dobrze, ¿e nie tylko dla wezyra, ale nawet dla najpotê¿niejszego monarchy nie bêdzie mo¿liwe obdarowaæ go wspanialszym upominkiem, raczy³ jednak w swej...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Czy to ojczyzna moze byc kiedyniekiedy, byc i nie byc na przemian? Ojczyzna moze byc tylko kraj stanowiacy nieprzerwalnie teren historyczny narodu, i to teren centralny...
- Najczęściej wolno ci tylko kopiować pliki z serwera, ale często możesz także kopiować własne pliki na serwer do specjalnie w tym celu utworzonego katalogu...
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie majÄ… w miarÄ™ rozwiniÄ™ty przemysÅ‚ – dodaÅ‚ po chwili – bÄ™dziemy musieli sprawić sobie trochÄ™ odtylcowych...
- Już dawniej kilka razy udało mi się wślizgnąć między Żydów pracujących we dnie poza gettem; kontrola nie była ścisła, chyba tylko wariat pchałby...
- Przez chwilę wahała się - to, co chciała zrobić, nie było zakazane przez zwyczaj, ale mógł dokonać tego tylko ktoś bardzo poruszony, w sytuacji, która go...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- „Jakie to miłe, że wszystko, na co tylko mamy ochotę, możemy zanieczyścić pewnymi substancjami, takimi jak: tlen, ozon, azot, argon albo parą czy jakąś biotą...
- Mimo to na ich widok czterej Neimoidianie nie tylko nie opuścili posterunku przed drzwiami apartamentu wicekróla, ale opuścili broń w geście ostrzeżenia...
- tylko jeden, podczas gdy żydowscy komuniści dostarczyli, jakże licznych zbrodniarzy, wcale nie mniejszych pod względem rozmiarów zbrodniczości od...
- I CZELADNIK A on, wicie, jeszcze jedno, wicie, ma cierpienie, towarzyszu mistrzu: on się kocha w naszym tym perwersyjnym aniołku tylko temu, co ona jest...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Po czym su³tan zwróci³ siê uprzejmie do starej matki Aladyna, mówi¹c: -
Niewiasto, idŸ do twego syna i oznajmij mu, ¿e dajê moje su³tañskie s³owo, i¿ córka ma bêdzie dla niego przeznaczona. Uprzednio jednak muszê sprawiæ jej wyprawê i poczyniæ odpowiednie
file:///C|/Documents%20and%20Settings/Dario/Pulpit/Do%20Wrzucenia%20RAR/0/0/0/12.txt (16 of 40)2009-06-22 08:28:38
przygotowania do godów. Syn twój musi wiêc cierpliwie poczekaæ jeszcze trzy miesi¹ce. Matka
Aladyna, otrzymawszy tak¹ odpowiedŸ od padyszacha, podziêkowa³a mu, zanosz¹c mod³y do Allacha o jego szczêœcie, po czym jakby niesiona na skrzyd³ach uda³a siê poœpiesznie do swego domu. Skoro syn zauwa¿y³, ¿e oblicze matki promienieje i ¿e tym razem matka nie przynios³a z powrotem misy z
klejnotami, uradowa³ siê i skierowa³ do matki nastêpuj¹ce pytania: - Powiedz mi, kochana matko, czy Allach pozwoli³ ci przynieœæ dobr¹ nowinê? Czy klejnoty i wielka ich wartoœæ zrobi³y swoje? Czy su³tan przyj¹³ ciê dobrze, czy potraktowa³ ciê ³askawie i proœbê twoj¹ spe³ni³? Matka Aladyna wszystko synowi opowiedzia³a i zakoñczy³a swoje opowiadanie s³owami: - Su³tan przyrzek³ mi, ¿e córka jego bêdzie tobie przeznaczona, ale potem wielki wezyr coœ doñ po cichu szepta³, a kiedy ju¿ siê potajemnie zmówili, su³tan oznajmi³, ¿e odk³ada wszystko na trzy miesi¹ce. Obawiam siê, ¿e wezyr coœ knuje i chce wp³yn¹æ na zmianê su³tañskiego postanowienia. - Jeœli nawet su³tan wyznaczy³ trzy miesi¹ce zw³oki, to i tak szczêœcie moje jest niezmierne - rzek³ Aladyn, dziêkuj¹c matce z ca³ego serca za trud, jaki sobie dla niego zada³a. Nastêpnie cierpliwie czeka³, a¿ dwa miesi¹ce z tych trzech przeminê³y.
Pewnego razu matka Aladyna posz³a przed wieczorem na bazar, aby zakupiæ trochê oliwy. Ale
wszystkie stragany by³y pozamykane, a ca³e miasto odœwiêtnie przystrojone. Mieszkañcy stawiali
œwieczki i kwiaty w oknach domów, g³ówn¹ ulic¹ zaœ sun¹³ wspania³y orszak, z³o¿ony z gwardii
su³tana i wielu agów* na piêknych rumakach, wœród p³on¹cych pochodni i kaganków. Zdumiona tym
niepowszednim widokiem staruszka wesz³a do sklepu z oliw¹, który by³ wyj¹tkowo otwarty, i zakupi³a jej trochê, prosz¹c kupca o wyjaœnienie przyczyny tych uroczystoœci. - Niewiasto - odpar³ handlarz oliwy - wydaje siê, ¿e jesteœ obca w tym mieœcie, jeœli nie wiesz, ¿e syn wielkiego wezyra wyprawia dziœ swoje gody z córk¹ su³tana, ksiê¿niczk¹ Badr-el-Budur. Pan m³ody jest teraz w ³aŸni, a ci agowie i wojownicy, to jego œwita, przybyli tu, aby w uroczystym pochodzie odprowadziæ go do su³tañskiego pa³acu, do córki jego su³tañskiej moœci. Us³yszawszy te s³owa, matka Aladyna wielce siê zafrasowa³a i nie wiedzia³a, w jaki sposób tê smutn¹ nowinê powtórzyæ synowi, który z godziny na godzinê
wyczekiwa³ koñca wyznaczonej mu trzymiesiêcznej zw³oki. Wróci³a wszak¿e od razu do domu, a kiedy wesz³a do izby, gdzie jej syn siê znajdowa³, tak do niego rzecze: - Synku mój, muszê ci coœ wa¿nego donieœæ, ale mo¿esz byæ pewny, ¿e zmartwienie, które ci ta nowina zgotuje, bêdzie i dla mnie nader ciê¿kie do zniesienia. - Powiedz, co to za nowina - poprosi³ Aladyn. A matka tak mówi³a dalej: - Su³tan nie dotrzyma³ swego su³tañskiego s³owa, które da³ mi, przyrzekaj¹c tobie rêkê ksiê¿niczki Badr-el-Budur. Dziœ wieczór bowiem syn wielkiego wezyra ma j¹ poœlubiæ. Skoro Aladyn to us³ysza³, z
pocz¹tku zas³ab³ z rozpaczy, ale zaraz potem przypomnia³a mu siê czarodziejska lampa i pocieszony tym tak do matki powiada: - Klnê siê na twoje ¿ycie, kochana matko, ¿e syn wezyra nied³ugo cieszyæ siê bêdzie swoim szczêœciem. Na razie wszak¿e musimy zachowaæ milczenie. Po wieczerzy Aladyn