nian i Timolaus...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- Po schodach wchodzimy na plac przy dolnejstacji kolejki linowej...
- król przyjaźnił się z ludożercami? Wszystko to wiedział Maciuś od swoich szpiegów i minister spraw zagranicznych ostrzegał, że może być wojna...
- ⢠:, &4...
- 600Programowanie w Access 2000Ogólne informacje dotyczÂące poszczególnych sekcji raportu znajdujÂą siĂŞ we i wbudowanej pomocy w aplikacji Microsoft...
- W tym miejscu należy przynajmniej parę słów powiedzieć o słowie "zainteresowania", które obecnie w potocznym użyciu stało się terminem wytartym i martwym...
- W 2002 roku jedno z głównych źródeł informacji medycznych, âźThe New England Journal ofMedicineâ, opublikowało artykuł pod tytułem Migraine - Current...
- W 1992 r...
- 3
- [eBook] 330 Tajnych Receptur Restauracji (KFC,MacDonald itd), Baby RuthÂŤ Candy BarBaby RuthŽ Candy BarBeneath the chocolate of Nestlés popular candy baris...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Ale i sam Meoniusz był skończonym łotrem. Dlate-
go, kiedy przez pomyłkę obwołano go cesarzem, w krótkim czasie
zamordowali go żołnierze, na co zasłużył sobie swoimi występkami.
BALLISTA
Historycy podają w wątpliwość, czy Ballista w ogóle panował.
Wielu bowiem twierdzi, że gdy Odenatus zamordował Kwietusa,
Ballista uzyskał przebaczenie i jednak był cesarzem, ponieważ nie
zawierzył ani Galienowi, ani Aureolusowi, ani Odenatowi. Inni do-
dają, iż zamordowano go jako człowieka prywatnego w jego włas-
nej posiadłości, którą kupił w pobliżu Dafne 37. Zdaniem wielu pi-
sarzy przybrał purpurę, aby panować na sposób rzymski, dowodził
wojskiem i obiecał wiele darów z własnych funduszy; zamordowali
go zaś ludzie nasłani przez Aureolusa w celu porwania syna Makria-
nowego, Kwietusa, którego Aureolus nazywał swoją zdobyczą. Balli-
sta był człowiekiem wybitnym i doskonale umiał rządzić państwem;
odznaczał się energią w realizowaniu swoich planów, sława otacza-
ła jego wyprawy wojenne, a dostawy żywności były przedmiotem
Jego szczególnej troski. Walerian tak go lubił, że w pewnym liście
wydał o nim takie świadectwo: „Walerian pozdrawia Ragoniusza
Klarusa, prefekta Ilirii i Galii. Jeżeli jesteś człowiekiem prawym i rozsądnym — a wiem, mój krewniaku Klarusie, że jesteś — naśladuj rozporządzenia Ballisty. Według nich kształtuj podległe sobie
państwo. Czy widzisz, że nie nakłada on ciężarów na mieszkańców
prowincji, że konie każe trzymać tam, gdzie są pastwiska, że żyw-
ność dla żołnierzy poleca dostarczać tym, którzy mają zboże? Że
żadnego mieszkańca prowincji ani właściciela nie zmusza, by ów
dawał zboże, jeśli go nie ma, albo żywił konia, jeżeli nie może go
wypasać. Nie ma bowiem lepszego sposobu aprowizacji, jak zbierać
w odpowiednich miejscach to, co się tam rodzi, aby nie obciążać
państwa przewozem ani wydatkami. W zboże obfituje Galacja, peł-
no go jest w Tracji, pełno w ilirii. Tam należy umieścić piechotę,
chociaż w Tracji także jazda może przezimować bez szkody dla
mieszkańców prowincji, ponieważ z pól zbiera się tam dużo siana.
Wino, słoninę i inne rodzaje pożywienia muszą dawać mieszkańcy
okolic, w których jest ich rzeczywiście pod dostatkiem. To wszystko
są rady Ballisty, on bowiem kazał z każdej prowincji dostarczać
tylko jednego rodzaju żywności, tego mianowicie, w jaki ona obfi-
tuje, a żołnierzy kazał stamtąd usuwać. Była to ustawa powszechnie
obowiązująca." Zachował się także inny list, w którym Walerian
dziękuje Balliście, mówiąc, że dał mu on wskazówki, jak rządzić
państwem. Równocześnie wyraża radość, że dzięki jego radom nie
miał żadnego nadliczbowego, to jest wolnego od służby trybuna, żad-
nego przybocznego, który by rzeczywiście czegoś nie robił, żadne-
go żołnierza, który by naprawdę nie walczył. Takiego człowieka, gdy
leżał w swoim namiocie, zabić miał podobno prosty żołnierz dla po-
zyskania względów Odenata i Galiena. Sam nie dotarłem do całej
prawdy o Balliście, ponieważ współcześni mu historycy wiele na-
pisali o jego prefekturze, a bardzo mało o panowaniu.
