działa z westchnieniem...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Istotne jest, iż te dokumenty obejmują okres wykraczający poza ramyczasowe działania obecnego Parlamentu, a tym samym poza okres sprawowania władzy przez...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- Kto wie, jak działa na proste katolickie umysły eksponowana w mediach świetność beatyfikacji i kanonizacji, jak bardzo wyraża się w kanonizacjach określona...
- dokumentacja Zbiór dokumentów, materiałów źródłowych świadczących o zaszłych faktach bądź uzasadniających zamierzone działania naukowe,...
- - Wy, Ukraińcy, zawsze sobie dziwne miejsca na obronę ojczyzny wybieracie!Stopniowo gdy wino zaczęło działać ich rozmowa wkraczała na coraz bardziej...
- osho, medytacja podstawy praktykiNie jesteś tym, kto działa -jesteś tym, kto patrzy i widzi...
- madzenie mieli za z³e Fojbidasowi, ¿e dziala³ na w³asn¹ rêkê, ale Agesi-laos usprawiedliwia³ ow¹ napaœæ na pañstwo sprzymierzone w czasie po-koju tlumacz¹c, ¿e...
- Serce Dawida znalazło się w rozdwojeniu, pod działaniem dwóch sił, mimo iż były one nierówne, ubóstwiał bowiem żonę, tkliwość zaś dla Lucjana ostygła...
- bione kilka tygodni temu, w ramach rutynowych działań mających na celu kom- pletowanie danych o wszystkich amerykańskich stacjach arktycznych...
- teresowaniem i w konsekwencji działaniem poprzedzonym decyzja-mi, są ograniczone wyłącznie tym, jakie znamy sposoby ich genero-wania, wytwarzania,...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
– PrzyszÅ‚a panna mÅ‚oda ma
prawo przez˙ywacŕozterki na mysĺ o sĺubie, nie
uwaz˙asz?
88
LEE WILKINSON
– PrzezË™ywasz przedsĺubne rozterki? – uwazË™nie
popatrzył jej w oczy.
– CzyzË™by pan mÅ‚ody nie miaÅ‚ zË™adnych waË›tpliwo-
sći? – podchwyciÅ‚a.
– Z
Ë™adnych – stwierdziÅ‚ z absolutnym przekona-
niem. – I tobie tezË™ radzeË› – ciesz sieË› tym, co ma bycà nie zaprzaË›taj sobie sĺicznej gÅ‚o´wki niepotrzebnymi rozmysĺaniami!
Na kilka dni przed sĺubem, kiedy przygotowania
wrzały pełna˛ para˛, Virginia praktycznie nie miała czasu mysĺecó niczym innym. Noc przed ceremonia˛
na pros´be˛ Beth mieli z Ryanem spe˛dzicósobno,
aby nie zapeszyc´ małz˙enśkiego szcze˛sćia. Steven nalegał, aby urza˛dzicŔyanowi kawalerski wieczoŕ,
kobiety zasźaproponowały babska˛ impreze˛ dla Vir-
ginii. W rezultacie znalazła sie˛ z Janice i Beth
w Mariendales – miÅ‚ym lokalu ze znakomitaË› kuch-
nia˛, słyna˛cym ze s´wietnej rewii. Radosć´ popsuła jej tylko wiadomosćó przyje˛ciu zaproszenia przez
Madeline.
Mimo to impreza okazała sie˛ nadspodziewanie
udana. Madeline schowała pazurki i całe towarzyst-
wo bawiło sie˛ s´wietnie przy szampanie i wybornym jedzeniu. Wracały do Falconer’s Tower w s´wietnych humorach. Virginia promieniała. Jej sen o szcze˛s´-
liwej, wielkiej rodzinie miał sie˛ lada chwila zisćic´!
Zaledwie weszła do mieszkania i zdje˛ła płaszcz,
ktosźadzwonił do drzwi. Był kwadrans przed po´ł-
noca˛. Z us´miechem poszła otworzyc´, przypuszcza-
DUMA I PIENIA˛DZE
89
jaË›c, zË™e Ryan wpadÅ‚ na moment, aby zË™yczyc´ jej dobrej nocy. Tymczasem zobaczyÅ‚a Madeline – ostatniaË›
osobe˛, jakiej sie˛ spodziewała.
Jasnowłosa pie˛knosć´ weszła, nie czekaja˛c na za-
proszenie.
