dzi zamieszkujący Pragę (162,2 cm, 115 poborowych)...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- 29 Usyszawszy te sowa Mojesz uciek i zamieszka jako cudzoziemiec w ziemi Madian, gdzie urodzio mu si dwch synw...
- Dodatkowego egzaminu nie planowano, więc Harmon mógł zaspokoić ciekawość, przekonać się co do zdolności Keogha i jednocześnie uniknąć zamieszania...
- - Gdyby tam miała stale zamieszkać, Poppea pogadałaby o niej z Lokustą, ale przez kilka dni nic jej nie grozi...
- Dane dotyczce oglnej oceny rozwoju psychofizycznego badanych w dziecistwie zamieszczono w tabeli 4...
- bool move_uploaded_file (string filename, string destination)msqlZwraca dodatni identyfikator wyniku zapytania mSQL, lub False w przypadku wystąpienia...
- Grobstein Ruth, Wszystko o raku piersi FAKTY, KTÓRE POWINNAĂ ZNAĂĄ, I PYTANIA, KTÓRE MOËESZ ZADAĂĄ 37 ⢠Skoro usâŹyszaâŹaĂ takĂ diagnoz´,...
- W końcu z wdzięcznością usiadła na podsuniętym krześle i weszła w rolę bezradnej wdowy...
- What a particular countryâs GDP per capita will be in the future, depends on its value at the point of departure in 2000 and the pace of growth over the next decades...
- 5 stycznia, piątek...
- Pompejusz również, jak to później stało się wiadome, za radą całego otoczenia, postanowił stoczyć bitwę...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Równie niski wzrost charakte−
ryzował mieszkańców dzielnicy muranowskiej (693 osoby, 162,2 cm). Drugim sku−
piskiem ludności żydowskiej była dzielnica zachodnia. Pochodziło z niej aż 458
poborowych, mierzących przeciętnie 163,7 cm. W pozostałych dzielnicach zamiesz−
kiwało 219 poborowych Żydów, a ich średni wzrost był dość zróżnicowany: od 162,2
w dzielnicy łazienkowskiej po 164,4 cm w śródmiejskim cyrkule XII81. Różnica we wzroś−
cie między dzielnicami o największym skupieniu ludności żydowskiej (Praga, Muranów,
Zachodnia) zmniejszyła się nieco w stosunku do poprzedniego przekroju, ale nadal
pozostawała statystycznie istotna (Muranów i Praga wobec Dzielnicy Zachodniej).
Zmniejszenie się różnic między dzielnicami w przekroju późniejszym jest
zapewne manifestacją omówionego już mechanizmu trendu sekularnego. Potwierdza to
zestawienie poborowych chrześcijańskich i starozakonnych według percentyli wzrostu.
Rok
Percentyl 10
Percentyl 25
Percentyl 50
Percentyl 75
Percentyl 90
Chrześcijanie
1888
156,9
163,1
165,2
170,2
174,7
1912
158,5
163,0
166,9
171,3
175,2
Zmiana
+ 1,6
− 0,1
+ 1,7
+1,1
+ 0,5
Żydzi
1888
153,5
158
162,4
166,3
170,2
1912
155,2
159,1
163,5
167,4
171,3
Zmiana
+ 1,7
+ 1,1
+ 1,1
+ 1,1
+ 1,1
Tablica V.14. Poborowi w Warszawie 1888 i 1912. Rozkład wzrostu według percentyli.
Zmiany wartości percentyla 10−tego wykazują, że zarówno wśród ludności żydow−
skiej, jak i chrześcijańskiej trend sekularny działał najsilniej wśród najbiedniejszych.
O ile jednak wśród Żydów w pozostałych percentylach obserwujemy identyczne zmiany
w górę, co powoduje, że różnica między 90−tym a 10−tym percentylem zmienia się
nieznacznie (z 6,7 na 6,1 cm), o tyle wśród chrześcijan sytuacja jest znacznie bardziej
skomplikowana. Rozwarstwienie na dystansie między 10−tym i 90−tym percentylem
zmniejszyło się o ponad 1 cm, ale za to innego rodzaju zmiany zachodziły w środku
rozkładu. Przyrost kwartyla 1−ego jest ujemny, natomiast przyrost mediany i kwartyla
3−ego silnie dodatni, co powoduje wzrost rozproszenia. Zmniejsza się zarazem duża dotąd
asymetria prawostronna w obrębie położonej w środku rozkładu połowy obserwacji.
