5 stycznia, piÄ…tek...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- do¿ywotnikiem a zobowi¹zanym takie stosunki, ¿e nie mo¿na wymagaæ odstron, ¿eby pozostawa³y nadal w bezpoœredniej ze sob¹ stycznoœci, s¹d na¿¹danie jednej z...
- Co Polacy musieli przeżywać w zaborze rosyjskim - dobrze ilustruje list Zygmunta Krasińkiego do Delfiny Potockiej, pisany w styczniu 1848 r...
- Istmie i w portach korynckich kolonii w północno-zachodniej GreW Koryncie również koncentrowała się wymiana handlowa między Peponezem a środkową Grecją, nic...
- Lecz Gardel ponad wszystko lubił bawić się na swój sposób, między swymi, w swoim kółku...
- dzy koteriami, ciągłe walki o przywileje, ciągłe wydzierki i rwactwo, a to z powodu owej potrzeby rajskiego ptaka wy-pełniającej każdego człowieka...
- Musisz to zrobić, Rachel...
- — Re Alide to kupa gruzów — rzekÅ‚ krótko; zdaÅ‚o mi siÄ™, iż temat nie byÅ‚ dlaÅ„ przyjemny — ale o tym na pewno pan wie...
- – Ja tu gadam, a nie zapytaÅ‚em wcale, jak ci siÄ™ udaÅ‚o powstrzymać czarnych jeźdźców?– Jestem furtianem, Wasza Wysokość...
- choćbyÅ› i mnie miaÅ‚ waszmość tak pochlastać, zawszeć winszujÄ™, winszujÄ™! – Et, dalibyÅ›cie sobie waszmoÅ›ciowie pokój; bo w rzeczy nie macie siÄ™...
- Flash MX 2004 BibliaPublish Settings, możesz wygenerować podgląd eksportowanego filmu (poleceniaz podmenu Publish Preview) i opublikować projekt w...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Jak zwykle po balu czujÄ™ siÄ™ nienormalnie. W noÂgach osÅ‚abienie. O 11.30 byliÅ›my na mszy, po czym odbyÅ‚o siÄ™ pokropieÂnie wodÄ… Å›wiÄ™conÄ… czÅ‚onków rodziny. Byli na Å›niadaniu: ciocia Marie, Kalia, Tinchen i wuj Alfred. ÅšlizgaliÅ›my siÄ™ z Sandrem i z Sergiuszem. PiliÅ›my razem herbatÄ™. O 21.30 pojechaliÅ›my do stryja Sergiusza na zwykÅ‚e wróżby zakoÅ„czone taÅ„cami. KolacjÄ™ zjedliÅ›my o 1-ej.
6 stycznia, sobota. CiÄ…gnęło miÄ™ bardzo na paradÄ™ w szeregu kompaÂnii huzarów, lecz zapomniaÅ‚em zapytać siÄ™ Papa. AsystowaÅ‚em przy wyjÅ›ciu***) z ciociÄ… Marie. UdaliÅ›my siÄ™ na uroczystość Jordanu, byliÅ›my w paltach przy 6°. Åšniadanie jedliÅ›my w sali malachitowej. Na Å›lizgawce byli Woroncowowie i stryjenka Ella. WeseliliÅ›my siÄ™ i biegaliÅ›my jak opÄ™tani. HerbatÄ™ piliÅ›my u Kseni z Szeremetiewymi. Obiad byÅ‚ o 19.30. Dawano „M-lle Eve" — byÅ‚o bardzo miÅ‚o.
*) Cesarza.
**) W ogrodzie Pałacu Aniczkowskiego.
***) Cesarza.
7 stycznia, niedziela. DowiedzieliÅ›my siÄ™ z Gatczyny o strasznej Å›mierci syna Lutza, którego rozszarpaÅ‚y psy. Po nabożeÅ„stwie i Å›niadaÂniu pojechaliÅ›my na Å›lub Czertkowówny z ToÅ‚stojem w cerkwi udielnej. Na Å›lizgawce towarzystwo byÅ‚o liczne. PotÅ‚ukliÅ›my siÄ™, upadajÄ…c. Obiad byÅ‚ o 18.00. W godzinÄ™ potem pojechaliÅ›my do Szeremetiewów — grano Å›wietnie „Borysa Godunowa". TrwaÅ‚o to 4 godziny; kolacja byÅ‚a o 24.00.
8 stycznia, poniedziałek. Po wczorajszej rozmowie z Papa o przyszłej mej podróży morskiej cały dzień o tym myślałem! Śniadanie jadłem sam, o 13.00 byłem na posiedzeniu Rady Państwa. Dzień był chłodny, lecz jasny. Ślizgaliśmy się trochę. Zwiedziliśmy wystawę rzemieślniczą. Po obiedzie pojechałem z Mama i ciocią Marie na „Rusłana i Ludmiłę". Grali bardzo dobrze.
