Zazwyczaj przy pierwszej wizycie obserwuję pacjenta około dwóch godzin...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Metody przetwarzania AC Przetworniki delta Przetworniki delta charakteryzują się błędami przy szybkich zmianach sygnału...
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- — Proszę pani, jeśli pojedzie pani do siedziby detektywów Dystryktu Zachodniego przy Pięćdziesiątej Piątej i Pine, gdzie podpisze pani dokument...
- Eliza Orzeszkowa-Gloria Victis Geneza „Gloria victis” została wydana po raz pierwszy w zbiorze nowel Orzeszkowej w Wilnie w 1910 roku...
- Nie miał czasu myśleć teraz o więźniu, bo gdy kilku ludzi zabrało się do rozbierania martwych kompanów, kłócąc się przy tym o łupy, reszta zaczęła...
- jan brzechwa, wlosJan BrzechwaWosPan starosta jad przy stole,Naraz patrzy - wos w rosole...
- sność drugiej ćwierci; suma wniesiona do wspólnoty stanowić będzie jedną czwartą właści- wego wkładu, pozostałym zaś przy życiu małżonkom...
- Kosmonauci informowali:- Zdumiewa twardy sen mieszkańców miasta, nie reagują zupełnie na światła lamp, przy pomocy których odnajdujemy drogę w labiryncie...
- CEL PRACY Celem pracy była ocena poziomu wiedzy z zakresu udzie- lania pierwszej pomocy uczniów szkół ponadgimnazjalnych (liceum i technikum) oraz...
- Chrystusa i Samarytank - naturalnie przy studni - Malczewski malowa trzykrotnie, ale adne z tych uj nie odpowiada, jak podkrela Kazimierz Wyka, przekazowi...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Z Bobbym to było niemożliwe, już po dziesięciu minutach trzeba go było odprowadzić do samochodu. Jego wygląd wskazywał na złą dietę, był chudy, miał matową sierść i skórę w złym stanie, a oczy zaropiałe. No i był straszliwie aktywny. Ale nie to było powodem, że został odesłany do samochodu. Każdy mój ruch, skrzyżowanie nóg, uniesienie pióra czy próba odebrania telefonu wywoływała z jego strony taką agresję, że nie byłem pewien, czy Nora będzie w stanie go utrzymać. Zaordynowałem zmianę diety i umówiłem się na następne spotkanie za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach okazało się, że po zmianie diety pies bardzo poprawił się fizycznie, ale jego zachowanie nie zmieniło się. Nie mogłem w żaden sposób pomóc Norze w odzyskaniu kontroli nad psem, bo ten nie pozwolił mi ruszyć nawet palcem.
Przerażające było to, że każdy dźwięk, każdy ruch wprawiały go w agresję, która rosła przy każdym powtórzeniu dźwięku. Po konsultacji z weterynarzem zaordynowałem belladonnę na wyciszenie agresji i soliród na nadwrażliwość na dźwięki. Ta kuracja nieco pomogła, ale Bobby właśnie wchodził w wiek dojrzały i jego skłonność do terroryzowania ludzi rosła. Wydawało się, że walka o Bobbiego jest przegrana i jedynym wyjściem będzie eutanazja. Jedyne, co można było zapisać Bobbiemu na plus to to, że przez cały czas nie wykazał nawet cienia agresji w stosunku do Nory i jak dotąd nikogo jeszcze nie pogryzł. Właśnie wtedy Violetta zgodziła się włączyć w leczenie psa.
Przy pierwszym spotkaniu Bobby zachowywał się w stosunku do niej zupełnie tak samo, jak w stosunku do mnie. To nie do wiary, ale wszystkie notatki musieliśmy zrobić dopiero wtedy, gdy Bobby został odprowadzony do samochodu—nie pozwolił nam nawet wziąć pióra do ręki. Violetta opisała go następująco: “Gdyby Bobby był mężczyzną, byłby zapewne gwałcicielem lub napastowałby dzieci, osobą szukającą satysfakcji bez zwracania uwagi na odczucia drugiej osoby. Zachowuje się jak właściciel Nory, ale nie okazuje ani miłości, ani przywiązania do niej". Violetta zasugerowała nową terapię.
Minęły dwa tygodnie od naszego ostatniego spotkania. Dwa tygodnie nowej terapii. Kiedy weszli do mojego biura. Nora pozwoliła psu obwąchać nas, a potem zdjęła mu smycz. Rozumie się, że byliśmy z Violettą nieco zdenerwowani. Ku naszemu zaskoczeniu nic się nie stało. Bobby położył się na środku pokoju i zapadł w drzemkę. Zadzwonił telefon i... odebrałem go. Violetta podeszła do drzwi i udawała, że rozmawia z kimś na zewnątrz. Bobby okazał tylko lekkie zainteresowanie. Najlepiej podsumowała sytuację Violetta, kiedy odwróciła się do mnie ze słowami: “Pierwszy raz widzę, jak zupełnie odjęło ci mowę!"
Spotkaliśmy się z Norą i Bobbym jeszcze cztery razy. Za każdym razem zmienialiśmy nieco leki, przystosowując je do zmian, jakie zachodziły w zachowaniu Bobbiego. Przez cały czas obchodziliśmy się ze sobą bardzo delikatnie, ale przy ostatnim spotkaniu Bobby przywitał się ze mną wylewnie i starannie wylizał Violettę.