Istotą przyrodoznawstwa nieorganicznego jest system, istotą zaś organiki jest porównywanie /każdej poszczególnej formy w typie/...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- 2010-03-01 01:00 4306 2570 Oprogramowanie Systemów Pomiarowych\OSP\KursyNatInst\KursyNatInst\2012_LV Core 3\2012_LV Core 3_Exercises\Demonstrations\Design...
- Search ROM [F0h] When a system is initially brought up, the bus master might not know the number of devices on the 1-Wire bus or their 64-bit ROM codes...
- safe_mode_proteced_env_vars = "PATH, LD_LIBRARY_PATH" open_basedir = $a'cuch_znaków Zasięg: PHP_INI_SYSTEM; wartość domyślna: NULL...
- W systemie tonalnoœci duur-moll w zakresie'wertykalnej koordynacji wspó³brzmieñ uk³adów polifomcznychwat¹ zastosowanie prawid³a harmonii dur-moll(funkcyjnej)...
- Wszystko zaczyna się bardzo prosto, bo system liczbowy Majów jest całkiem prosty: jedynkę oznaczali kropką, dwójkę dwiema kropkami- i tak dalej...
- Zaistnienie filozofii jako dziedziny kultury narodowej, w której nacja wyra|a swój [wiatopogld, byBo mo|liwe, pojawiB si bowiem system okre[lonych poj i metod
- wywołaniu jej przez System, nastąpiło pełne odtworzenie obsługiwanego przez nią pulpitu...
- system funkcyjnyków zgodnie z przyjêtymi za³o¿eniami in-terwa³owymi tworzy -> skalê muzyczn¹, na której opiera siê muzyka danego œrodowiska kulturowego w danym...
- Pos³uguj¹c siê asystentami dobrze wytrenowanymi w stosowaniu tego systemu kodowania interakcji, Bales i Slater (1955) wykazali, ¿e w spontanicznym przebiegu...
- Wnioski, które na podstawie tych badañ wprowadzono, zmierza³y do przeorganizowania ca³ego systemu szkolnego, do stworzenia szko³y "na miarê dziecka"...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Analiza spektralna i postępy astronomii dążą do rozszerzania prawd uzyskanych w organicznej dziedzinie ziemskości - na całość wszechświata. Przez to zbliżają się one do pierwszego ideału. Drugi ideał urzeczywistni się wtedy, gdy w całej doniosłości poznamy zastosowaną po raz pierwszy przez Goethego metodę porównawczą.
F. NAUKI DUCHOWE
17. Wstęp: Duch i przyroda.
Wyczerpaliśmy więc dziedzinę poznania przyrody. Organika jest najwyższą formą nauk przyrodniczych. Ale jeszcze ponad nią istnieją nauki duchowe. Wymagają one zupełnie innego postępowania w stosunku do swego przedmiotu niż nauki przyrodnicze. Widzieliśmy, że duch odgrywa w naukach przyrodniczych uniwersalną, kosmiczną rolę. Przypadło mu zadanie poprowadzić proces świata do uwieńczenia, do zakończenia. Przedmioty przyrody nie ujęte przez duch okazały się tylko połową rzeczywistości, tylko czymś niedokończonym, czymś tylko częściowym w każdym
elemencie. Najwnętrzniejsze motory rzeczywistości, które wprawdzie posiadały swoje znaczenie także i bez podmiotowej ingerencji ducha - miał on powołać pojawienia się, do jawnego istnienia. Gdyby człowiek był istotą obdarzonym tylko zmysłami i pozbawioną możności duchowego ujmowania świata, wtedy przyroda nieorganiczna zależałaby w niemniejszym stopniu od owych praw, ale one nie mogłyby nigdy przejawiać się jako takie w swym istnieniu. Ludzie byliby wtedy istotami mogącymi wprawdzie postrzegać rzeczy zdziałane, stworzone /świat zmysłów/, nie postrzegaliby jednak rzeczy działających, stwarzających /wewnętrznej
prawidłowości/. Ta postać przyrody, która się nam przejawia w duchu - jest rzeczywiście czystą i najprawdziwszą jej postacią, podczas gdy dla istoty posiadającej tylko zmysły - istnieje tylko zewnętrzna strona przyrody. Nauka odgrywa tu rolę czynnika o wszechświatowej doniosłości. Ma ona być dokończeniem dzieła stworzenia. To co się rozgrywa w świadomości człowieka, jest po prostu rozprawianiem się przyrody z sobą samą /przyroda uświadamia sobie siebie samą w świadomości człowieka/. Myślenie jest ostatnim ogniwem w łańcuchu procesów, które przyrodę stwarzają.
