latarni, po powrocie do hotelu była wyczerpana...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Już dawniej kilka razy udało mi się wślizgnąć między Żydów pracujących we dnie poza gettem; kontrola nie była ścisła, chyba tylko wariat pchałby...
- CEL PRACY Celem pracy była ocena poziomu wiedzy z zakresu udzie- lania pierwszej pomocy uczniów szkół ponadgimnazjalnych (liceum i technikum) oraz...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- Nasza skóra była ciepła, mózg pracował, serce tłoczyło krew w żyły, byliśmy tacy jak dawniej, jak jeszcze wczoraj, nie utraciliśmy nagle ramienia, nie...
- — Gdy przyjechaÅ‚em, byÅ‚a pani na dole?— Tak...
- Maria była ciekawa, jaki związek ma krew, która wyciekała spomiędzy jej nóg, z byciem panną, lecz matka nie umiała jej tego wyjaśnić...
- Melanię to wszystko razem więcej śmieszyło, niż irytowało, Felicja była wściekła, miała własne poglądy na nakrycie stołu i nie przywykła, żeby nią ktoś...
- — Czy można ukryć caÅ‚Ä… rodzinÄ™? — Nigdy nie byÅ‚a zbyt liczna...
- Trzecią córką regenta, z którą najtrudniej sobie radził, była panna de Valois; ojciec nie mógł się oprzeć podejrzeniu, że jest ona metresą diuka de...
- Will zacisnął zęby, sama myśl o tej czynności była obrzydliwa, ale ją wykonał, potem dołożył starań, by odnosząc młodzieńca na posłanie nie narażać go...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Teraz jednak widok jego pięknej syl-
wetki skutecznie ją rozbudził.
Seth odstawił na stół filiżankę z kawą.
- Pokażę ci coś. Na pewno cię zainteresuje - powiedział.
- Tak witasz każdą kobietę, która wchodzi do twojego pokoju? - spytała z uśmie-
chem.
- Widzę, że czujesz się lepiej.
- Zdecydowanie.
Aby ukryć zmieszanie, podeszła do kanapy i podniosła poduszkę w złotej poszew-
ce.
- Dziękuję za pomoc - powiedziała po chwili. - Zdaję sobie sprawę, że ta sytuacja
jest dla ciebie trudna.
T L R
- No cóż... Ja tobie też nie zazdroszczę. Oboje mamy uzasadnione opory, by sobie
zaufać.
- To prawda.
Ucieszyła się, że Seth nie dąży do otwartego konfliktu. Im dłużej go obserwowała,
tym wydawał się bardziej interesujący. Był bezwzględny w interesach, twardy, ale
uczciwy i miał dobre serce. W innych okolicznościach chciałaby go poznać lepiej, a na-
wet z nim chodzić. Niestety w tej sytuacji to było niemożliwe. Celem April było odzy-
skanie pamięci, zaś dla Setha najważniejszy był hotel.
Odłożyła poduszkę na kanapę.
- Co chcesz mi pokazać? - spytała.
- Kiedy powiedziałaś, że tu byłaś, kazałem personelowi przejrzeć nasze materiały
filmowe. Nagrywaliśmy wszystkie występy, które u nas się odbywały.
Wziął filiżankę z kawą i podszedł do telewizora.
- Znaleźliśmy nagranie sprzed piętnastu lat.
Strach ścisnął jej gardło i nie była w stanie wydobyć głosu. Czyżby znalazła klucz
do swojej przeszłości?
- Nagraliście mój występ? Mogę go zobaczyć? - wyszeptała.
- Tak, ale najpierw zadzwonię do kuchni, żeby przynieśli ci obiad.
- Wolałabym najpierw obejrzeć taśmę.
- Oczywiście.
Przyniósł jej na talerzu ciastko, a potem włączył taśmę. April usiadła na kanapie i
nerwowym ruchem wygładziła spódnicę na kolanach. Kiedy Seth usiadł obok, zrobiło jej
się gorąco, ale nie odrywała oczu od ekranu. Po chwili pojawił się kolorowy obraz. Na
scenie stał mężczyzna z elektryczną gitarą. Rozpoznała go ze zdjęć, ale nawet gdyby wi-
działa go po raz pierwszy, instynkt podpowiadał jej, że to George Fairchild, jej ojciec.
Wzruszona odłożyła na kolana talerz z ciastkiem.
