak tego chciała, i ile radości sprawiają jej te metry jedwabnych koronek i długi, lśniący...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- ¬-------------------{ACTI_Misc00_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc00_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie nieprzyjaciela!¬-------------------{ACTI_Misc01_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc01_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie wikszo[ci oddziaBów wroga!¬-------------------{ACTI_Misc02_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc02_Text_01_Text1}Masz za zadanie doprowadzi swoich ludzi do fortu!¬-------------------{ACTI_Misc03_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc03_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest przejcie kontroli nad t lokacj!¬-------------------{ACTI_Misc04_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc04_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie tej osady!¬-------------------{ACTI_Misc05_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc05_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie miasta!¬-------------------{ACTI_Misc06_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc06_Text_01_Text1}Masz za zadanie odnalez i zabi tego czBowieka!¬-------------------{ACTI_Misc07_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc07_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona tej lokacji!¬-------------------{ACTI_Misc08_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc08_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona miasta!¬-------------------{ACTI_Misc09_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc09_Text_01_Text1}PLACEHOLDER¬***********************************************************¬* *¬* CAMPAIGN ADVICE *¬* *¬***********************************************************¬-------------------{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Title} Mapa kampanii{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Text1}Oto tereny wokóB Rzymu
- \par cech, w kt\'f3rej badacze wyr\'f3\'bfniaj\'b9 elementy achajskie (nie wymienili\'9c-\par my tego dialektu w nazwanych wy\'bfej grupach, bo p\'f3\'9fniej nie...
- aparaty cyfrowe Rodzaj pamięci to informacja na temat tego na jakich kartach pamięci aparat zapisuje zdjęcia...
- METODY ZAGĘSZCZANIA BETONU NA BUDOWIE Aby do tego nie dopuścić, niezbędne są nadzór i kontrola bieżąca procesu zagęszczania na budowie...
- 187mo¿emy przyj¹æ jako zasadê, ¿e ka¿dy kraj wymieniony wœród owych affines le¿a³ na zewn¹trz granic tego pañstwa, jako jego „bok" (tatuœ] Kieruj¹c siê t¹ zasad¹,...
- Aż do wiosny tego roku schemat wyglądał następująco: coraz pospieszniejsze stosunki, po których następowała krótka drzemka (nawiasem mówiąc, ulubiony...
- wybraæ opcjê Information i nacisn¹æ ENTER, w rezultacie na ekranie pojawisiê zestaw informacji podobny do tego poni¿ej:,j~%%I , Object ID: B6000006NetWare...
- Aby uniknąć tego śmiesznego, rzecz jasna, wniosku, w 1900 roku niemiecki uczony Max Pianek sformułował tezę, że światło, promienie Roentgena i inne fale...
- Ed siedział właśnie przy biurku w rogu swojego salonu sprzedaży żując pierwsze tego dnia cygaro, kiedy zobaczył dwóch mężczyzn w roboczych koszulach i...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
OpowiedziaÅ‚a o druhnach – Mayfairach, oczywiÅ›cie – i o Beatrice speÅ‚niajÄ…cej honory matki panny mÅ‚odej, i o Aaronie, który poprowadzi jÄ… do oÅ‚tarza.
WyjaÅ›niaÅ‚a i wyjaÅ›niaÅ‚a. TÅ‚umaczyÅ‚a siÄ™ nawet z koniecznoÅ›ci zaÅ‚ożenia szmaragdowego naszyjnika. – BÄ…dź ze mnÄ…, Ellie – powiedziaÅ‚a. I wybacz mi. Tak bardzo tego potrzebujÄ™.
Potem toczyła rozmowę ze swą matką. Była to rozmowa bez słów, po prostu poczucie bliskości Deirdre. I starała się odepchnąć wspomnienia o Carlotcie.
Myślała o swoich przyjaciółkach z Kalifornii, do których telefonowała przez ostatnie tygodnie. Rozmawiało im się tak wspaniale. Były szczęśliwe słysząc, co ją spotkało, choć nie zdawały sobie w pełni sprawy z piękna, bogactwa i wigoru tego staromodnego świata. Barbara chciała przyjechać, ale właśnie rozpoczął się semestr w Princeton, Janie planowała w tym czasie podróż do Europy, a Mattie lada dzień spodziewała się dziecka. Wszystkie przysłały tak wspaniałe prezenty, że oczywiście im wybaczyła. Miała przeczucie, że zobaczy się z każdą z nich niedługo, jeszcze zanim rozpocznie prawdziwą pracę, by urzeczywistnić marzenia o medycznym centrum Mayfairów.
Wreszcie zakoÅ„czyÅ‚a swojÄ… modlitwÄ™ dość dziwnie. ZapaliÅ‚a Å›wieczki dla swoich dwóch matek i jednÄ… dla Anthy, a nawet dla Stelli. ByÅ‚ to prawdziwy rytuaÅ‚ – patrzyÅ‚a, jak maÅ‚e pÅ‚omyki rozżarzajÄ… siÄ™, taÅ„czÄ… przed posÄ…giem Dziewicy. Nic dziwnego, że ci starzy, mÄ…drzy katolicy to robiÄ…. Możesz prawie uwierzyć, że te wdziÄ™czne pÅ‚omyki sÄ… żywÄ… modlitwÄ….