– WpadÅ‚am, bo mam dla ciebie cos´ – oznajmiÅ‚a,
wreË›czajaË›c Virginii maÅ‚e, pÅ‚askie pudeÅ‚eczko, prze-wiaË›zane wstaË›zË™kaË›. – Wiesz, zË™e wedle zwyczaju na-rzeczona powinna miecćos´ pozË™yczonego.
W sŕodku była pie˛kna, ozdobna podwia˛zka z saty-
ny i koronki.
– O, jaka sĺiczna, dzieË›ki. Po sĺubie na pewno ci jaË›
oddam.
Białe ze˛by Madeline błysne˛ły w us´miechu.
– Nie trzeba, ja zawsze odbieram to, co moje
– powiedziaÅ‚a dziwnym tonem. – CieszeË› sieË›, zË™e
jestesÅ›zczeË›sĺiwa z powodu sĺubu – dodaÅ‚a. – Choc´
musze˛ przyznac´, z˙e czuje˛ sie˛ nieco zazdrosna.
– SÅ‚ucham? – Virginia momentalnie staÅ‚a sieË›
czujna.
– Nie powiedziaÅ‚ ci, dlaczego sieË› zË™eni, prawda?
Coź˙, zapewne mysĺał, z˙e tak be˛dzie lepiej. Ale skoro juz˙ o tym mo´wimy, che˛tnie ci wyjasńie˛. Otoź˙ Ryan i ja bylis´my kiedysźe soba˛...
– Wiem o tym.
– Aha... – Madeline zawahaÅ‚a sieË›, ale tylko na
moment. – To byÅ‚ goraË›cy romans – ciaË›gne˛ła – i jak to zwykle bywa, bardzo burzliwy. Ryan nie paliÅ‚ sieË› do sĺubu i pokÅ‚oćilis´my sieË›. Wtedy zacze˛łam kreË›cicźe
90
LEE WILKINSON
Stevenem – tylko po to, zË™eby zrobic´ Falconerowi na zÅ‚osć´. Ale on nie zmieniÅ‚ zdania, chocÅ›zalaÅ‚ za mnaË›.
Zawsze byÅ‚ uparty. – Zacisne˛ła w gniewie wargi,
przypominajaË›c sobie tamto upokorzenie. – Na
szcze˛sćie zda˛z˙yłam zma˛drzecà nie przespałam sie˛ ze Stevenem. Kiedy dojrzał do os´wiadczyn, stwierdzi-
łam, z˙e byłabym głupia, gdybym ich nie przyje˛ła...
– UrwaÅ‚a, widzaË›c mineË› Virginii. – Nie baË›dz´ taka oburzona – zË™achne˛ła sieË›. – Nie zrobiÅ‚am tego dla majaË›tku, choc´ kazË™dy musi sieË› jakosústawic´. Szybko mnie pokaraÅ‚o, bo juzË™ w czasie sĺubu zrozumiaÅ‚am, zË™e popeÅ‚niÅ‚am bÅ‚aË›d i liczy sieË› tylko Ryan.
A wie˛c Janice miała racje˛...
– Pewnego wieczoru, kiedy Steven wyjechaÅ‚,
zacze˛lis´my sie˛ z Ryanem całowacà mie˛dzy nami
zno´w zaiskrzyło. Ponownie zostalis´my kochankami
i robilis´my to przy kaz˙dej okazji, u mnie albo
u niego. – Westchne˛ła z rozmarzeniem. – Ale Ryan
bał sie˛, z˙e ktosńas wreszcie nakryje i nie chciał
dłuz˙ej...
– Dobrze, tylko co to wszystko ma wspoĺnego ze
mnaË›? – zapytaÅ‚a z irytacjaË› Virginia.
– Ryan stwierdziÅ‚, zË™e jesĺi ozË™eni sieË› z jakaË›s´ porzaË›dnaË› oso´bkaË›, a sĺub beË›dzie odpowiednio paradny i tradycyjny – no wiesz, z orszakiem druhen i z ro-dzinami pary mÅ‚odej, szacownie prezentujaË›cymi sieË›
w kosćielnych Å‚awach – zyska opinieË› meË›zË™czyzny
ustatkowanego i solidnego. Takiego s´wiez˙o posĺu-
bionego z˙onkosia nikt nie be˛dzie podejrzewał o ro-
DUMA I PIENIA˛DZE
91
mans, i to ze szwagierka˛. Idealna zasłona dymna, nie uwaz˙asz?