rozejrnw SztumdorfieW tej sytuacji Szwedzi musieli się ugiąć...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Sytuacje przeciwnie zróżnicowane polegają na tym, że jednostka jest za jedną ze swych cech akceptowana przez jedną osobę, a za inną cechę odrzucana przez drugą...
- Przez chwilę wahała się - to, co chciała zrobić, nie było zakazane przez zwyczaj, ale mógł dokonać tego tylko ktoś bardzo poruszony, w sytuacji, która go...
- Zgromadzenie Ogólne może zwrócić uwagę Rady Bezpieczeństwa na sytuacje, które mogłyby zagrażać międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu...
- - Czy ta sytuacja nie skłaniała Pana do przyspieszenia swego odejścia?- W Pieszczanach byłem o krok od napisania rezygnacji z mych funkcji...
- swoją sytuację finansową zagwarantują realizację zobowiązań wynikającychz zabezpieczenia kwoty długu celnego...
- Dariusz Zając· trudności wychowawcze wiążą się z właściwościami uczniów,których zachowanie w sytuacjach społecznych niekorzystnieodbiega od...
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie majÄ… w miarÄ™ rozwiniÄ™ty przemysĹ‚ – dodaĹ‚ po chwili – bÄ™dziemy musieli sprawić sobie trochÄ™ odtylcowych...
- gdy sytuacja (a więc i to, co należy robić) jest niejasna...
- Kiedyś sytuacja była inna...
- Co Polacy musieli przeżywać w zaborze rosyjskim - dobrze ilustruje list Zygmunta Krasińkiego do Delfiny Potockiej, pisany w styczniu 1848 r...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
24 maja w Sztumdorfie (dziś Sztumska Wieś) rozpoczęły się rokowania. Delegacja polska, której przewodził po raz ostatni występujący na tym stanowisku kanclerz Jakub Zadzik, biskup nominat krakowski, zażądała przede wszystkim ustąpienia Szwedów z Prus i Inflant z Estonią. Godziła się jedynie na czasowe zawieszenie praw Władysława i Jana Kazimierza do korony
370
Władysław IV
koszty wojen prowadzonych przez Rzeczpospolitą
Ryć. 312. Donatywa gdańska dziesięciodukatowa Władysława IV (awers i rewers), 1635 rok (Muzeum Narodowe w Krakowie).
szwedzkiej na rzecz królowej Krystyny, żądając dla polskich Wazów następstwa po niej. Zgadzała się na rozejm dwunastoletni, gdy Szwedzi proponowali lat 30. Rokowania były burzliwe, przerywane prowokacjami wojennymi. Radziwiłł zdobył kilka zamków szwedzkich w Inflantach, Szwedzi napadli na flotę polską pod Puckiem, Kozacy zdobyli statek szwedzki pod Piławą. W samym Sztumdorfie, gdy Szwedzi kazali niespodziewanie uderzyć w trąby i bębny, zaatakowali ich husarze; Zadzik i kilku dyplomatów obcych, chcąc rozdzielić walczących, mało nie zostali stratowani. W końcu jednak zaczęto precyzować warunki rozejmu, głównie dzięki staraniom posła francuskiego, Klaudiusza de Mesmes hrabiego d'Avaux. Polacy ustąpili w sprawie Inflant, choć długo toczyły się boje o tolerancję dla pozostałych tam katolików, na którą Szwedzi nie zezwalali. Zgodzili się natomiast Szwedzi ustąpić z obojga Prus i zrezygnować z wybieranego tam cła, które w ciągu minionego sześciolecia przyniosło im około 11 min zł. Wśród pomniejszych postanowień traktatu warto wspomnieć o zezwoleniu na powrót do Szwecji emigrantów, którzy wierność dla Zygmunta III okupili wygnaniem, ale często w Polsce zaaklimatyzować się nie zdołali i za poprzedniego panowania do szlachectwa polskiego nie zostali dopuszczeni; dopiero teraz ci z nich, którzy u nas pozostali, mogli uzyskać pełne szlacheckie przywileje. Rozejm zawarty został na 26 i pół roku i na ten czas prawa Władysława do korony szwedzkiej zostały zawieszone. Król traktował to jako osobistą klęskę, ale musiał się z tym pogodzić. Dla Rzeczypospolitej był to jednakże kolejny tryumf, choć nie
mniej kosztowny niż dwa poprzednie. Wystarczyła demonstracja siły. Słusznie pisał do Krzysztofa Radziwiłła Andrzej Rej, "że nam wrócono, czego byśmy nie wywojowali za pięć lat".