Ojciec zaczął grać melodię, która wydawała jej się znajoma, mimo że nie pamiętała
tytułu ani słów. Jak zahipnotyzowana pochyliła się w kierunku ekranu.
- George podpisał z nami kontrakt na występy. Był tu przez całe lato.
April skinęła głową, lecz nie mogła oderwać oczu od telewizora. Publiczność biła
T L R
brawo. Kiedy ojciec skończył śpiewać, zwrócił się do zebranych:
- Mam dla was niespodziankę. Moja córeczka April zaśpiewa dla was piosenkę.
Niedawno skończyła trzynaście lat, a ja obiecałem jej, że wtedy wystąpimy w duecie.
Powitajcie jÄ… brawami.
Publiczność zaczęła klaskać, a na scenie pojawiła się mała, onieśmielona dziew-
czynka. Wpatrzona w ekran April poczuła emocje sprzed lat. Rozbolał ją brzuch, a jed-
nocześnie miała wielką ochotę zaśpiewać.
Ojciec wyciągnął do córki rękę. April podeszła do niego, sztucznie uśmiechając się
do publiczności. George pocałował ją w dłoń i zaczął grać na gitarze. Przypomniała so-
bie, że był to jeden z jej ulubionych utworów Louisa Armstronga. Po chwili rozległ się
mocny, czysty głos. April zaczęła bezwiednie poruszać ustami, nie odrywając wzroku od
ekranu i trzynastoletniej dziewczynki.
- Sprawdziłem daty. Kilka miesięcy później debiutowałaś w Nowym Jorku.
Po wykonaniu piosenki George znów wyciągnął rękę do córki. April bezwiednie
uniosła ramię i poczuła dotyk mocnej, ciepłej dłoni. Zdziwiona spojrzała na Setha i zro-
biło jej się gorąco. Patrzył na nią płomiennym wzrokiem pełnym pożądania.
- Dziękuję wam - powiedział z ekranu George. - Jestem bardzo dumny z April.
Moja córka ma dla was jeszcze jedną niespodziankę.
Kamera pokazała, jak April siada przy fortepianie i kładzie palce na klawiaturze.
Po chwili rozległy się pierwsze dźwięki nowej piosenki. Publiczność oszalała z zachwy-
tu, a gdy znów ucichła, April z ojcem zaśpiewali kolejny utwór. W pewnej chwili George
zamilkł, pozwalając córce samodzielnie zaśpiewać zwrotkę.
April poczuła, jak łza spływa jej po policzku.
- Czy ta sala nadal istnieje? - spytała, trzymając Setha za rękę.
- Tak, ale została odremontowana.
- A co z fortepianem? - ciągnęła z nadzieją w głosie.
Byłoby wspaniale, gdyby mogła zagrać na tym samym instrumencie, przy którym
siedziała jako nastolatka.
- Jest fortepian, ale nie wiem, czy ten sam.
April wstała, czując nagły przypływ energii.
T L R
- Możemy go zobaczyć?
Zdawała sobie sprawę, że fortepian nie musi być kluczem do jej przeszłości, ale
chciała się przekonać, czy potrafi odtworzyć melodię, którą przed laty zagrała z ojcem.
Kiedy wyszli na korytarz, zaczęła iść szybkim krokiem.
- Jaki entuzjazm! - zauważył z uśmiechem Seth.
- To dla mnie ważne.
Miała nadzieję, że nie będzie to kolejny ślepy trop, jak teczka od Setha, która wy-
wołała jedynie tęsknotę za zmarłym ojcem. Gdy stanęli przed salą, Seth otworzył waha-
dłowe drzwi i oczom April ukazał się fortepian. Stanęła jak sparaliżowana i wstrzymała
oddech. Przez dłuższą chwilę nie była w stanie ruszyć się z miejsca. To był ten sam for-
tepian, który widziała na filmie.
Seth wziął ją za rękę i zaprowadził na scenę.
- Chcesz zagrać?
- Mogę? - spytała, przejęta.
Seth roześmiał się.
- Jesteś właścicielką hotelu. Możesz robić, co chcesz.
Zdenerwowana usiadła przy fortepianie. Gdy dotknęła palcami klawiatury, nagle
wszystko stało się proste. Jej ręce same zaczęły się poruszać, wygrywając melodię, którą
usłyszała na filmie.
Gdy skończyła grać, nieoczekiwanie przypomniały jej się inne melodie. Jedne były