Tak więc pierwszy dzień spędziła, krojąc kształt skórzanej podszewki i mającego ją pokryć aksamitu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Eliza Orzeszkowa-Gloria Victis Geneza „Gloria victis” została wydana po raz pierwszy w zbiorze nowel Orzeszkowej w Wilnie w 1910 roku...
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- CEL PRACY Celem pracy była ocena poziomu wiedzy z zakresu udzie- lania pierwszej pomocy uczniów szkół ponadgimnazjalnych (liceum i technikum) oraz...
- 08 Przynocie wic owoc godny nawrcenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bg moe wywie synw Abrahamowi...
- Zasługa przedstawienia schematu, który okazał się zasadniczo prawidłowy, przypadła Dymitrowi Mendelejewowi, który w 1869 roku ukończył pierwszy z długiej...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- Zdarzyo si wic, i jednego razu zaszed do wityni gagatek z tych rodu, dziki ktrym rzecz posza w mowie, e warszawiak w pracy, a wilk u puga, to jednaka przysuga...
- Ed siedział właśnie przy biurku w rogu swojego salonu sprzedaży żując pierwsze tego dnia cygaro, kiedy zobaczył dwóch mężczyzn w roboczych koszulach i...
- Pierwsza z tych przemian -od seksu owocożercy do seksu drapieżnika -dokonywała się w ciągu długiego czasu i w zasadzie przeprowadzona została z powodzeniem...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zanim położyła się spać, pogrążona w medytacji nad tym, co ma czynić, prawie w transie nacięła mieczem swoje ramię i roztarła krew na skórzanej podszewce.
Bogini! Wielki Kruku! Na tą pochwę wylano krew, aby już nie musiało na nią tryskać więcej krwi, kiedy znajdzie się w bitwie.
Spała głęboko, śniąc, że siedzi na wysokim wzgórzu, z którego widać całą Brytanię, i haftuje zaklęcia, wszywając je jak promienie światła w samą ziemię. W dole pod nią biegł Przewodnik Stada, a do niej podbiegł mężczyzna i wziął miecz z jej rąk...
Obudziła się nagle z myślą: Artur! To Artur ma nosić ten miecz, on jest synem Pendragona... i leżąc w ciemności, zrozumiała, że to dlatego Viviana jej właśnie powierzyła zadanie wykonania magicznej pochwy dla miecza, który on będzie nosił jako symbol wszystkich ludów. To Artur przelał krew jej dziewictwa i to właśnie ona, tak samo pochodząca z królewskiej linii Avalonu, musi wykonać zaklętą pochwę, która będzie strzegła królewskiej krwi.
Przez cały następny dzień pracowała w ciszy, zaglądając do kielicha, obserwując pojawiające się w nim obrazy. Od czasu do czasu zatrzymywała się pogrążona w medytacji i czekała na inspirację. Wyszyła księżyc w nowiu, aby Bogini zawsze strzegła miecza i chroniła świętą krew Avalonu. Była tak otoczona magiczną ciszą, że każda rzecz, na którą spojrzała, każdy ruch jej poświęconych rąk stawał się zaklęciem. Czasami wydawało się, jakby spod jej palców spływały promienie światła. Pod półksiężycem wyszyła księżyc w pełni, a potem czarny księżyc, gdyż wszystkie rzeczy tego świata muszą odpowiednio następować po sobie. Ponieważ wiedziała, że Najwyższy Król Brytanii musi rządzić chrześcijańską ziemią, a także dlatego, że kiedy pierwsi wyznawcy Chrystusa przybyli do Brytanii, przyszli do Druidów, dodała symbole chrześcijan i Druidów połączone w przyjaźni – krzyż wewnątrz okręgu z trzema skrzydłami. Na purpurowym aksamicie wyhaftowała też magiczne symbole czterech żywiołów: ziemi, powietrza, wody i ognia. A potem wyobrażenie magicznego kielicha, który stał przed nią. W nim pojawiały się i znikały wizje, obrazy wychodziły z ciemności. Wyszyła też laskę i misę z ziemią, węża uzdrawiającego i skrzydła wiedzy, i gorejący miecz mocy... były chwile, że wydawało się, iż igła i nitka przeszywają jej własne ciało lub ciało samej ziemi i niebo, przechodzą przez jej skórę i krew... znak za znakiem, symbol za symbolem, każdy naznaczony jej własną krwią i wodą ze Świętej Studni...
Pracowała przez trzy dni, śpiąc niewiele, jedząc tylko odrobinę suchych owoców, pijąc jedynie wodę ze Studni. Były chwile, kiedy patrzyła na swoje własne ręce jakby z dalekiej odległości, jakby pracowały same... bez udziału jej świadomości... zaklęcia wszywały się, znaczone krwią ziemi, krwią jej dziewictwa, siłą Przewodnika Stada, który zginął i przelał swą krew, by Rogaty Pan mógł przeżyć...
Skończyła trzeciego dnia o zachodzie. Każdy centymetr materiału pokryty był splatającymi się ze sobą symbolami. Sama nie potrafiła rozpoznać niektórych figur, które wyszyła. Z pewnością przyszły do niej prosto od samej Bogini. Uniosła pochwę i wsunęła do niej miecz.
Potem przerwała rytualne milczenie i powiedziała na głos:
– Skończone.
Teraz, kiedy opuściło ją długotrwałe napięcie, zdała sobie sprawę, jaka jest wyczerpana, drżąca i chora. Rytuały i długie używanie Wzroku mogły dać taki efekt. Bez wątpienia zaburzyło to jej miesięczny cykl, bo krwawienia zwykle pojawiały się u niej w czasie ciemnego księżyca. Dobrze się stało, bo na czas krwawienia kapłanki zwykle zamykały się w odosobnieniu, by chronić swą moc, tak jak robiły w czasie ciemnego księżyca, kiedy sama Bogini kryła się, by strzec swej mocy.
Przyszła Viviana i uniosła pochwę. Nie mogła powstrzymać cichego okrzyku zdumienia. Zaiste, nawet Morgianie, która przecież wykonała to własnymi rękoma, gotowe dzieło wydało się czymś wykraczającym poza ludzkie możliwości, brzemiennym magią. Viviana delikatnie dotknęła wzorów, po czym zawinęła pochwę w biały, jedwabisty materiał.
– Zrobiłaś dobrze – powiedziała, a Morgiana pomyślała wzburzona: Jak to jest, że jej się wydaje, iż może mnie osądzać? Ja też jestem kapłanką, prześcignęłam nawet jej nauki... I nagle sama przeraziła się tych myśli.
Viviana delikatnie dotknęła jej policzka.
– Idź i połóż się spać, najdroższa. Ta ogromna praca cię wycieńczyła.