– Ani ja...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- EXT REF1 SELECT lub 1106 EXT REF2 SELECT – na COMM, COMM+AI1 lub COMM*AI1...
- choćbyÅ› i mnie miaÅ‚ waszmość tak pochlastać, zawszeć winszujÄ™, winszujÄ™! – Et, dalibyÅ›cie sobie waszmoÅ›ciowie pokój; bo w rzeczy nie macie siÄ™...
- znalazÅ‚ i któż zarÄ™czy, czy jÄ… znajdzie? – Prawda jest! Ale gdy Bóg go przez nasze rÄ™ce od Bohuna uwolniÅ‚ i przez tyle niebezpieczeÅ„stw, przez...
- Po prawej, najbliżej Å›ciany hangaru, staÅ‚y bok w bok nowiutkie Gromy i BÅ‚yskawice – nieco mniejsze wozy bojowe przystosowane do przewozu piechoty...
- «Dlaczego wiÄ™c oÅ›miela siÄ™ podejść do kapÅ‚ana za pierwszym razem, kiedy jest caÅ‚kiem nieczysty, a za drugim razem – zbliżyć siÄ™ nawet do...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposób, jak polecenie ping – jako parametr należy podać nazwÄ™ hosta docelowego...
- Krzysztof przetarÅ‚ palcami oczy i powtórzyÅ‚ bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem: – Precz, precz, zabierzcie stÄ…d tego czÅ‚owieka...
- • skrzynia biegów, dÅ‚uga – ponieważ jest wiele szybkich partii (Å‚uki, czasami proste), na których to wÅ‚aÅ›nie dużą prÄ™dkoÅ›ciÄ… można sporo...
- Czemu wiÄ™c pÅ‚akaÅ‚a? ObawiaÅ‚ siÄ™ jednak, Åœe jeÅ›li bÄ™dzie próbowaÅ‚ nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoiÅ‚ jÄ…...
- – Zabierzesz stÄ…d te akta, zrobisz gdzieÅ› kopie, rozeÅ›lesz część do przyjaciół i znajomych rozrzuconych możliwie po caÅ‚ych Stanach, a resztÄ™ ukryjesz,...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Ale czy mamy inne wyjście? Przynajmniej będzie się mogła wytłumaczyć.
Kiedy zakończyła rozmowę, Henrik nadal siedział jak sparaliżowany.
Jego kark płonął. Strzelała celnie.
Tej nocy zasnęła natychmiast. Zmęczenie zrobiło swoje, poza tym znów poczuła się
bezpiecznie. Pełna kontrola. Nic jej nie grozi. Niczego nie traci. Wszystko legło w gruzach.
Mimo tylu wysiłków, które podejmowała w ostatnich latach, plan A diabli wzięli. Teraz
obowiązywał plan B. Wystarczyło tylko trochę pomyśleć. To od niej zależało, czy uda mu się ją
zniszczyć, to był jej wybór. Nigdy nie da mu tej satysfakcji. Przeciwnie, dopilnuje, żeby zapłacił
za zdradę finansowo i uczuciowo. To ona go zniszczy. A potem, kiedy Henrik sobie uświadomi,
co się stało, na wszystko będzie za późno.
Wtedy będzie sam.
Obudził ją telefon. Odruchowo spojrzała na radiowy zegarek. Kto, do cholery, dzwoni w
sobotÄ™ o 6. 07? Czy ta zdzira nie zna elementarnych zasad dobrego wychowania?
Sięgnęła po bezprzewodowy aparat i odebrała przed drugim dzwonkiem.
– Halo?
Henrik odwrócił się do niej plecami. Słyszała czyjś oddech.
– Halo?
Żadnej odpowiedzi.
Odrzuciła kołdrę, wstała, poszła do gabinetu i zamknęła drzwi.
– Czego chcesz? Skoro nas obudziÅ‚aÅ›, to mów!
Mimo ciszy wiedziała, że ona tam jest.
Miała jej dużo do powiedzenia. W ciemnościach krzyczało mnóstwo słów, musiała się
pohamować, nie mogła odkryć kart, straciłaby przewagę. I zawaliłby się plan B.
– Niech ciÄ™ szlag trafi!
Rozłączyła się.
Nie mogła zasnąć. Weszła pod kołdrę i przez dłuższą chwilę gapiła się w sufit. Axel
przysunął się do niej, czuła ciepło jego ciała. Przekręciła się na bok i patrzyła na jego ładną
spokojną buzię. Nagły ucisk w piersiach. Kilka razy głęboko wciągnęła powietrze w płuca, ale
nie była w stanie go przytrzymać, wyrywało się, jakby nie mogło znieść jej ciemności.
Położyła się na plecach, ból się nasilił, promieniował do lewego ramienia, wykrzywił
twarz grymasem. Nie becz, weź się w garść! Pomyśl o czymś, skup się na czym innym.
Dom. Metr po metrze przemierzała dom swojego dzieciństwa, rozpamiętywała każdy
stopień schodów. Skrzypienie desek. Dotknięcie klamki do drzwi wejściowych, łagodne głosy
rodziców dobiegające do jej pokoju, kiedy szykowała się do snu, bakelitowy kontakt w dawnej
służbówce, który zawsze się cofał, jeśli się go nie przekręciło dwa razy.
I porażająca świadomość, że jej syn już jako dorosły mężczyzna nigdy nie będzie mógł
ukoić lęku, wspominając dom swojego dzieciństwa. A tyle poświęciła energii, żeby mu zapewnić
dzieciństwo podobne do tego, które jej było dane.
Pewnie w ogóle nie będzie pamiętał, że kiedyś tworzyli tak zwaną pełną rodzinę.
Przegrała z kretesem.
Zasłużyła na karę.
Ale nie zamierzała jej ponosić sama.
EVA.
Ma na imiÄ™ Eva.
Dlaczego skłamała?
Dlaczego z nim poszła, dała mu siebie, sprawiła, że całkowicie i bez zastrzeżeń wpuścił ją
do swojego życia, pozwoliła, żeby się przed nią obnażył?
Leżał na łóżku i wpatrywał się w sufit, leżał na tym samym łóżku, na którym się kochali.
Gdzie on się z nią kochał, a ona go wykorzystała. Jak przedmiot. Na nic się nie oglądając,
wtargnęła w jego świat, wszystko w nim poprzewracała i ukradła pożądanie, które z takim
wysiłkiem chciał zachować dla kogo innego.
Była jedną z nich.
Jedną z tych kobiet, które zniszczyły jego rodzinę i odebrały mu mamę.
Trzy litery jej prawdziwego imienia zadały mu ból, otworzyły tunel do najgłębszych
pokładów jego strachu. Już nie miał ochronnego pancerza. Jedyny oręż w walce ze strachem
stanowiła Kontrola.
Zbliżający się przymus odczuł jak fizyczny atak. Nie miał czym go odeprzeć.
A jeszcze kilka godzin temu był taki silny.