Socjologowie, którzy zajmują się ustaleniem cech charakterystycznych dla profesji zgodzili się, że istnieje ich kilka1...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- 4|106|Pros Boga o przebaczenie! Zaprawde, BĂłg jest przebaczajacy, litosciwy!4|107|I nie prowadz sporu w obronie tych, ktĂłrzy zdradzaja samych siebie...
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- Statyczne pole magnetyczne może być wytwarzane przez sztabkowe magnesy trwale i przez elektromagnesy: Nie istnieją pojedyncze bieguny magnetyczne -...
- W końcu wybuchnął jak francuska bomba wodorowa, dwadzieścia pięć kilometrów nad Sidi Ben Hassid, oślepiając wszystkich, którzy na niego patrzyli...
- Siej myśli pokoju drogami, którymi chodzisz, aby stały na straży tych, którzy stąpać po nich będą w smutku i zwątpieniu...
- Widziałem też ludzi, którzy jedli glinę - jakiś specjalny gatunek, która podobno robiła dobrze na krwawą biegunkę...
- \par cech, w kt\'f3rej badacze wyr\'f3\'bfniaj\'b9 elementy achajskie (nie wymienili\'9c-\par my tego dialektu w nazwanych wy\'bfej grupach, bo p\'f3\'9fniej nie...
- stów oraz tych, którzy wyjechali jednak do Afryki) na posiedzeniu w Vichy10 VII 1940 r...
- Druga kategoria lekarzy to ci, którzy opowiadają o swoich pacjentach mających tego rodzaju doświadczenia...
- Kapadoccy lansjerzy s doskonaBymi jezdzcami, którzy najlepiej spisuj si w szar|owaniu i przeBamywaniu formacji nieprzyjaciela
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Po pierw-, profesje dy?p"5nują wyspecjalizowaną wiedzą, która najczęściej wykładana na uniwersytećTe, przekazywana jest adeptom w instytucjach, znajdujących się pod ich kontrolą. Wiedzę tę, obejmującą teorię, badania, a także umiejętności praktyczne, tworzy i rozwija profesja. Po drugie, profesje posiadają na ogół monopol praktyki w swojej dziedzinie. Wynika to częściowo z podlegania rejestracji państwowej, do której dostęp mają tylko ci, którzy zdadzą odpowiednie egzaminy, a częściowo z tego, że pracodawca zatrudnia tylko tych, których nazwiska znajdują się w rejestrze. Po trzecie, •wychodząc z założenia, że tylko członkowie profesji mają dostęp do wyspecjalizowanej wiedzy "proleśjonalń e j, tylko ich uważa' się za kompetentnych do oceny tej wiedzy. Stąd też, np. w szpitalu, osobą ,,,- ^bezpośrednio odpowiedzialną za pracę członka profesji, jest zwykle złonek tej samej profesji. Po czwarte, gadjaiULm_pj;ofesji jest służ-a lu_dziom. a więc przedkładanie dobra (pacjenta, klienta) ponad .swój, własny interes.
W gospodarce narodowej profesje skupiają wysoko kwalifikowaną grupę pracowników. Mają popierany przez państwo monopol na swą pracę i zdobywają oni względną niezależność od kontroli ze strony klientów, współpracowników i pracodawOw Daje im to znaczną autonomię w zakresie organizowania pracy, określania jej charakteru i rozwoju.
W krajach zachodnich członkowie profesji pochodzą na ogół z "klas średnich i podzielają wartości tych klas. Tam, gdzie wyraźnie przeważają mężczyźni, zawód jest stosunkowo dobrze płatny. Oczywiste jest, że nie wszystkie profesje są równie silne i mają równy prestiż. Te nierówności odzwierciedla brytyjska klasyfikacja zawodów, gdzie do klasy społecznej I zaliczono tzw. „the leading professions". W związku z tym do klasy społecznej I w służbie zdrowia zaliczono lekarzy, lekarzy dentystów, optyków i farmaceutów, a do klasy społecznej II pielęgniarki, fizjoterapeutów, dietetyków, techników radiologii, instruktorów terapii zajęciowej i terapii mowy. Ewidentne różnice zachodzą nie tylko między „the leading"
1 E. Freidson: Profession of medicine, op. cit.
550
i „the lesser" ale także w obrębie „the leading". We wszystkich krajach dominującą pozycją zajmuje wśród nich lekarz.
Wczesne prace socjologiczne przyjmowały bezkrytycznie zawodowy punkt widzenia profesji. Dlatego też dużo uwagi poświęcano takim zagadnieniom, jak: powołanie, bezinteresowność, kodeksy etyczne, długość okresu kształcenia itp. Napływ nowych profesji po II wojnie światowej i inne zachodzące zmiany społeczne wpłynęły na rozwój badań, zmierzających do niezależnego określenia profesji i profesjonalizmu. Punktem wyjścia do rozważań tego rodzaju stało się, uważane za kluczowe, .pojęcie autonomii, oznaczające uprawnioną swobodę w określaniu chafaHeru działalności, w ustanawianiu treści kształcenia i wymagań wejściowych, w kontrolowaniu jakości pracy, w wypracowaniu procedur dyscyplinarnych za naruszenie zasad członkowstwa i wyłączaniu roszczeń konkurentów. Inne komponenty (długość czasu kształcenia, kodeksy etyczne itp.) uznano za równie ważne, w tym sensie, że stanowią one argument wobec państwa i społeczeństwa, skłaniający do uznania i usankcjonowania roszczeń profesji do autorytetu.
Nie ma jeszcze badań pochodzących z socjalistycznej części Europy, analizujących zasadność takiego ujęcia w stosunku do przemian zawodu lekarza i jego pozycji w dawniejszej i aktualnej rzeczywistości polskiej. Nie wiadomo przeto, jaki zasięg generalizacji mają twierdzenia pochodzące z innych społeczeństw. W każdym razie należy się z nimi zapoznać.
A oto jak socjolog brytyjski widzi profesje, a szczególnie medycynę, w swoim kraju:
„Medycyna w Wielkiej Brytanii ma wszystkie te (wyżej wymienione) wolności i swobody. Częste retoryczne odwoływanie się do Hipokratesa i Galena jest jednak mylące, gdyż implikuje to dłu-gowiekową pozycję profesjonalną medycyny, podczas gdy jej pro- . fesjonalizacja w Wielkiej Brytanii nastąpiła dopiero w połowie XIX wieku. Chociaż jednak ustawa z 1858 r. uregulowała rywalizację lekarzy, chirurgów i aptekarzy, to dopiero w XX wieku ustanowiona została pojedyncza profesja medyczna z monopolistyczną kontrolą nad leczeniem, i aprobatą publiczną profesjonalnych roszczeń do kompetencji" 1.
Inne zawody koegzystują z lekarzem w sferze zdrowia. Mają swoje własne tytuły, dziedziny pracy, organizacje zawodowe, lecz nazywa się je personelem „pomocniczym", „paramedycznym" lub ,,medycznym" i mówi się o problemach medycznych, kiedy chodzi o problemy zdrowotne. Wspomniany socjolog brytyjski twierdzi, że dzieje się tak dlatego, iż „w naszym społeczeństwie nie można uznać żadnych problemów za problemy zdrowotne, ani uznać złego
1 R. Illsley: Professional..., op. cit., s. 60—61.
251
stanu zdrowia za istotny i znaczący, bez usankcjonowania tego ekspertyzą medyczną" 1. .