kał w sposób logiczny z form kontaktu i realizacji, które okazały się bardzozbliżone w wydaniu portugalskim i holenderskim...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 304 Roz dzia³ 17: Pocz ta elek tro nicz na Cc:Jest to li sta ad resów e-ma il, na które zo sta nie wys³ana ko pia „do wia do mo œci”...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
- Sąd Najwyższy z kolei zauważa, że prawo do odmowy zastosowania przepisów ustawy, które sądy uznają za sprzeczne z konstytucją, wynika z trzech wyrażonych w niej zasad: jej...
- Ustalenie zakresu pojęcia zwykłych potrzeb rodziny zależy od kryterium, które stanowić będzie podstawę zdefiniowania tego pojęcia...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Diagnozowanie problemów z niskopoziomowym ruchem IPPierwsza seria testów bada niskopoziomowe usługi, które s± niezbędne do pracy Samby...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Jak już było wspomina-
ne, system ten, traktowany jako fundament przyszłego systemu kolonial-
nego, ukształtował się pod przemożnym wpływem rzeczywistości lokal-
nych.
Analiza struktur imperium i faktorii wskazuje, że były to tylko-edmięnne
.formy wyrażania tej sąrnej ekspansji iberyjskiej. Ekspansje późniejsze, po-
dejmowane z inicjatywy kupieckiej, naśladowały istniejące wzorce tym wy-
raźniej, im bardziej rzeczywistość lokalna utrudniała wyrażenie oryginal-
nych cech tych ekspansji.
Ekspansja przedkolonialna w Afryce i w Azji wyrażała się najdobitniej
w kontakcie i realizacji. Utrwalanie pozostawało do końca mniej ważnym
kompleksem działań. Wynikało to przede wszystkim z bardzo ograniczonej
kontroli nad ziemią i ludźmi. Osiąganie celów ekonomicznych wymagało
przemocy, a w pewnych przypadkach zaboru terytorium. Nie dochodziło
jednak do podbojów, choć toczono wojny i okresowo poddawano kontroli
władców i ich państwa. Aż do drugiej połowy wieku XVIII, a w praktyce
do zakończenia podboju w Indiach nie uformowało się nigdzie społeczeń-
stwo samodzielne, które można by przyrównać do amerykańskich. Nawet
w Goa, mieście w pewnym momencie ludnym i wspaniałym, społeczność
europejska nie tworzyła organizmu zdolnego do samodzielnego życia. Tak-
że w Batawii otoczonej rosnącym obszarem kontrolowanym wojsko-
wo i administracyjnie przez kompanię holenderską nie uformowało się spo-
łeczeństwo podobne do kolonialnego. W sensie nadanym temu słowu w wie-
kach następnych lub nawet współcześnie na innych terenach.
Kwestie te zostały znakomicie przedstawione przez C.R. Boxera w książ-
ce Morskie imperium holenderskie 1600—1800 (Gdańsk 1980), tak że nie wi-
172
dzę potrzeby szerszego argumentowania na rzecz tej tezy. Myślę, że spora-
dyczność akcji kolonizacyjnych w Azji i Afryce pozostaje poza zasięgiem
podjętego tematu. Przykład osadnictwa w Kraju Przylądkowym utwierdza
mnie w przekonaniu, że decydowały o tym nie tylko czynniki klimatyczne.
W Afryce Południowej warunki naturalne okazały się wprawdzie wyjątko-
%żo sprzyjające do osadnictwa rolniczo-hodowlanego, ale jego rozwój
następował niezależnie od siedemnasto- i osiemnastowiecznej ekspansji
Jiiólenderśkiej. Sprawa ta nie mieści się w przedstawianym tu schemacie.
Osiąganie celów ekspansji przez Holendrów i Anglików .w Azji
oraz w Afryce nie wymagało kolonizacji. Osadnictwo kierowało się ostatecz-
nie tam, gdzie mogło przynieść spodziewane korzyści. Niepowodzeniem
kończyły się natomiast wysiłki kolonizacji tam, gdzie istniały prostsze spo-
soby osiągania zamierzonych celów. Zwłaszcza w Azji powstawało wiele
skupisk ludzkich rządzonych przez Europejczyków, ale wszędzie byli oni
mniejszością. Ośrodki te z reguły nie mogłyby się utrzymać bez ludności
miejscowej, zawsze powstawały jako część składowa lokalnych systemów
gospodarczych. To było przyczyną niepowstawania trwałych europejskich
związków społecznych i własnych europochodnych kultur. Na obszary
zamorskie przenoszono bezmyślnie formy życia i wzory zachowań z Euro-
py zwiększające zależność od odległych ośrodków dyspozycyjnych. Fak-
torie były więc jednocześnie autonomiczne, dzięki zawisłości od lokalnego
systemu gospodarczego, i zależne, ponieważ niezdolne do wytworzenia włas-
nej kultury. W tej właśnie sytuacji dopatrywałbym się początków dwuznacz-
ności właściwej dla przyszłego systemu kolonialnego, którą niezbyt trafnie
wiąże się ze zjawiskiem metysażu. W imperium istniała daleko posunięta
zgodność organizacji społecznej, form administracji, gospodarowania i wię-
zi z metropolią. Pozwalało to na formowanie wyraźnych związków prze-
strzennych. W Azji, a tym bardziej w Afryce wszystko było rozproszone
i mogło się utrzymać w tej formie jedynie dzięki związkom z metropolią.
Wprawdzie realizacja wymagała kategorycznie ścisłego związku z lokal-
nym systemem gospodarczym, ale rzeczywistość metropolii i świat azja-
tyckj nie były sobie nawzajem potrzebne. Po konkwiście imperium było