Właściwości biologiczne mogą stać się prawdziwym ograniczeniem dla JTOZWOJU uspołecznienia dopiero wtedy, gdy są to wrodzone czy nabyte defekty samego mózgu, których...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Programy s¹ przypisane do kategorii, dla których tworzone s¹ zasady zapory ogniowej: n Jeœli zapora ogniowa wyœledzi, ¿e program próbuje otworzyæ...
- Ramię w ramię z nieludzkimi przeraźliwymi stworami maszerowała masa nagich postaci ludzkich - ludzi, których dusze Krwawnik schwytał z pomocą niszczącej...
- Aż do wiosny tego roku schemat wyglądał następująco: coraz pospieszniejsze stosunki, po których następowała krótka drzemka (nawiasem mówiąc, ulubiony...
- JOWISZ W ZNAKU RAKAZnaczenie oraz pełny wpływ Jowisza w znaku Raka, daje się zauważyć dopiero w środku życia, ponieważ pozycja taka, gdy chodzi o znak Raka,...
- Kosmonauci informowali:- Zdumiewa twardy sen mieszkańców miasta, nie reagują zupełnie na światła lamp, przy pomocy których odnajdujemy drogę w labiryncie...
- • skrzynia biegĂłw, dĹ‚uga – poniewaĹĽ jest wiele szybkich partii (Ĺ‚uki, czasami proste), na ktĂłrych to wĹ‚aĹ›nie duĹĽÄ… prÄ™dkoĹ›ciÄ… moĹĽna sporo...
- IdÄ…c wzdĹ‚uĹĽ rzÄ™dĂłw tych prowizorycznych łóżek, Harry naliczyĹ‚ osiemnastu pacjentĂłw, z ktĂłrych wielu byĹ‚o niezbyt starannie opatrzoÂnych, a wszyscy...
- — I co dalej? Co zrobiĹ‚eĹ›? — OkazaĹ‚o siÄ™, ĹĽe muszÄ™ zapĹ‚acić co najmniej paru prawnikom, ktĂłrych mi zaĹ‚atwili...
- goĹ‚ymi rÄ™kami orać stepy poroĹ›niÄ™te kĹ‚ujÄ…cÄ… trawÄ… – do spółki z ogromnymi woĹ‚ami, ktĂłrych jedno poruszenie moĹĽe zabić czĹ‚owieka...
- gronie podobnych do niej nowicjuszy Jedi, których wychowywaniem i szkoleniem Posuwanie się na czworakach z ciężkim plecakiem wymagało mnóstwa energii,...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
I to jest właściwy problem dla etiologii asocjalności: jak dalece ^riamy prawo mówić o asocjalności uwarunkowanej nie społecznie, lecz biologicznie przez czynniki organiczne w wąskim znaczeniu tego terminu. Otóż w tej właśnie materii psychologia nie potrafi dziś jeszcze dać wyraźnej odpowiedzi, zapewne dlatego, że sam problem jest niezwykle trudny do rozwiązania. Co do tego, że w zaburzeniach uspołecznienia mogą odgrywać rolę czynniki organiczne, nie ma zdaje się żadnej wątpliwości. Wystarczy przytoczyć choćby stwierdzone fakty występowania asocjal-nych form zachowania u osób, które doznały uszkodzenia pewnych partii płatów czołowych, lub zjawiska charakteropatii u chorych z ogniskowymi zmianami w płatach skroniowych. Trudność jednak polega z jednej strony na tym, że najczęściej owe organiczne defekty nie dają się stwierdzić w badaniu klinicznym ani laboratoryjnym, z drugiej - że w biografii badanych osób asocjalnych z reguły da się wykryć również szereg czynników środowiskowych, szkodliwych dla rozwoju uspołecznienia. Stwierdzenie biologicznych uwarunkowań musi wówczas opierać się na swoistym "wyważeniu", czy owe szkodliwe czynniki środowiskowe były dostatecznie duże i silne, aby można nimi było wyjaśnić predyspozycje asocjalne, jakie stwierdza się u badanego. Uwarunkowania biologiczne przyjmuje się jako czynniki hipotetyczne wtedy, gdy w drodze takiego "wyważania" dochodzi się do wniosku, że ciężkie i uporczywe zaburzenia uspołecznienia nie dadzą się wyjaśnić środowiskowo. Nie trzeba dodawać że sam proces "wyważania" jest wysoce subiektywny, zależy i od preferencji badającego i od ilości nagromadzonych danych biograficznych. Dlatego też w chwili obecnej nie można dać zdecydowanej odpowiedzi na pytanie o biologiczne ograniczenia uspołecznienia. Są to uczeni, którzy twierdzą, że ograniczenia te istnieją i próbują nawet określić ich naturę, oraz inni, równie zdecydowanie odrzucający tę itezę i przypisujący wszelkie zaburzenia uspołecznienia wadliwym wpływom środowiska. Rozpatrzmy kolejno oba te stanowiska, rozpoczynając od poglądów przyjmujących, że podłożem asocjalności może być brak odpowiednich "zadatków" wrodzonych.
a. Psychopatia 'konstytucjonalna
Jedna z tych koncepcji, mianowicie teoria psychoterapii konstytucjonalnej, była omówiona ijuż w pierwszej części książki (por. s. 76). Przedstawiciele jej przyjmowali istnienie wrodzonego defektu biologicznego, który wybiórczo ogranicza korzystanie z uspołeczniających wpływów otoczenia. Człowiek obciążony takim defektem, nawet przy najlepszym wychowaniu, nie potrafi przyswoić sobie zasad uspołecznionego postępowania, prawdomówności, kierowania się dobrem innych itp. Koncepcję tę, nie precyzującą dokładniej, na czym ma polegać ów "wrodzony defekt" ograniczający rozwój uspołecznienia, usiłował uściślić Eysenck, próbując sprowadzić psychopatię do dwóch cech czy "wymiarów" osobowości, mianowicie do wysokiego neurotyzmu i znacznej ekstrawersji. Neurotyzm - to wrodzona pobudliwość i labilność autonomicznego układu nerwowego, natomiast ekstrawersja - wrodzona trudność warunkowania emocjonalnego. W rezultacie psychopata jest człowiekiem, który - zależnie od s stopnia ekstrawersji - ma większe lub mniejsze trudności w nabywaniu l uczuć społecznych i potrzebuje większej niż introwert ilości odpowied- | nich doświadczeń.