Potem wyszła, by odszukać Michaela, który, jak się okazało, spędził wspaniałe chwile w zakrystii, rozmawiając z uprzejmym starym księdzem o przeszłości parafii.
Następnego dnia ślub miał się zacząć o pierwszej.
Rowan staÅ‚a wyprostowana sztywno w swoim Å›lubnym stroju. Cicha, trochÄ™ rozmarzona. Na koronkowym gorsecie opinajÄ…cym piersi spoczywaÅ‚ szmaragd – pÅ‚onÄ…cy odblask zieleni, jedyny kolorowy element stroju. Nawet zÅ‚ociste wÅ‚osy i zielone oczy Rowan wyglÄ…daÅ‚y przy nim blado. Klejnot dziwnie przypominaÅ‚ jej figury Jezusa i Matki Boskiej z odkrytymi sercami, dewocjonalia, które stÅ‚ukÅ‚a ze zÅ‚oÅ›ciÄ… w pokoju matki.
Ale wszystkie przykre myÅ›li opuÅ›ciÅ‚y jÄ… teraz. Obszerna nawa koÅ›cioÅ‚a Zwiastowania NajÅ›wiÄ™tszej Marii Panny byÅ‚a zapchana ludźmi. Przyjechali Mayfairowie z Nowego Jorku, Los Angeles, Atlanty i Dallas. ByÅ‚o ich ponad dwa tysiÄ…ce. Druhny – Clancy, Cecylia, Marianne, Polly i Regina Mayfair – jedna za drugÄ… kroczyÅ‚y Å›rodkiem koÅ›cioÅ‚a przy wtórze ciężkich akordów muzyki organowej. Beatrice wyglÄ…daÅ‚a wspaniale – lepiej niż niejedna z mÅ‚odszych kuzynek. Mistrzowie ceremonii, oczywiÅ›cie również czÅ‚onkowie rodu – wszyscy Å›wietnie siÄ™ prezentujÄ…cy – stali czekajÄ…c, by wziąć druhny pod rÄ™kÄ™. Ale oto nadeszÅ‚a chwila...
Rowan wydawało się, że nie zdoła zrobić kroku. Jednak trwało to tylko moment. Szybko poprawiła długi welon i uśmiechnęła się do Mony, która miała iść przed nią i sypać kwiaty. Mała wyglądała uroczo, jej rude włosy były jak zwykle przepasane wstążką. Rowan wsparła się na ramieniu Aarona i razem ruszyli za dziewczynką w rytm powolnych dźwięków organów. Po obu stronach przesuwały się setki twarzy, a Rowan wpatrywała się przez mgiełkę bieli w rząd olśniewających świateł i świec na ołtarzu przed nią.
Czy będzie zawsze to wspominać? Bukiet białych kwiatów w rękach, łagodny, promienny uśmiech Aarona, kiedy spoglądał na nią i uczucie, że jest piękna, tak jak piękne są wszystkie panny młode?
I kiedy w koÅ„cu zobaczyÅ‚a Michaela, cudownie wyglÄ…dajÄ…cego w szarym żakiecie, z fularem pod szyjÄ…, poczuÅ‚a, że Å‚zy napÅ‚ywajÄ… jej do oczu. Doprawdy byÅ‚ tak wspaniaÅ‚y – jej kochanek, jak anioÅ‚ – rozpromieniony, czekajÄ…cy na niÄ… przy oÅ‚tarzu, z dÅ‚oÅ„mi uwolnionymi od tych okropnych rÄ™kawiczek. StaÅ‚ z lekko pochylonÄ… gÅ‚owÄ…, jakby chroniÅ‚ siÄ™ przed nadmiarem jaskrawego Å›wiatÅ‚a, choć to jego niebieskie oczy pÅ‚onęły najpiÄ™kniejszym blaskiem.
Gdy Aaron i Rowan dotarli już do ołtarza, Michael przybliżył się do nich. Na Rowan spłynęło wspaniałe uczucie spokoju, kiedy odwróciła się ku Aaronowi, a on uniósł welon i delikatnie odrzucił na jej ramiona. Tkanina łagodnie spłynęła w dół. Dziewczynę przeszył dreszcz. Jeszcze nigdy w życiu nie doświadczyła tak uświęconego tradycją gestu. Nie był to welon symbolizujący dziewictwo czy skromność, ale znak dotychczasowej samotności, która teraz została odrzucona. Aaron wziął dłoń Rowan i wsunął w rękę Michaela.
– BÄ…dź zawsze dobry dla niej – wyszeptaÅ‚ przyjaciel. Zamknęła oczy, chcÄ…c aby ten moment trwaÅ‚ wiecznie, a potem wolno spojrzaÅ‚a na oÅ›lepiajÄ…co jasny oÅ‚tarz, na którym szeregiem staÅ‚y wspaniaÅ‚e figury Å›wiÄ™tych.
Kiedy ksiądz rozpoczął uroczystość tradycyjną formułą, zobaczyła, że w oczach Michaela również lśnią łzy. Gdy jego ręka zacisnęła się na jej dłoni, czuła jak drży.
Bała się, że głos ją zawiedzie. Rano miała lekkie mdłości, prawdopodobnie z przejęcia, ale teraz była tak olśniona, że nie pamiętała już o tym.