Tak więc punkt podziału na dwie grupy, które w uproszczeniu można określić jako
biedni i bogaci przesunął się w dół. Innymi słowy, w obu przypadkach środek rozstępu
kwartylowego przypadał na około 167 cm. W roku 1912 poniżej tej granicy znajdowała
się połowa poborowych chrześcijan, tymczasem w roku 1888 dotyczyło to blisko 70%
poborowych. Podnoszenie się wzrostu uboższych jest więc wyraźne.
W podrozdziale poświęconym miastom gubernialnym zaobserwowałem związek
pomiędzy zawodem a przeciętnym wzrostem. Osoby wykonujące szeroko rozumiane
najemne prace fizyczne (kategoria „robotnik”) ustępowały wzrostem rzemieślnikom,
ci zaś byli niżsi od przedstawicieli kategorii określonej jako „inne zawody”, w której
81 Na Powiślu (cyrkuły I i X, a więc z częścią zabudowy śródmiejskiej na skarpie warszawskiej średnia
wynosiła 163,4, na Starym i Nowym Mieście zaś (cyrkuł II) 163,7.
171
zgrupowałem pracowników wykwalifikowanych. W Warszawie w roku 1912 różnice
wyglądają podobnie (tablica XLII), przy czym istotna statystycznie jest jedynie różnica
pomiędzy kategoriami „robotnik” i „rzemieślnik” a kategorią „inne zawody”. Ta ostatnia
wyraźnie góruje nad pozostałymi i stoi powyżej średniej ogólnej. Zwraca uwagę wysoki
wzrost robotników fabrycznych, niestety zbyt mało licznych by można było pokusić
się o potwierdzenie hipotezy za pomocą testów statystycznych. W wyrastającej ponad
średnią kategorii „bez określonego zawodu” uderza natomiast bardzo duży rozstęp
między wartością najwyższą i najniższą (51 cm) oraz najwyższe ze wszystkich grup
odchylenie standardowe, wskazujące, że grupa ta nie była jednorodna.
Podobny układ hierarchiczny odnajdujemy w społeczności żydowskiej (tablica
XLII), przy czym różnice są tu mniejsze niż u chrześcijan i statystycznie nieistotne.
Jeśli jednak wejdziemy głębiej, okaże się, że społeczność żydowska również miała swą
hierarchię. Wspomniałem już, że w kategorii handel wyraźnie wyodrębniają się dwie
grupy: kramrze i różnego rodzaju handlarze uliczni (najczęściej określani terminem
torgowiec) i subiekci ( prikazczik, czasem subiekt). Wzrost w pierwszej grupie wynosi
162,3 cm, a w drugiej 163,9 i jest to różnica statystycznie istotna.
Na koniec kilka słów o elitach wielkomiejskich. Z danych ubezpieczeniowych ze−
branych przez Walentego Miklaszewskiego wynika, że średni wzrost chrześcijańskich
mieszczan zamożnych i bardzo zamożnych wynosił 167,9 cm82, a więc był niższy od śred−
niej dla 212 przedstawicieli „innych zawodów”, znajdujących się w warszawskich
księgach poborowych z 1912 roku. Jest on natomiast równy średniemu wzrostowi
poborowych ze szlachty wylegitymowanej w badanej próbie w przekrojach 1908
i 1913 (tablica IV.3), ale niższy od średnich dla szlachty zestawionych w tablicy XXXI. Jak
sądzę, ta znaczna różnica średnich bierze się stąd, że przedstawiciele wylegitymowanej
szlachty zestawieni w tablicy IV.3 to ci, którzy nie byli dostatecznie ustosunkowani lub
bogaci, by za łapówkę od wszelkich badań się po prostu wykupić. W istocie rzeczy więc
obserwujemy także zróżnicowanie wewnątrz samego stanu szlacheckiego, a właściwie
jego górnej warstwy.
Warszawska strefa podmiejska
Rozwój urbanistyczny Warszawy hamowany był przez długi czas przez ograniczenia