i Hegel, stanęli zdecydowanie na stanowisku obiektywnego idealizmu, które przedstawia ją w formie niesłychanie mętnej i pełnej hipostaz...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 304 Roz dzia³ 17: Pocz ta elek tro nicz na Cc:Jest to li sta ad resów e-ma il, na które zo sta nie wys³ana ko pia „do wia do mo œci”...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
- Sd Najwyszy z kolei zauwaa, e prawo do odmowy zastosowania przepisw ustawy, ktre sdy uznaj za sprzeczne z konstytucj, wynika z trzech wyraonych w niej zasad: jej...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Diagnozowanie problemw z niskopoziomowym ruchem IPPierwsza seria testw bada niskopoziomowe usugi, ktre s niezbdne do pracy Samby...
- Zgromadzenie Oglne moe zwrci uwag Rady Bezpieczestwa na sytuacje, ktre mogyby zagraa midzynarodowemu pokojowi i bezpieczestwu...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Idealizm obiektywny reprezentują też w XIX i w początkach XX wieku tzw. marburska i badeńska szkoła neokantystów (C o-hen, Natorp; Windelband, Rickert), któ-
rych wywody są nieco strawniejsze niż wywody ich poprzedników.
Dialektyka Hegla. U idealistów obiektywnych, a przede wszystkim u Hegla, podkreśla się myśl następującą: Skoro przyroda jest tylko fenomenem świata ducha obiektywnego, to prawa rządzące przyrodą są tylko odbiciem praw rządzących w świecie ducha obiektywnego. Ale w świecie ducha obiektywnego, a zatem w świecie tworów logicznych, rządzą prawa logiki. W prawach przyrody muszą się więc odzwierciedlać prawa logiki.
Hegel nazwał prawa logiki rządzącej w świecie tworów logicznych prawami dialektyki. Mają to być prawa ustanawiające pewną hierarchię wśród pojęć (idealnych), poczynając od najogólniejszego z nich — po-jęcia bytu. Zasada tej hierarchii jest taka, że odnośne pojęcia układają się w pary pojęć sprzecznych (np. byt,, niebyt), które Hegel nazywa tezą i antytezą, po każdej zaś takiej parze w tej hierarchii następuje jakieś po-jęcie trzecie, które Hegel nazywa ich syntezą, a które zawiera, w swej treści pewne elementy zaczerpnięte z treści zarówno tezy jak też i antytezy. Taką np. syntezą pojęcia bytu i niebytu ma być wedle Hegla po-jęcie stawania się, jako że to, co się dopiero staje, zarazem i jest już, i jeszcze jakoby nie jest. Ta „dialektyczna" hierarchia pojęć idealnych ma, wedle Hegla, posiadać swoje odbicie w chronologicznym porządku,
w jakim po sobie następują twory przyrody. W przyrodzie każdemu stanowi rzeczy ma — wedle Hegla ?—?
towarzyszyć jakaś jego antyteza. Owa teza i antyteza, zmagając się ze sobą, dają początek jakiemuś stanowi nowemu, będącemu pewną syntezą zmagających się przeciwieństw. Tak to — wedle Hegla —? prawa dialektyki rządzić mają biegiem przyrody. Nie uważa jednak Hegel owych praw dialektycznych rządzących biegiem przyrody za coś pierwotnego, co należałoby em-pirycznie tylko stwierdzić i tym się zadowolić, przeciwnie, uważa on dialektykę przyrody za konsekwencję tego, iż przyroda jest tylko odwzorowaniem świata ducha, w którym panuje porządek dialektyczny i który dlatego musi się też odwzorowywać w przyrodzie.
Dialektyka Hegla i dialektyka Marksa. Dialektyka Hegla ma zawierać najogólniejsze prawa rządzące roz-wojem, wszelką zmianą zachodzącą w przyrodzie. Do 126
127
praw tych dochodzi Hegel na drodze czysto rozumo-wej spekulacji, nie apelując wcale do doświadczenia, a więc a priori. Jedną z przesłanek, na których się Hegel przy tym opiera, jest jego idealizm. Jednakże wnioski wyprowadzone z pewnych przesłanek mogą być prawdziwe, mimo że przesłanki, z których te wnioski zostały wyprowadzone, są fałszem. Można więc odrzucać cały idealizm Hegla, a mimo to przyjmować, że przyrodą rządzą prawa dialektyki.
W taki właśnie sposób postąpił Karol Marks, który znał dobrze naukę Hegla. Marks twierdził zgodnie z He-glem, że procesy rozwojowe i wszelka zmiana odbywają się w przyrodzie wedle praw dialektyki, równocześnie jednak odrzucał całą aprioryczną podbudo-wę, na której Hegel oparł swoją dialektykę. Odrzucając aprioryczną argumentację Hegla przyjmuje Marks prawa dialektyki z tego powodu, iż — jego zdaniem —
za tymi prawami opowiada się doświadczenie. Marks był materialistą, tzn. uważał przyrodę cielesną za najprawdziwszą z prawdziwych rzeczywistości, odmawiał
zaś istnienia zarówno duszom jak i duchowi obiektywnemu, a więc temu, co wedle idealistów (subiektywnych czy też obiektywnych) miało stanowić prawdziwą rzeczywistość. Był też Marks skrajnym empirykiem, tzn.
nie uznawał innego sposobu uzasadniania twierdzeń jak tylko przez doświadczenie. Odrzucając więc zarów-no aprioryczną metodę uzasadniania praw dialektyki przez Hegla jak też idealistyczny fundament, na któ-
rym je Hegel oparł, znajdując natomiast — jak są-
dził — dla praw dialektyki uzasadnienie empiryczne i wiążąc je z materializmem, postawił Marks — wedle swych własnych słów — dialektykę z głowy na nogi.