to znać jaśnie, iż czynili te rzeczy, które doskonałemu dworzaninowi należą; jeden ćwicząc Aleksandra Wielkiego, a drugi króle sycylijskie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 304 Roz dzia³ 17: Pocz ta elek tro nicz na Cc:Jest to li sta ad resów e-ma il, na które zo sta nie wys³ana ko pia „do wia do mo œci”...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
- Sd Najwyszy z kolei zauwaa, e prawo do odmowy zastosowania przepisw ustawy, ktre sdy uznaj za sprzeczne z konstytucj, wynika z trzech wyraonych w niej zasad: jej...
- Ustalenie zakresu pojcia zwykych potrzeb rodziny zaley od kryterium, ktre stanowi bdzie podstaw zdefiniowania tego pojcia...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Diagnozowanie problemw z niskopoziomowym ruchem IPPierwsza seria testw bada niskopoziomowe usugi, ktre s niezbdne do pracy Samby...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
A iż to jest powinność prawego Dworzanina
znać przyrodzenie pana swego, i to k czemu sie chyli, a podług tego sie sprawując wniść za
czasem a pogodą temi drogami, które mu bespieczne scie pokazują, w łaskę jego, a potym go
wieść ku cnotam. Arystoteles tak dobrze znał naturę Aleksandrowę i tak jej umiał pomoc i
dobrze w notę trefić, iż go Aleksander i czcił i miłował, barziej, niż własnego ojca, gdzie
miedzy inemi znaki łaski Aleksandrowej przeciw niemu (których znaków była siła) i to jest
niepośledniejszy, że tego dowiódł, iż zburzona Stagira (miasto, w którym sie Arystoteles uro-
dził) znowu musiała być zbudowana. A Arystoteles mimo to, że Aleksandra wiódł ku tak
sławnemu końcu, to jest, iżby świat wszytek był jako jedna Patrya, ludzie takież jednego zbo-
ru, przezwiska, jednej spólnej miłości, pod jednym panem i w jednym prawie, któreby świe-
ciło wszytkiemu światu tak, jako światło słoneczne; jeszcze ktemu tak go dobrze w przyro-
dzonych naukach i w cnotach wszytkich wyćwiczył, iż był naschwał mądrym, dziwnie męż-
nym, barzo powścięgliwym, a prawym philozophem s tych cechu, którzy nas poczciwie żyć
uczą; bo niemoźe być więtsza philozophia jako ludzie źwirzęcych obyczajów, jacy byli oni w
Indyej, w Baktrze, w Tatarzech, na Kaukazie, i indziej, przywieść ku życiu podług rozumu;
zbudować one sławne miasta w dalekich krainach, a prawem dobrze postanowionym rospro-
szone zgromadzić, a z bydląt Indzie podziałać, pokazać im małżeństwo, więc gospodarstwo
około rolej, zasię wywieść im to, że nie przystoi zabijać ludzi, ani bliźniemu dobra jego wy-
dzierać, ani ojca nie mieć we czci, czego wszytkiego był powodem Arystoteles u Aleksandra
pana swego, sprawując sie tak, jako prawemu Dworzaninowi przystało. A tego nieumiejąc
Kalisthenes, ani tak czyniąc, jako mu był Arystoteles kazał, ale mówiąc zgoła a ostrze prawdę
140
bez przymieszywania do niej dworstwa, które prawdę, rzecz gorzką, słodzi, garło dać przed
czasem musiał, i nietelko w Aleksandrze nic nie zbudował, ale owszem przywiódł go do po-
tomnych ludzi w złą sławę. I Platonowi do tego, że wprawił Dyona syrakuskiego w cnoty, nic
mu inego nie pomogło, jedno dworstwo, a gdy potym przyszło państwo na Dyonizyusa tyra-
na, a Plato do Sycyliej przyjechawszy nalazł tego, jako fałszywie pisaną księgę, która barziej
do końca pomazania, niż poprawy potrzebowała, iż widział być rzecz niepodobną, aby go od
okrucieństwa, w które sie już był za niemałym czasem wpasł, miał odwieść, nie chciał już ku
jego poprawie używać dworstwa, bo widział, iż próżne wszytko jego staranie być miało. Ja-
koż też i nasz Dworzanin w tej mierze tak uczynić ma, jeśliby mu sie przytrefiło być przy
takowym złej natury panie, który by w niecnocie był tak zastarzały, jako ów chory, co mu
suchoty wzmóc już nie dopuszczą, bo chceli sie nie zapałać za pana, i nie uczuć onej ciężko-
ści, którą ci cirpią, którzy złym ludziom służą, musi co najprędzej odstać od niego.
Kiedy tu troszkę umilkł pan Wapowski, rzekł pan Bojanowski : Jam sie naprawdę nie na-
dziewał, aby nasz ten Dworzanin miał wniść w tak wysoką cenę, ale ponieważ Plato i Ary-
stoteles są w jego cechu, już nie baczę, czemuby kto zamietać miał tym tytułem. Wszakoż w
tym jeszcze mam trochę wątpienia, jeśli Plato abo Arystoteles tańcowali kiedy, abo grali na
lutniach, abo rycerskiego ćwiczenia używali.
Odpowiedział pan Wapowski: Niewiem jako komu, ale mnie to wpaść w głowę nie może,
abym inaczej wierzył, jedno, że ty dwie niebieskiego rozumu głowie wszytko umiały, a przeto
możemy tak za to mieć, że oni czynili to wszytko, co Dworzanin doskonały czynić ma. Abo-
wiem gdziekolwiek sie im tren o tym pisać, tak piszą, iż ci sami, którzy sie onym rzemięsłem
parają, znają to jaśnie, że oni z gruntu, aż do najmniejszej rzeczy wszytko rozumieli. A za tym
prozna to ma kto powiedać, aby Dworzaninowi, abo temu istemu ochmistrzewi (jako go w. m.
nazwać chcecie), który ku dobremu końcu wszytko prowadzi, miały być zdrożne te wszytki
przymioty, które mu ci panowie naznaczyli, by też dobrze był najsurowszym, a obyczajów
najświętszych philozophem, abowiem te przymioty nic są przeciwne cnocie, baczeniu, umie-
jętności, dzielności człowieczej w każdym lecie, wszelakiego przystojnego czasu i na każdym
miescu.
Zaś powiedział pan Bojanowski: Pomnie, iż ci panowie, wyliczając onegda, to co ma
mieć Dworzanin, i jakim być ma, powiedzieli i to, że mu sie potrzeba miłością bawić, a iż s
tego, coś w. m. dotąd powiedział, tak by sie zamknąć mogło, że ten Dworzanin, który ma
sprawą, dzielnością, wiarą w powieści, wziętością przywieść ku cnocie pana, musi być starym
(abowiem zbytnie rzadko rozum a umiejętność przed laty przychodzi, zwłaszcza tych rzeczy,