W gruncie rzeczy magicy i ich – uczniowie stanowili rodzaj policji...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- EXT REF1 SELECT lub 1106 EXT REF2 SELECT – na COMM, COMM+AI1 lub COMM*AI1...
- znalazł i któż zaręczy, czy ją znajdzie? – Prawda jest! Ale gdy Bóg go przez nasze ręce od Bohuna uwolnił i przez tyle niebezpieczeństw, przez...
- Po prawej, najbliżej ściany hangaru, stały bok w bok nowiutkie Gromy i Błyskawice – nieco mniejsze wozy bojowe przystosowane do przewozu piechoty...
- «Dlaczego więc ośmiela się podejść do kapłana za pierwszym razem, kiedy jest całkiem nieczysty, a za drugim razem – zbliżyć się nawet do...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposób, jak polecenie ping – jako parametr należy podać nazwę hosta docelowego...
- Krzysztof przetarł palcami oczy i powtórzył bezdźwięcznym głosem: – Precz, precz, zabierzcie stąd tego człowieka...
- • skrzynia biegów, długa – ponieważ jest wiele szybkich partii (łuki, czasami proste), na których to właśnie dużą prędkością można sporo...
- Czemu więc płakała? Obawiał się jednak, Ŝe jeśli będzie próbował nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoił ją...
- – Zabierzesz stąd te akta, zrobisz gdzieś kopie, roześlesz część do przyjaciół i znajomych rozrzuconych możliwie po całych Stanach, a resztę ukryjesz,...
- W życiu są obecne rozmaite problemy – w związkach międzyludzkich, w pracy, w życiu osobistym...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Podlegali oni zgromadzeniu Biskupów, którym podlegały całe duże obszary planety. Grupa ta znana była pod wspólnym mianem Synodu.
Co ciekawe, Biskupi mianowani byli przez Dyrektora, który mógł ich zatrudniać i zwalniać wedle swego uznania. Zastanawiałem się, w jaki sposób Matuze może zwolnić kogoś tak potężnego i dlaczego Biskupi są jej w ogóle posłuszni. Powód odkryłem nieco później. Tak czy owak potwierdziły się moje przypuszczenia, że sama Matuze, choć niewątpliwie szkolona w sztukach magicznych i zapewne bardzo w nich sprawna, nie jest najwyższą czarownicą, czy jak je tam zwą. Wcześniej czy później i tak będę musiał odkryć, jakie są rzeczywiste podstawy władzy Dyrektora.
Jedno było pewne – Matuze posiadała nie tylko władzę polityczną, ale cieszyła się też szacunkiem i czcią. Zwracając się do niej, używano starożytnych tytułów, takich jak „Jej Wysokość”, a nawet „Jej Czcigodność”, poza tym jako Władca Rombu była Lordem, a nie Lady.
Widać było, że lubi, kiedy jej zdjęcia wiszą praktycznie wszędzie. Hol na dole zdobiły cztery różne portrety, wszystkie naturalnych rozmiarów. Kiedy deszcz ustawał i wychodziliśmy zwiedzać miasto, widziałem jej podobizny prawie wszędzie. Nawet na monetach, które nam pokazano; choć nie na wszystkich. Na starszych monetach widniały podobizny jakichś mężczyzn i chociaż byłem pewien, iż ich nienawidzi, to jednak była na tyle praktyczna, że darowała sobie kłopoty i wydatki związane z wymianą waluty, i wolała poczekać, aż ta się zużyje, chociażby przez wzgląd na to, że mennica była odległa o 160 milionów kilometrów.
Wszystkie portrety przedstawiały ją tak, jak ją zapamiętałem – młodą, atrakcyjną, trochę wyniosłą i arystokratyczną. Mimo iż pochodziła ze światów cywilizowanych i odpowiadała ich standardom, było w jej osobowości coś, co nawet te portrety były w stanie uchwycić, coś, co pozwalało jej wyróżniać się spośród innych. Zastanawiałem się, czy ona rzeczywiście ciągle tak świetnie wygląda.
Fauna Charona była tak bogata, że trudno w niej było się zorientować, tym bardziej że gatunki różniły się między sobą nawet między poszczególnymi kontynentami. Choć w przesiąkniętym deszczem Honuth trudno w to było uwierzyć, to przecież na wysuszonym na kość kontynencie centralnym żyły zwierzęta, dla których woda była nie tylko niebezpieczna, ale wręcz zabójcza.
Najistotniejszą sprawą – z punktu widzenia możliwości przetrwania – był fakt, iż również zwierzęta posiadały do pewnego stopnia rozwiniętą moc magiczną. Naturalnie, była ona na bardzo prymitywnym poziomie, jednakże szczególnie drapieżniki potrafiły zmylić patrzącego udając drzewo, krzak, czy nawet piękny kwiat. Niektórzy padlinożercy natomiast potrafili stworzyć projekcję całego krajobrazu, wprowadzając w błąd wędrowców, nie mówiąc oczywiście o zwierzętach roślinożernych, które w miejscu bagien widziały skały czy wodopój.
– Całkiem dosłownie – ostrzegał Garal – poruszanie się bez ochrony po powierzchni Charona, nawet w blasku dnia i przy dobrej pogodzie, przypomina błądzenie w kompletnych ciemnościach, kiedy nie wiadomo, co czai się przed nami i na dodatek trudno odróżnić, co jest realne, a co nie.
Sytuacja taka, oczywiście, umacniała feudalny system Firm. Nikt nie śmiał oddalić się, czy podróżować z miasta do miasta bez ochrony czerca. Charon to naprawdę śmiertelnie niebezpieczne miejsce, a przy tym wręcz idealne do sprawowania pełnej kontroli nad ludnością.