Ewangelia wg Ĺ›w Jana, EJana4114JEZUS OPUSZCZA JUDEĘ...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Następcą swym ustanowił ucznia swego Godarda; ale niemądry książę Światopełk oddał biskupstwo Wichinowi, Niemcowi, który już za życia św...
- interesy,stanowisko lub zatrudnienie każą opuszczać dom o stałych godzinach i na określonyprzeciąg czasu...
- Hierochloe alpina (Sw...
- trzymać się; pf...
- Was all a bit hazy after that, but remember seeing Magda and Jeremy laughing together in a corner and catching her afterwards...
- naukowiec, filozof, mistyk i interpretator Pisma Świętego...
- Omiotła jego twarz przestraszonym spojrzeniem...
- Ramona Purveyance spojrzała na swoje dłonie...
- - A więc to wyklucza Digby’ego Setona...
- - Nauczał tego Carlozzi...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
l Gdy więc dowiedział się Jezus, że usłyszeli faryzeusze, iż Jezus zdobywa
uczniów i chrzci więcej, niż Jan
2 (chociaż Jezus nie chrzcił, ale uczniowie jego),
3 opuścił Judeę, i poszedł znów do Galilei.
4 A trzeba mu było przechodzić przez Samarię.
NIEWIASTA SAMARYTAŃSKA.
5 Przyszedł tedy do miasta Samarii, które zwią Sychar, blisko folwarku, który
dał Jakub Józefowi, synowi swemu.
6 A była tam studnia Jakubowa; Jezus więc znużony z drogi, siedział tak przy
studni. Godzina była prawie szósta.
7 Przychodzi niewiasta z Samarii czerpać wodę. Rzecze do niej Jezus: Daj mi pić.
8 (Uczniowie jego bowiem odeszli byli do miasta, aby kupić żywności).
9 Rzecze mu więc owa niewiasta samarytańska: Jakże ty, będąc żydem, prosisz pić
ode mnie, która jestem niewiastą samarytańską? Żydzi bowiem nie obcują z
Samarytanami.
10 Odpowiedział Jezus, i rzekł jej: Gdybyś znała dar Boży, i kto jest ten, co ci
mówi: Daj mi pić, ty byś go zapewne prosiła, a dałby ci wody żywej.
11 Rzecze mu niewiasta: Panie! I czerpać czym nie masz, a studnia jest głęboka;
skądże więc masz wodę żywą?
12 Czyż ty większy jesteś, niż ojciec nasz Jakub, który nam studnię dał, i sam z
niej pił, i synowie jego, i trzody jego?
13 Odpowiedział Jezus, i rzekł jej: Każdy, kto pije z tej wody, znów będzie
pragnął; lecz kto by pił z wody, którą ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki;
14 ale woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody, tryskającej ku
życiu wiecznemu.
15 Rzecze do niego niewiasta: Panie! Daj mi tej wody, abym nie pragnęła, ani
czerpać tu nie przychodziła.
16 Rzecze do niej Jezus: Idź, zawołaj męża twego, a przyjdź tu.
17 Odpowiedziała niewiasta, i rzekła: Nie mam męża. Rzecze do niej Jezus:
Dobrześ powiedziała, że nie mam męża.
18 Albowiem pięciu mężów miałaś, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim
mężem. To prawdziwie powiedziałaś.
19 Rzecze mu niewiasta: Panie! Widzę, że ty jesteś prorokiem.
20 Ojcowie nasi cześć oddawali na tej górze, a wy powiadacie, że w Jerozolimie
jest miejsce, gdzie cześć oddawać potrzeba.
21 Rzecze do niej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na
tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.
22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy, co znamy, ob z żydów jest
zbawienie.
23 Ale nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcili Ojca
w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by go czcili.
24 Duchem jest Bóg, a ci, co mu cześć oddają, trzeba, aby go czcili w duchu i w
prawdzie.
25 Rzecze mu niewiasta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz (którego zowią Chrystusem);
gdy więc on przyjdzie, oznajmi nam wszystko.