9 stycznia, wtorek. Rano dużo czytaÅ‚em. PrzyjÄ…Å‚em Westmana, seÂkretarza poselstwa w Konstantynopolu, Grippenberga, gubernatora S. Michelskiego, oraz gen. Ettera, dowódcÄ™ I Bryg. Kaukask. Kawal. dywizji. Na Å›niadaniu byli: ciotka Marie, wuj Alfred i N. K. Giers. ÅšlizgaliÅ›my siÄ™. SpadÅ‚ Å›nieg i sanna siÄ™ ustaliÅ‚a. PojechaliÅ›my na cudnego „Eugeniusza Onegina".
10 stycznia, Å›roda. Urodziny Jego Cesarskiej WysokoÅ›ci, Wielkiego ksiÄ™cia Piotra MikoÅ‚ajewicza. Obecnie jest on z MilicÄ… na Nilu, w GórÂnym Egipcie. UczyÅ‚em siÄ™ z Puzyrewskim. Na Å›niadaniu byli: stryj Aleksy, Misza, ciocia Marie i wuj Alfred. ÅšlizgaliÅ›my siÄ™ z Sandrem i ZofkÄ…. Obiad byÅ‚ o 20.00. PojechaliÅ›my na wieczór do Woroncowów. Bardzo nam wesoÅ‚o zeszÅ‚o na różnych taÅ„cach.
11 stycznia, czwartek. Kostia zostaÅ‚ ojcem córki, Tatiany. ByÅ‚em dyżurnym. MiaÅ‚em lekcjÄ™ z Leehrem, o maÅ‚o co nie zasnÄ…Å‚em ze zmÄ™czeÂnia. Na Å›niadaniu byÅ‚a ciotka Marie, wuj Alfred i Woroncowowie. DokazywaliÅ›my, jak zwykle, na Å›lizgawce. Potem ożywiona herbata razem ze wszystkimi u Kseni. Obiad byÅ‚ o 18.15. PojechaliÅ›my na „Mefistofelesa", którego grano Å›wietnie. Rok już — jak go ostatni raz sÅ‚yszaÂÅ‚em!...
12 stycznia, piątek. Wstałem o 10.30; jestem pewny, że mam swego rodzaju chorobę — śpiączkę: nie sposób się mnie dobudzić! Przyjąłem porucznika Maszkowa, który przebył dwa lata w Abisynii. Ślizgaliśmy się bez Woroncowów. Po przekąsce pojechaliśmy do Aleks.*). Był benefis Sawinej: „Biedna narzeczona". Na kolację pojechaliśmy do Pieti. Wstawiliśmy się porządnie i bawili na umór.
13 stycznia, sobota. Mróz nocÄ… doszedÅ‚ do 14°. W dzieÅ„ byÅ‚o pogodÂnie i niezbyt chÅ‚odno. Na Å›niadaniu byli: ciocia Marie, wuj Alfred, Mitia (dyżurny), hr. Woroncow i Obolenski. JeździÅ‚em w pojedynkÄ™ do Kosti. Stryj Sergiusz z EllÄ… wrócili z Moskwy. Po herbacie piliÅ›my herbatÄ™ u siebie. Obiad jedliÅ›my ze stryjami i stryjenkami. PojechaliÅ›my na „La Boule". Bardzo siÄ™ uÅ›miaÅ‚em i zabawiÅ‚em.
*) Teatr Aleksandryjski.
14 stycznia, niedziela. Wstałem na godzinę przed nabożeństwem. O 12.30 pojechałem na śniadanie do pułku preobrażenskiego. Piliśmy z okazji ośmiolecia wstąpienia stryja Sergiusza do pułku. Wróciliśmy o 16.00 wprost na ślizgawkę. Herbatę piliśmy razem z Woroncowymi u Kseni. Przekąsiliśmy o 19.30. Przebraliśmy się w Pałacu Zimowym. Wielki bal zaczął się o 21.30. Bawiliśmy się nieźle. Jadłem kolację z Sandrą w sali Herbowej.
15 stycznia, poniedziaÅ‚ek. Z powodu urodzin Wilhelma (Imperator Rex) byÅ‚o Å›niadanie z Schweinitzem i z Williamem. Sandro byÅ‚ dyżurÂnym. ZajechaÅ‚em do wuja Nizi — jutro jedzie on za granicÄ™. ÅšlizgaliÅ›my siÄ™ tylko we czworo. HerbatÄ™ piliÅ›my z Woroncowymi. Wróżono z rÄ…k. PrzekÄ…siliÅ›my o 20.00. Pierwszy raz od Nowego Roku spÄ™dziÅ‚em wieczór w domu.