innych zmysłów u niewidomych, istniały również takie, które temuzaprzeczały...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 304 Roz dzia³ 17: Pocz ta elek tro nicz na Cc:Jest to li sta ad resów e-ma il, na które zo sta nie wys³ana ko pia „do wia do mo œci”...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
- Sąd Najwyższy z kolei zauważa, że prawo do odmowy zastosowania przepisów ustawy, które sądy uznają za sprzeczne z konstytucją, wynika z trzech wyrażonych w niej zasad: jej...
- Ustalenie zakresu pojęcia zwykłych potrzeb rodziny zależy od kryterium, które stanowić będzie podstawę zdefiniowania tego pojęcia...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Diagnozowanie problemów z niskopoziomowym ruchem IPPierwsza seria testów bada niskopoziomowe usługi, które s± niezbędne do pracy Samby...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Do takich m. in. należą badania S. Hellera, przeprowadzone w
Lipsku w 1892 r. Podobnie P. Villoy pisze: "Liczne doświadczenia wykazały,
że zmysły nie doskonalą się u niewidomego, tzn. że dotyk i słuch u
niewidomego nie jest subtelniejszy niż u widzącego".
Jeszcze bardziej rewelacyjne wyniki uzyskał w 1899 r. Griesbach, który
stwierdził niższą sprawność dotyku i słuchu u niewidomych (por. M.
Grzegorzewska 1926, s. 21, 22, 65, 66, 105Ď).
Podobnie twierdzenie o ścisłej analogii dotyku i wzroku nie zostało w
badaniach potwierdzone. Każdy bowiem zmysł ma swoistą budowę - strukturę i
funkcję - oraz wykazuje swoistość wrażeń. Najdokładniej stwierdza to znane
w psychologii prawo swoistej energii zmysłów J. Muellera, które brzmi:
"Wszelkie różnice jakościowe między głównymi rodzajami wrażeń zależą nie
tylko od rodzaju podniety, ale również od swoistej zdolności każdego z
organów zmysłowych oraz odpowiednich centrów mózgu do wywoływania takich, a
nie innych wrażeń, nawet pod wpływem podniet niewłaściwych" (W. Witwicki
1946, s. 99Ď). Przyjęcie więc twierdzenia o ścisłej analogii między
dotykiem i wzrokiem jest niezgodne z tym prawem. Nie może więc być mowy o
całkowitym zastępstwie wzroku przez dotyk u niewidomych.
1.2. Kompensacja percepcyjna
W miarę rozwoju badań nad funkcjonowaniem zmysłów, teoria "wikariatu"
była wypierana przez poglądy, które wyższą sprawność pozostałych zmysłów u
niewidomych przypisywały ich stronie psychologicznej, a nie wrażliwości i
czułości sensorycznej.
W tym przypadku doskonaleniu miałaby podlegać ogólna sprawność poznawcza,
a zwłaszcza sprawności percepcyjne - cały proces spostrzegania. Stąd nazwa
tego poziomu kompensacji - kompensacja percepcyjna.
Do zwolenników takiej interpretacji wyższości funkcjonalnej zmysłów u
niewidomych należała M. Grzegorzewska (1926, s. 111 i 112Ď). Opierając się
na badaniach J. Joteyko nad kształtowaniem zmysłów u osób pełnosprawnych
stwierdza ona: "Nie może być wikariatu zmysłów w znaczeniu fizjologicznym
dla tej przyczyny, że pobudliwość organów zmysłowych nie podlega
wyćwiczeniu, jak to można stwierdzić u normalnych. A ponieważ nie możemy
przyznać niewidomym jakichś władz specjalnych i wobec tego, że wszyscy
autorowie przemawiający za wikariatem zmysłów u niewidomych przypisują go
wprawie, możemy wywnioskować, że znajdujemy się wobec prawa ogólnego (...)
Kształcenie zmysłów nie prowadzi do powiększenia pobudliwości (ostrości),
czyli strony fizjologicznej wrażeń zmysłowych; nabytek jest natury
psychologicznej".
Zagadnienie kompensacji u niewidomych dokładniej omówiła ona na sesji
Komisji Kompensacji Czynności Narządów Zmysłów Polskiej Akademii Nauk w
1958 r. w referacie pt. "Zjawisko kompensacji u niewidomych i głuchych"
(1964Ď). Przedstawiła ona w nim teorię kompensacji poprzez kształtowanie
tzw. dynamicznych układów strukturalnych, przyjmując za podstawę naukę I.
P. Pawłowa o wyższych czynnościach nerwowych. Dynamiczne układy
strukturalne powstają jako skutek pobudzenia różnych punktów kory mózgowej
w wyniku równoczesnego działania bodźców - przedmiotów czy zjawisk - na
nasze zmysły, a ściślej mówiąc na receptory. Pobudzone punkty ulegają
skojarzeniu dzięki podstawowej funkcji kory mózgowej - syntezie, co określa
się mianem związków czasowych. W ten sposób w wyniku współdziałania
wszystkich zmysłów (analizatorów) powstają obrazy spostrzeganych
przedmiotów czy zjawisk. Związki czasowe, czyli skojarzenia intermodalne,
podlegają utrwaleniu w korze mózgowej, lecz nie jest to utrwalenie
statyczne i trwałe. W miarę nabywania nowych doświadczeń - wrażeń;
spostrzeżeń związki te mogą ulec rozkojarzeniu w wyniku tzw. wyższej
analizy, a także mogą powstawać nowe połączenia i coraz to bardziej złożone
w wyniku dalszej syntezy. Tak więc układy strukturalne, które powstają w
korze mózgowej, nazywane są dynamicznymi.
Współdziałanie zmysłów trzeba rozumieć jako pewien system, w którym każdy
z nich ma swoją rolę i uzależniony jest od innych zmysłów. I. M. Sołowjowa
(1976, s. 19Ď) pisze na ten temat: "Przynależność narządów zmysłów do
jednego systemu uzależnia pracę każdego narządu od działalności całego
systemu". Rola każdego ze zmysłów jest różna w tym systemie. Wynika to z
pewnej hierarchii zmysłów, wśród których wzrok, a następnie słuch odgrywają
wiodącą rolę. Jednak w konkretnych i określonych sytuacjach rola ta może
się zmienić od wiodącej do współuczestniczącej czy nawet pomocniczej
(drugorzędnej). Zależy to od rodzaju bodźców aktualnie działających.
Uszkodzenie jednego ze zmysłów odbija się na funkcjonowaniu całego systemu
i poszczególnych jego części (elementów), zmienia ich rolę, a zarazem