WALENS
Walens był żołnierzem, a równocześnie jaśniał sławą cnót obywa-
telskich; jako prokonsul zarządzał Achają, ponieważ ten zaszczytny
urząd otrzymał wtedy od Galiena. Makrianus bardzo się obawiał
Walensa po części dlatego, że znał dobrą opinię, jaką ten pod każ-
dym względem cieszył się w życiu, po części zaś dlatego, że zazdro-
szcząc mu jego cnót widział w nim swojego wroga. Wysławszy tedy
Pizona, człowieka pochodzącego ze znakomitej wówczas rodziny kon-
sularnej, polecił Walensa zabić. Walens, choć był niezwykle ostroż-
ny i przewidujący, wziął władzę w swoje ręce, ponieważ sądził,
że inaczej nie da sobie rady; wkrótce potem zamordowali go żołnie-
rze.
WALENS STARSZY
Słusznie przyszło mi na myśl, bym mówiąc o tym Walensie, powie-
dział także coś o Walensie, którego zamordowano za czasów dawniej-
szych cesarzy. Podobno był on bratem babki tego Walensa, który
doszedł do władzy za czasów Galiena. Inni twierdzą, że był tylko jego
stryjem. Ale los ich obu był jednakowy. I tamtego bowiem zamordo-
wano po kilkudniowym panowaniu w Ilirykum.
PIZON
Makrianus wysłał go, by zamordował Walensa; skoro jednak Pizon
zobaczył, że tamten przewidziawszy, co nastąpi, rządził już jako ce-
sarz, wycofał się do Tesalii i tam wraz z kilku swoimi zwolennikami
zagarnął władzę, przyjmując przydomek Tesalskiego; zginął śmier-
cią gwałtowną. Pizon był człowiekiem niezwykłej zacności i w swoim
czasie nazywano go Frugi; pochodził podobno z owej sławnej ro-
dziny Pizonów, do której wszedł Cyceron38, by uzyskać przywileje
nobilów. Pizon był bardzo lubiany przez wszystkich cesarzy. Wreszcie
sam Walens, który podobno nasłał na niego morderców, miał jakoby
powiedzieć, że wobec bogów podziemnych nie zdoła się usprawie-
dliwić z zamordowania Pizona, chociaż ów był jego wrogiem; pań-
stwo rzymskie nie miało bowiem nikogo, kto mógłby się z nim rów-
nać. Aby można było zdać sobie sprawę z jego wielkości, chętnie po-
daję dotyczącą Pizona uchwałę senatu: „Gdy siódmego dnia przed
Kalendami czerwca doniesiono, że Walens zamordował Pizona,
a samego Walensa zabili jego żołnierze, Areliusz Fuskus, były kon-
sul, który miał prawo zabierać głos jako pierwszy i który zajął miej-
sce Waleriana, powiedział: «Konsulu, pytaj o zdanie». Kiedy jego
zapytano o zdanie, rzekł: «Przyznaję Pizonowi cześć boską, senato-
rowie, i spodziewam się, że potwierdzą to nasi cesarze Galienus, Wa-
lerian i Saloninus. Nigdy bowiem nie było człowieka większej szla-
chetności i bardziej niewzruszonych zasad»". Inni, po nim zapytani
o zdanie, postanowili wznieść Pizonowi posąg między posągami
tryumfatorów oraz przyznać mu czterokonny rydwan. Posąg można
jeszcze oglądać, natomiast przyznaną mu kwadrygę ustawiono z za-
miarem przeniesienia jej na inne miejsce i dotąd jej nie przywrócono.
Stała bowiem tam, gdzie zbudowano termy Dioklecjana, których
imię miało być zarówno wieczne jak i otoczone szacunkiem.
EMILIAN39
Cechą Egipcjan jest, że podobnie jak ludzie szaleni i niespełna
rozumu, nawet z najbłahszego powodu stają się bardzo niebezpieczni
dla państwa. Często bowiem nie oddane pozdrowienie, odmowa miej-
sca w łaźni, odebranie mięsa i jarzyn, obuwie noszone przez niewol-
ników i inne tego rodzaju przyczyny skłaniały ich do buntu gro-
żącego państwu największym niebezpieczeństwem, tak że wysyłano
przeciw nim uzbrojone wojska. Kiedy więc pewnego dnia niewolnik