Inaczej ma się sprawa z naukami duchowymi. Tu nasza świadomość ma już do czynienia z czysto duchową treścią, z poszczególnym duchem ludzkim, z dziełami kultury, literatury, z różnymi następującymi po sobie przekonaniami naukowymi z dziełami nauki. Duch ujmuje tu czystą duchowość. Tu rzeczywistość od razu zawiera w sobie ideę, to znaczy prawidłowość, która gdzie indziej pojawia się dopiero dla duchowego jej ujęcia. Co w naukach przyrodniczych jest dopiero produktem myślenia o przedmiotach, to tu jest już od razu wszystkim przedmiotom wrodzone. Nauka odgrywa tu zupełnie inną rolę. Przedmiot jej zawiera tu i okazuje obrazu istotę rzeczy, nawet bez jej naukowego opracowania. Mamy tu do czynienia z ludzkimi czynami, dziełami i ideami. Jest to rozprawienie się człowieka z samym sobą i z całym swoim rodzajem. Nauka może tu wypełnić zupełnie inne posłannictwo niż w stosunku do przyrody.
Posłannictwo to znów pojawia się początkowo jako potrzeba człowieka. Podobnie jak owa konieczność odnajdywania odnośnych idei w stosunku do rzeczywistości przyrody występuje początkowo jako potrzeba naszego ducha, tak samo zadania nauk duchowych są początkowo tylko popędem człowieka. Jest to znów fakt obiektywny, który zrazu przejawia się pod postacią subiektywnej potrzeby.
Człowiek nie powinien działać jak istota przyrody nieorganicznej tzn., wedle
pewnych zewnętrznych norm, wedle pewnej opanowującej go z zewnątrz prawidłowości; nie powinien on też być tylko pewną poszczególną formą jakiegoś ogólnego typu.
Powinien sam sobie zakreślać motywy i cele swojego istnienia i działania. Jeśli czyny człowieka wynikają w ogóle z pewnych praw, to prawa te muszą być jego własnymi prawami, to znaczy takimi, które on sam sobie nadaje. To czym on jest sam dla siebie, czym jest w stosunku do innych ludzi w społeczeństwie czy historii, tym on nie może być na skutek żadnego zewnętrznego przeznaczenia. Musi on tym być przez samego siebie. Od niego zależy w jaki sposób włączy się on w całość świata.
Musi on odnaleźć ten punkt, w którym może wziąć udział w rozwoju świata. Nauki duchowe otrzymują tu swoje zadanie. Człowiek musi poznać świat ducha, aby wedle tego poznania określić swój w nim współudział. Stąd też wypływa posłannictwo psychologii, socjologii i nauk historycznych.
Istotę przyrody stanowi to, że prawo i działalność są w niej rozstrzelone, przy czym ta ostatnia okazuje się uzależnioną od prawa. Natomiast istotą wolności jest to, że oba te czynniki zbiegają się z sobą, że czynnik działający wyżywa się bezpośrednio w swej własnej działalności oraz że rzecz zdziałana stanowi wobec tego sama o sobie.
Nauki duchowe są przeto w ewidentnym tego słowa znaczeniu naukami o wolności.
Idea o wolności musi być ich centralnym punktem i naczelną, przewodnią ich zasadą.
"Aeathetische Briefe" Schillera cenię dlatego tak wysoko, gdyż one chcą odnaleźć istotę piękna w idei wolności, a wolność jest zasadą, która je przenika od głębi.
Duch zajmuje w ogóle całości świata tylko takie stanowisko, jakie sam sobie indywidualnie nadaje. W organice musimy mieć stale na uwadze rzecz ogólną, to znaczy ideę typu. W naukach duchowych musimy pochwycić ideę indywidualności. Idzie tu nie o taką ideę, która wyżywa się w ogólności /typie/ tylko o taką, która pojawi się pod postacią poszczególnej istoty /indywidualności/. Oczywiście miarodajną tu będzie nie przypadkowa, poszczególna, ta czy inna osobistość, tylko osobistość w ogóle, ale nie taka która rozwija się w poszczególnych postaciach i dopiero tym sposobem dochodzi do zmysłowo postrzegalnego istnienia - tylko ta skończona w sobie, sobie samej wystarczająca i odnajdująca w sobie samej własne swoje określenie.
Przeznaczeniem typu jest realizować się dopiero w osobniku. Przeznaczeniem indywidualności, która sama jest ideą - jest osiągnąć byt polegający rzeczywiście na sobie mamym. Zupełnie co innego jest mówić o ogólnej ludzkości, a co innego o