jednak przyjęta w XVIII w...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Zdarzy³o siê wiêc, i¿ jednego razu zaszed³ do œwi¹tyni gagatek z tych rodu, dziêki którym rzecz posz³a w mowie, ¿e warszawiak w pracy, a wilk u p³uga, to jednaka przys³uga...
- - Niedobitki Shaido wycofują się na północ - oznajmiła ponuro Amys - a coraz ich więcej przekracza Mur Smoka, jednak Rand al'Thor najwyraźniej o nich...
- punktach było ono skodyfikowaniem stosowanej ju uprzednio praktyki, jednak praktyce tej dopiero teraz nadało charakter w pełni instytucjonalny...
- Jest to przede wszystkim wyraz błagania… a jednak czai się w nim podejrzenie! Ach, do licha z tymi podejrzeniami! Gdybym chciał o nim rozpowiadać, zrobiłbym to już...
- Alezji podobna jest nieco do góry Gergowii z tego, że się kończy obszernym płaskowzgórzemszczytowym, na którym wznosi się oppidum; jest jednak od Gergowii...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- w pe³ni zrealizowany ze wzglêdu na wybuch U wojny œwiatowej, to jednak podstawy prawne pos³u¿y³y jako dorobek stanowi¹cy punkt wyjœcia do prac kontynuatorskich w Polsce...
- Czemu wiÄ™c pÅ‚akaÅ‚a? ObawiaÅ‚ siÄ™ jednak, Åœe jeÅ›li bÄ™dzie próbowaÅ‚ nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoiÅ‚ jÄ…...
- Dorcas wpięła sobie we włosy stokrotkę; kiedy jednak szliśmy wzdłuż kamiennych ścian (ja owinięty szczelnie w mój płaszcz, a tym samym całkowicie...
- aby jednak spe³ni³y one swoj¹ profilaktyczn¹ rolê, powinny byæ podane dziecku jeszcze w okresie bezobjawowym, czyli na 2-3 tygodnie przed sezonem pylenia...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
i zachowana do dziÅ›
praktyka wolnomularskiego rytuału. Od kandydata do
związku wymagano nie tylko, aby wierzył w Boga,
przedstawianego w sztuce królewskiej jako Wielkiego Architekta Świata, lecz także, aby złożył przysięgę na którąś z ksiąg świętych: Biblię, Koran, Wedy czy
Konfucjusza — stosownie do wyznawanej religii. Gdyby
wolnomularstwo brytyjskie doby Andersona stało na
gruncie deizmu, a więc odrzucało wszystkie prawdy
objawione, wówczas przysięga składana na księgi święte, księgi zawierające prawdy objawione przez Boga, nie miałaby mocy wiążącej dla adepta.
Bardziej zasadnym byłoby nazwanie owej religii
„naturalną", gdyż w świetle ówczesnego rozumienia
terminu „natura", zgodnie z naturą jest właśnie to, „co
do czego zgadzajÄ… siÄ™ wszyscy ludzie". W XVIII w. za
religię naturalną uznawano rodzaj prareligii, z której
zrodziły się znacznie mniej doskonałe religie historyczne
(judaizm, chrześcijaństwo, islam itd.). Krytyczny stosu-
36
nek Oświecenia do istniejących systemów religijnych wynikał z przesłanki, zgodnie z którą świat przed
potopem, a więc przed powstaniem cywilizacji, był
o wiele lepszy od współczesnego. Stąd popularny
w XVIII w. mit dobrego dzikusa, czyli człowieka
żyjącego zgodnie z naturą; człowieka, który choć nie jest
ani chrześcijaninem, ani Żydem, pozostaje w zgodzie
z pierwotnymi, nie sfałszowanymi przez Kościoły (a
wiec przez cywilizację) przykazaniami bożymi.
