134 Właśnie dlatego że Toto tak nalegał, nie zgodziłam się...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Tak rozumiana diagnoza psychologiczna w szeregu wypadkw musi oprze si na diagnozie lekarskiej i dlatego wsppraca z lekarzem jest dla psychologa konieczna, l) Lekarz...
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- ze spokojem opuścić element TIM, ponieważ stacje wysyłające ramki typu Probe nie są jeszcze skojarzone z siecią i dlatego nie potrzebują wiedzy na temat,...
- nawet wtedy, kiedy została już sprasowana w kostki, i właśnie dlatego trzeba ją było Szczęście bywa czasami bardzo kapryśne...
- carroll jonathan, kraina chichów Zacząłem pisać również dlatego, że potrzebowałem konkretnego zajęcia na okres podejmowania decyzji, co dalej ze mną...
- Rozwój dzieci dyslektycznych jest nieharmonijny, dlatego też na tym etapie badania poszukuje się, w jakim zakresie jest on zaburzony i jaki jest stopień tego...
- - Ha, widocznie był człowiekiem nerwowym, dlatego też zginął tak tragicznie...
- zmianie i dlatego nie da się uniknąć cierpienia...
- Poczuła się zakłopotana, dlatego przyśpieszyła...
- Socjologowie, ktrzy zajmuj si ustaleniem cech charakterystycznych dla profesji zgodzili si, e istnieje ich kilka1...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Wyjedziemy dziś wieczorem przed
balem. Jeszcze mam tu parę wizyt. Rozmawiałam przez telefon z Jackiem. Ucieszył się
szczerze, że przyjeżdżam. Coraz bardziej przekonuję się, że jego tylko kocham.
Niedziela
Doktor powiedział, że szrama na czole zagoi się bez śladu. Drżę na myśl, że może się na
tym nie znać, chociaż podobno jest jednym z najlepszych specjalistów w Europie od
kosmetycznych operacji. W dodatku prawy bok tak mnie boli, że mogę leżeć tylko na lewym.
Mirski ma rozkwaszony nos. Wyobrażam sobie, jak będzie wyglądał, gdy wyzdrowieje.
Najgorzej jest z Totem. Przed chwilą miałam telefon, że stwierdzono skomplikowane
złamanie lewej ręki. Zasłużył na to w zupełności. Szosa była śliska. Dwa razy go prosiłam, by
jechał wolniej. A on ze złości wciąż dodawał gazu. To musiało się skończyć katastrofą. Całe
szczęście, że drzewo padając nie przygniotło auta. Bylibyśmy wszyscy trupami. Naturalnie z
mercedesa została kupa żelastwa.
Ci ludzie z niższych sfer zazdroszczą nam, że jeździmy samochodami. Gdyby wiedzieli, na
jakie niebezpieczeństwo narażamy się, dziękowaliby Bogu, że los kazał im korzystać z
tramwajów, pociągów i innych furmanek.
Jacek daje mi tyle dowodów swoich uczuć, jest tak uważny, tak we mnie wpatrzony.
Powiedział mi dziś rano, gdy martwiłam się, czy nie będę miała szpetnej blizny:
– Wstydzę się swego egoizmu, ale wyznam ci, że może bym nawet tego pragnął, byś
zbrzydła, byś bardzo zbrzydła, byś nie podobała się nikomu, tylko mnie.
– Obawiam się, że i tobie przestałabym się podobać.
Zaśmiał się tak szczerze, że nie mogłam mieć wątpliwości.
– O, nie – zawołał. – Czytałem niedawno wcale nie głupią książkę jakiejś angielskiej
autorki. Zdaje się, że nosi tytuł „Technika małżeństwa”. Znalazłem w niej nie pozbawioną
słuszności obserwację, że po kilkuletnim pożyciu mąż i żona już nie widzą swojej
powierzchowności. Tak się do niej przyzwyczajają, jak dziecko do najpiękniejszych zabawek.
Wtedy zaczyna odgrywać rolę treść i tylko treść.
– Jeżeli ta treść istnieje – zauważyłam.
Spojrzał na mnie z największą czułością.
– A czyż w samym małżeństwie jej nie ma?
Miałam wielką ochotę przyznać mu słuszność, lecz przez pamięć na jego nie zmazaną
dotąd winę wobec mnie powiedziałam:
– Że treść taka była – to wiem... Czy wróci – nie wiem...
Był szczęśliwy z przerwania rozmowy, gdyż właśnie przyszła mama. Była strasznie
zaaferowana i ledwie zdążyła mnie ucałować, gdy zaraz zawołała:
– Słyszeliście już?
– O czym? – spokojnie zapytał Jacek.
– No, że już została postanowiona wojna europejska. Niemcy są wściekli na Czechów, że
podobno Rotszyld, wiecie, ten, u którego bawił książę Windsoru, uciekł do Pragi,
powiedzieli, że albo im wydadzą Rotszylda, albo zabiorą im Karlsbad. No i w Paryżu już
postanowili zrobić wojnę.
Jacek zaśmiał się.
– Co też mama opowiada! To są jakieś nieprawdopodobne plotki zmyślone przez kogoś,
kto absolutnie nie orientuje się w polityce międzynarodowej. Po pierwsze, Rotszyld nie
uciekł, a po drugie, gdyby nawet stu Rotszyldów uciekło do Pragi i Czechosłowacja udzieliła
im azylu, nie byłoby o to wojny.
Mama ucieszyła się.
– To całe szczęście! Czy tylko jesteś tego pewien?
135
– Najzupełniej pewien.
– Bo pani Sarnicka twierdziła, że wie z najbliższego źródła, jakoby Hitler chciał zająć
Czechosłowację. Podobno ma część oddać Włochom, część nam, ale największą część, razem
z Karlsbadem, zabrać sobie. Ładnie bym wyglądała! Oni tam nie mają masła w Niemczech. A
ja sobie wprost nie wyobrażam życia bez świeżego masła. Jak myślisz, czy pozwoliliby mi
sprowadzać masło z Polski?
– A dlaczegóż mieliby zabronić? – powiedziałam.
Jacek trochę się zniecierpliwił.
– Moja mamo, wszystko, co mama mówi, nie ma najmniejszych podstaw. Po pierwsze,
Niemcy nie odważyliby się sięgnąć po Czechosłowację. Zresztą nie chcieliby. Hitler dąży do
zjednoczenia Niemców i właśnie za żadne skarby nie chciałby mieć w granicach Rzeszy
Niemieckiej jakichkolwiek obcych narodowości. Gdyby jednak miał nawet apetyt na
Czechosłowację, nigdy by jej nie dostał.
– Dlaczego? – zaoponowała mama. – Pani Sarnicka twierdzi, że mógłby ją zawojować w
przeciągu kilku tygodni.
– Mógłby, gdyby inne państwa na to pozwoliły. Ale Czechosłowacja związana jest
sojuszami wojskowymi z Rosją i z Francją. Za Francją zaś stoi Anglia i Ameryka. I to jeszcze
nie wszystko. Czechosłowacja, jako członek Małej Ententy, może zawsze liczyć na poparcie
Rumunii i Jugosławii. Absurdy opowiadane przez panią Sarnicka zasługują tylko na śmiech.
– Czy aby tylko jesteś tego pewien?
– Mamusiu – powiedziałam z oburzeniem. – A któż może być bardziej poinformowany niż
Jacek?... Przecież oni w dyplomacji wszystko z góry wiedzą.
– Może mama spać spokojnie – dodał Jacek. – Karlsbad ani masło mamie nie uciekną.
Najlepszy mama ma dowód, jak niemądra jest mamy informatorka, jeżeli twierdziła, że
Włochy też mają zagarnąć część Czechosłowacji. Włochy przecież nie mają wspólnej granicy