Niezgodny pokój
Szczęśliwe zakończenie trzech groźnych konfliktów zbrojnych stawiało przed społeczeństwem i przed władzami Rzeczypospolitej trudne zadanie odbudowy gospodarczej i zażegnania konfliktów wewnętrznych, wynikających głównie z demobilizacji, z konieczności rozwiązania problemów swawolnego najemnego żołnierza, w tym również problemów Kozaczyzny, a wreszcie i zadanie popłacenia długów króla i Rzeczypospolitej, w czasach wojennej gotowości narosłych. W samych tylko minionych sześciu latach koszta wojny i koszta płaconego Szwedom cła stanowiły zawrotną na owe czasy sumę - 23 min zł. Eksport zboża wciąż spadał. Ponadto koszta wojenne opłacane być musiały, w znacznej mierze za granicą, pieniądzem kruszcowym, podobnie jak cło wybierane przez Szwedów. Rezultatem była zarówno destabilizacja
371
Dzieje Polski i Litwy
1634
wyroby przemysłowe: tekstylia, uzbrojenie, amunicja, klej, papier
towary kolonialne: cytryny, pomarańcze, cukier, migdały, rodzynki, cynamon, pieprz, kminek ryby i tran: śledź, dorsz, fladra
trunki: wino, rniod, wódka, piwo
sól
płody roślinno-hodowlane: konie, krowy
słonina, oleje, sery, kasza, pszenica
opał, surowce, chemikalia: węgie drewno, miedź, terpentyna, rtęć
utra i skóry: lisie, sobole, cielęce, krowi owcze
-
Ryć. 313. Eksport i import towarów przez Gdańsk w latach 1634 oraz 1641.
nadwerężenie gospodarki i handlu polskiego
dynastyczna polityka Władysława IV
rynku powodowana brakiem podstawowego środka wymiany, jak huśtawka cen, powiększająca poczucie zagrożenia i niepewności.
Nie należy się zatem dziwić, że sejmy, uchwalające dotąd wysokie podatki na cele wojenne, bacznie się przyglądały ich wydatkowaniu, ograniczały je do sum rzeczywiście koniecznych, by wymusić korzystny pokój i sprzeciwiały się odsyłaniu podatkowych spraw na sejmiki, którymi łatwiej było manipulować. Pokój był bowiem Rzeczypospolitej potrzebny, więcej, niezbędny, by odbudować chylącą się do upadku gospodarkę. Kraju rolniczego, żyjącego z produkcji i eksportu surowców, potrzebującego wielu towarów importowanych, wyrobów rodzącego się na Zachodzie przemysłu, ale i towarów konsumpcyjnych, nie tylko krajowych, ale i takich na przykład, jak masowo sprowadzane z państw morskich śledzie, nie stać było na długie i kosztowne zbrojenia.
Rozumieli to szlacheccy parlamentarzyści, ale nie Władysław IV. Wychowany został, podobnie jak inni władcy tego stulecia, w przekonaniu, że jest prawowitym właścicielem swojego państwa i że to dynastyczne interesy, a nie interes społeczny, winny przewodzić jego polityce. Wychowany został ponadto na Szweda. Odzyskanie ojczyzny ojca, której nigdy nawet nie widział, było priorytetem jego polityki. Nie potrafił rezygnować. I stąd, podporządkowując wszystko swej utopijnej linii politycznej, pogłębiał i bez tego już głęboką nieufność społeczeństwa szlacheckiego do władzy królewskiej i do idei monarchicznej.