Również w oczach mularzy angielskich pierwszej
połowy XVIII w. religia naturalna była wcześniejsza (i
dlatego lepsza) od judaizmu i chrześcijaństwa; stanowiła
wspólny pień dla obu (żydowskiej i chrześcijańskiej)
części Biblii — Starego i Nowego Testamentu. Wniosek
taki pozwala wysunąć dodatek do drugiego wydania
Konstytucji, w którym wspomina się o „trzech wielkich
artykułach wiary Noego", co do których winni zgadzać
się wszyscy wolnomularze i które „stanowią cement
loży".9 W metaforyczny sposób mówi się tu o przymierzu prareligii; nie jest to ani przymierze z Izraelem, ani też z Jezusem Chrystusem. Prareligia opiera się o powszechnie, prawdziwie katolickie przymierze z Noem!
W drugim wydaniu Konstytucji Andersona pojawia
się określenie masonów jako „dobrych Noachidów",
czyli wyznawców „religii Noego". Jeśli jednak twórcy
Wielkiej Loży wzmiankują trzy artykuły tej religii, przy
czym nie wynika z treści, jakie jest ich brzmienie, to
czasy Andersona znały ich aż siedem. Zgodnie z poglądem rozpowszechnionym w Anglii, pierwszych sześć artykułów Bóg objawić miał już Adamowi. W świetle
owego „objawienia pierwotnego" nie wolno było:
„1. hołdować bałwochwalstwu i czcić posągów i wizerunków; 2. bluźnić przeciwko Bogu; 3. rozlewać cudzej krwi i samemu wystawiać się na śmiercionośny cios;
4. uprawiać kazirodztwa i sodomii; 5. kraść i rabować";
na koniec zaś należało „żyć w sposób prawy i sprawiedliwy". Siódmy artykuł otrzymał od Boga Noe: „nie spożywać ani żywych, ani też własną krwią zaduszonych
zwierzÄ…t."10
37
Religia Noego miała więc w praktyce charakter
synkretyczny. Odnajdujemy religijne i etyczne zasady
o różnej proweniencji: judeo-chrześcijańskiej i współczesnej, związanej z wczesnooświeceniową, zarazem protestancką etyką. Brak tu np. tak charakterystycznego dla Biblii zakazu cudzołóstwa, mamy zaś w zamian, podniesiony do naczelnej rangi przez protestantyzm, problem czci oddawanej wizerunkom Boga i świętych. Zasada „nie zabijaj!" rozszerzona została o racjonalną, zgodną z wiedzą o człowieku wskazówkę
„i sam nie daj się zabić!". Zaakceptowanie ostatniej
maksymy musiało godzić w praktyce nie tyle (lub nie
tylko) w chrześcijański ideał pokory, co w katolicki
ideał męczeństwa za wiarę. Zakaz kazirodztwa i sodomii
wspólny jest wszystkim wielkim systemom religijnym;
bardziej tajemniczo brzmi natomiast siódmy, ostatni
artykuÅ‚ — objawiony Noemu. Czy chodzi o zdroworozsÄ…dkowy, naturalny zakaz spożywania miÄ™sa zwierzÄ…t chorych, czy też raczej — w odniesieniu do zwierzÄ…t
żywych — zakaz pewnych magicznych praktyk? KwestiÄ™
tę pozostawić musimy otwartą.
Charakter postulowanej wiary, wiary pozbawionej
przecież Kościoła, nie ujętej w żaden system dogmatyczny, wynikał z etycznych zasad, jakie legły u podłoża wszystkich, pierwszej z 1723 r. i następnych konstytucji
Wielkiej Loży (1738, 1756, 1767, 1776, 1784 r.). Najważniejszą z nich, wyraźnie sformułowaną w punkcie pierwszym ustawy, była zasada religijnej tolerancji. Stanowiła ona główną drogę uwolnienia jednostki od światowych
utrapień, masońską drogę wiodącą „od ciemności ku
światłu". Propagując synkretyczną, czysto etyczną religię Noego, twórcy angielskiego wolnomularstwa dążyli do zawieszenia teologicznych sporów pomiędzy głównymi odłamami chrześcijaństwa, do wyciszenia konfliktu między chrześcijanami i wyznawcami judaizmu. Płynął stąd kategoryczny zakaz poruszania w rozmowach lożowych kwestii religijnych.
Artykuł drugi Konstytucji, który przytoczymy jedy-
38
nie we fragmentach, dotyczył stosunku wolnomularstwa do państwa i kwestii politycznych: