— Wyczuwacie takÄ… ingerencjÄ™ nawet teraz? — Åšnieżynka dotknęła swego Klejnotu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- że jest tam taki, prawda? To wcale nie jest żaden z tych kościołów, nie są to nawet wspólne ruchy ludzi, to jest bardzo ważne, drodzy bracia, bardzo ważne...
- Po drugie: gdyby nawet państwa zachodniej Europy naprawdę robiły to samo, co kolejne rządy Polski (a nie robią, o czym za chwilę), to są to państwa bogate i jeśli...
- «Dlaczego wiÄ™c oÅ›miela siÄ™ podejść do kapÅ‚ana za pierwszym razem, kiedy jest caÅ‚kiem nieczysty, a za drugim razem – zbliżyć siÄ™ nawet do...
- - Moglibyście, Procie, zrobić to nawet i teraz, choćby po to, żeby własne sumienie uspokoić...
- Pod ziemią mieliśmy nawet drogowskazy, dzięki czemu obcy wiedzieli gdzie się znajdują, chociaż zapewnianie przybyszom [kadrze i partyzantom] przewodnika było...
- Pani Hunter regularnie co miesi¹c wystawia³a czeki za swój pobyt w klinice; bez mrugniêcia w³asnorêcznie wpisywa³a odpowiednie sumy, mimo ¿e czasami nawet...
- szczęśliwy i bezpieczny – stwierdza, że jest zadowolony, a nawet bardzo zadowolony ( Jak dobrze)...
- tetem, szeroką wiedzą i dobrymi po-byłby w stanie rozstrzygnąć dylema-i nawet jeśli czuje jego spadek, to sa-mysłami na rejsy, to nie odniesie...
- Mahskevic nie podniósł nawet wzroku znad swych korzennych roślin, choć przerwał wyrywanie chwastów na dość długo, by zastanowić się nad tą propozycją...
- A jak się to wszystko składało na uwiecznienie monopolu jednej klasy i zdławienie w zarodku każdej innej! Tak silnie wierzono w powagę rodu, że nawet synowie...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
— ZdarzyÅ‚o siÄ™ to dwukrotnie. Ja nie pogrążam siÄ™ we wróżebnym Å›nie, bo nie mam Mocy, która pozwala Å›niÄ…cemu otoczyć siÄ™ czarodziejskim murem, kiedy czegoÅ› szuka.
— Może coÅ› na to poradzimy — odparÅ‚a lakonicznie Czarownica. —JesteÅ› pewna, że Ciemność obudziÅ‚a siÄ™ na północy? Lattyjka zmarszczyÅ‚a brwi.
— A czy ty jesteÅ› tego pewna, wÅ‚adczyni Mocy, kiedy mgÅ‚a przesÅ‚ania twój krysztaÅ‚ wbrew twej woli? Każdy sÅ‚uga ÅšwiatÅ‚a wyczuwa bliskość Wiecznego Mroku. Wszystko zaczęło siÄ™ w dniu, w którym usÅ‚yszeliÅ›my Å‚opot Wielkich SkrzydeÅ‚ — a nikt z nas nigdy nie widziaÅ‚ czegoÅ› podobnego. RozszalaÅ‚a siÄ™ wtedy straszna burza, która w rzeczywistoÅ›ci wcale niÄ… nie byÅ‚a. Brakuje nam słów na okreÅ›lenie tego, co w nas wtedy uderzyÅ‚o. Przypuszczamy, że ów niezwykÅ‚y sztorm obudziÅ‚ Ciemność, która przybyÅ‚a szybko i chÄ™tnie. Ci zacni kupcy, którzy od wielu lat znajÄ… nasz lud, powiedzieli nam, żebyÅ›my osiedlili siÄ™ w pobliżu ich miasta. W ten sposób bÄ™dziemy razem walczyli ze ZÅ‚em. Ale jak można toczyć bój z nieznanym wrogiem? Wy, którzy przypÅ‚ynÄ™liÅ›cie z poÅ‚udnia, mówicie, że Ciemność naciera na caÅ‚ym Å›wiecie i że szukacie jej źródÅ‚a, by siÄ™ z niÄ… rozprawić. Nie znacie jednak dotkniÄ™cia Wielkiego Mrozu. Nawet najsilniejsi z naszych myÅ›liwych nie zapuszczajÄ… siÄ™ do lodowych paÅ‚aców. A przecież sÄ… wÅ›ród nas tacy, którzy widzieli jeż daleka. Wieczny Mrok może użyć samej ziemi, by zesÅ‚ać na was Å›mierć.