26 Rzecze do niej Jezus: Jam jest, który mówię z tobą.
O POKARMIE I ŻNIWIE DUCHOWYM.
27 A wnet przyszli uczniowie jego i dziwili się, że z niewiastą rozmawiał; ale
żaden nie powiedział: O co pytasz, albo o czym z nią rozmawiasz?
28 Niewiasta więc zostawiła wiadro swoje, i odeszła do miasta, i powiedziała
owym ludziom:
29 Chodźcie, a zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, cokolwiek
uczyniłam. Nie jestże to Chrystus?
30 Wyszli więc Ż miasta, i szli do niego.
3l Tymczasem prosili go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz.
32 On zaś im rzecze: Mam ja pokarm do jedzenia, o którym wy nie wiecie.
33 Mówili więc uczniowie między sobą: Czy może kto przyniósł mu jeść?
34 Rzecze im Jezus: Mój pokarm jest, żebym czynił wolę tego, który mnie posłał,
abym wykonał sprawę j ego.
35 Czyż wy nie mówicie, że jeszcze są cztery miesiące, a żniwo przyjdzie? Oto
wam powiadam: Podnieście oczy wasze, a popatrzcie na pola, że białe już są do
żniwa.
36 A kto żnie, bierze zapłatę, i zbiera owoc na życie wieczne; aby i ten, który
sieje, weselił się 1 zarazem ten, który żnie.
37 Albowiem w tym słowo jest prawdziwe, że inny jest, który sieje, a inny jest,
który żnie.
38 Ja was posłałem żąć to, nad czym nie pracowaliście; inni się napracowali, a
wyście weszli w ich prace.
JEZUS WŚRÓD SAMARYTAN.
39 Z owego zaś miasta wielu Samarytan uwierzyło weń dla słowa niewiasty,
świadectwo dającej: Że powiedział mi wszystko, cokolwiek uczyniłam.
40 Gdy tedy przyszli do niego Samarytanie, prosili go, aby tam pozostał.
I został tam dwa dni.
41 I daleko więcej uwierzyło weń dla mowy jego.
42 A niewieście mówili: Że już nie dla twego opowiadania wierzymy; sami bowiem
usłyszeliśmy, i wiemy, że ten jest prawdziwie Zbawicielem świata.
POWRÓT DO GALILEI.
43 A po dwóch dniach wyszedł stamtąd, i odszedł do Galilei.
44 Albowiem sam Jezus dał świadectwo, że prorok nie ma czci w ojczyźnie swojej.
45 Gdy więc przyszedł do Galilei, przyjęli go Galilejczycy, gdyż widz leli
wszystko, co był uczynił w Jerozolimie w dzień święty; bo i sami byli przyszli
na dzień święty.
46 Przyszedł więc znowu do Kany Galilejskiej, gdzie z wody uczynił wino.
UZDROWIENIE SYNA DWORZANINA.
A był pewien dworzanin królewski, którego syn chorował w Kafarnaum.
47 Ten gdy usłyszał, że Jezus przyszedł z Judei do Galilei, poszedł do niego, i
prosił go, aby przybył, i uzdrowił syna jego, bo zaczynał umierać.
48 Rzekł więc do niego Jezus: Jeśli znaków i cudów nie ujrzycie, nie wierzycie.
49 Rzecze do niego dworzanin: Przyjdź, Panie, zanim syn mój umrze.
50 Rzecze mu Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowom, które mu
powiedział Jezus, i odszedł.
51 A gdy on już powracał, zabiegli mu słudzy, i oznajmili, mówiąc, że syn jego
żyje.
52 Pytał ich więc o godzinę, w której mu się polepszyło.
I powiedzieli mu: Że wczoraj o siódmej godzinie opuściła go gorączka.
53 Poznał tedy ojciec, że była to godzina, o której rzekł mu Jezus: Syn twój
żyje; i uwierzył on sam i cały dom jego.
54 Ten znów drugi znak uczynił Jezus, przyszedłszy z Judei do Galilei.
D. DRUGA PASCHA W JERUZALEM (5, t -47)
KONIEC ROZDZIAŁU