— A mimo to nie przestaniemy go szukać — odpowiedziaÅ‚ dźwiÄ™cznym gÅ‚osem Simond. — Wiedz, że oprócz zwykÅ‚ych wÅ‚adców Mocy sÄ… wÅ›ród nas tacy, którzy potrafiÄ… dziaÅ‚ać z daleka za naszym poÅ›rednictwem. Nasz Å›wiat już raz omal nie zginÄ…Å‚ z powodu Mocy — i Ciemność poniosÅ‚a wtedy klÄ™skÄ…. Nawet jeÅ›li my zginiemy, inni bÄ™dÄ… kontynuować walkÄ™.
— Niejeden raz sÅ‚yszaÅ‚am przechwaÅ‚ki naszych myÅ›liwych. — Szamanka zmierzyÅ‚a go spojrzeniem. — Ale ty siÄ™ nie chwalisz, mÅ‚ody wodzu. WierzÄ™ w to, co mówisz. JeÅ›li przeniesiesz wojnÄ™ na terytorium wroga, życzÄ™ ci najpiÄ™kniejszych snów.
— Zrób dla nas coÅ› wiÄ™cej — Tursla wyprostowaÅ‚a siÄ™ w krzeÅ›le. —Mówisz, że wasi Å‚owcy znajÄ… pomocne rejony naszego Å›wiata. Czy można dopÅ‚ynąć tam statkiem?
Mangus już kręcił przecząco głową, kiedy szamanka odpowiedziała:
— Nie, gdyż lód skuwa morze przez caÅ‚y rok. A gdyby nawet taki statek znalazÅ‚ nie zamarzniÄ™ty przestwór, zmiażdżyÅ‚yby go ogromne pÅ‚ywajÄ…ce góry lodowe.
— JeÅ›li wiÄ™c musimy wÄ™drować lÄ…dem — Simond wtrÄ…ciÅ‚ siÄ™ do rozmowy, jakby znaÅ‚ myÅ›li Tursli — bÄ™dziemy potrzebowali przewodników. Czy znajdziemy ich wÅ›ród twoich współplemieÅ„ców?
Nie użył ceremonialnych zwrotów, zapytał otwarcie, a Lattyjka odrzekła równie szczerze:
— PrzedstawiÄ™ twojÄ… proÅ›bÄ™ MówiÄ…cym PÅ‚omieniom. Jeżeli ktoÅ› pójdzie z wami, zrobi to dobrowolnie.
— I tak być powinno. — Simond skinÄ…Å‚ gÅ‚owÄ….
— OtrzymaÅ‚yÅ›my wieÅ›ci z poÅ‚udnia. — Åšnieżynka dotknęła swego Klejnotu. — OpowiedziaÅ‚am naszej siostrze — skinieniem gÅ‚owy wskazaÅ‚a na szamankÄ™ — o Lormcie i o tym, co chcemy tam znaleźć. Poszukiwania potrwajÄ… dÅ‚ugo, trzeba bÄ™dzie wszystko przemyÅ›leć i wypróbować. Hilarion jest ostatnim z Wielkich Adeptów. ZgÅ‚Ä™biaÅ‚ dotÄ…d tylko jednÄ… gałąź wiedzy, ale teraz zajÄ…Å‚ siÄ™ dziedzinami, które przedtem go nie interesowaÅ‚y. NawiÄ…zaÅ‚ kontakt z czÅ‚onkami Domu Gryfa w Arvonie i ostrzegÅ‚ ich przed atakami CiemnoÅ›ci. A oni donieÅ›li mu o niepokojach w tamtej części Å›wiata. WysÅ‚ali ekspedycjÄ™ na zachód kontynentu, w nieznane. StraciliÅ›my jednak z nimi Å‚Ä…czność i nie wiemy, co siÄ™ u nich dzieje.
Mangus odchrząknął cicho. Odstawił róg na przysunięty do ściany stolik i wziął do ręki plik map.