– Wygląda to na miedź tego handlarza...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- -------------------{ACTI_Misc00_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc00_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie nieprzyjaciela!-------------------{ACTI_Misc01_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc01_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zniszczenie wikszo[ci oddziaBw wroga!-------------------{ACTI_Misc02_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc02_Text_01_Text1}Masz za zadanie doprowadzi swoich ludzi do fortu!-------------------{ACTI_Misc03_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc03_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest przejcie kontroli nad t lokacj!-------------------{ACTI_Misc04_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc04_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie tej osady!-------------------{ACTI_Misc05_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc05_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest zajcie miasta!-------------------{ACTI_Misc06_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc06_Text_01_Text1}Masz za zadanie odnalez i zabi tego czBowieka!-------------------{ACTI_Misc07_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc07_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona tej lokacji!-------------------{ACTI_Misc08_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc08_Text_01_Text1}Twoim zadaniem jest obrona miasta!-------------------{ACTI_Misc09_Text_01_Title} Zadanie{ACTI_Misc09_Text_01_Text1}PLACEHOLDER************************************************************ ** CAMPAIGN ADVICE ** ************************************************************-------------------{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Title} Mapa kampanii{Prologue_ROME_ITALY_MUST_BE_UNIFIED_Text_01_Text1b_Text1}Oto tereny wokB Rzymu
- EXT REF1 SELECT lub 1106 EXT REF2 SELECT – na COMM, COMM+AI1 lub COMM*AI1...
- choćbyś i mnie miał waszmość tak pochlastać, zawszeć winszuję, winszuję! – Et, dalibyście sobie waszmościowie pokój; bo w rzeczy nie macie się...
- znalazł i któż zaręczy, czy ją znajdzie? – Prawda jest! Ale gdy Bóg go przez nasze ręce od Bohuna uwolnił i przez tyle niebezpieczeństw, przez...
- Po prawej, najbliżej ściany hangaru, stały bok w bok nowiutkie Gromy i Błyskawice – nieco mniejsze wozy bojowe przystosowane do przewozu piechoty...
- «Dlaczego więc ośmiela się podejść do kapłana za pierwszym razem, kiedy jest całkiem nieczysty, a za drugim razem – zbliżyć się nawet do...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposób, jak polecenie ping – jako parametr należy podać nazwę hosta docelowego...
- • skrzynia biegów, długa – ponieważ jest wiele szybkich partii (łuki, czasami proste), na których to właśnie dużą prędkością można sporo...
- Czemu więc płakała? Obawiał się jednak, Ŝe jeśli będzie próbował nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoił ją...
- – Zabierzesz stąd te akta, zrobisz gdzieś kopie, roześlesz część do przyjaciół i znajomych rozrzuconych możliwie po całych Stanach, a resztę ukryjesz,...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
– Dobra. Podsadźcie ich na konie. Jeśli można to nazwać końmi.
Brede zsiadł, podał wodze Kadarze, niemal bez wysiłku dźwignął starszego rabusia na konia, a młodego posadził na drugim.
– ...przeklęty demon, silny jak wół...
Gdy słońce dotknęło horyzontu, wiatr zerwał się i zawodził cicho.
– Wracajmy. Możemy zostawić ich sędziemu w Birynie. – Dowódca zawrócił czarnego wałacha. – Kadara, Brede, kryjecie tyły.
Oboje zostali w tyle za oddziałem.
– A wy dwaj, starajcie się utrzymać w siodle. Lepiej niech was powieszą, niż mielibyście stać się celem dla Shenzy. Choć to pewnie niewielka różnica.
– Przeklęci spidlarianie! Wyssaliście z nas wszystko! – Łysy mężczyzna wiercił się w siodle chudego konia. Obu zwierzętom i niedoszłym rozbójnikom można było policzyć żebra. – Jesteście gnojki i cholerni czarodzieje. Magowie spalili wszystkie owce, a wy zabieracie nasz ostatni grosz za robaczywe ziarno. Na nic nas nie stać, a...
– Zamknij się – warknął dowódca oddziału.
Młodszy więzień spojrzał za siebie, w stronę Gallos.
– Już go nie zobaczysz – mruknął żołnierz z ręką na temblaku.
Brede i Kadara wymienili spojrzenia i zwolnili tempo, aż pomiędzy nimi a jedenastoma końmi głównej grupy powstała duża przerwa.
– Umierają z głodu – powiedział cicho Brede.
– Tego właśnie chce Fairhaven. Zobaczymy więcej, kiedy nadciągnie zima.
– Im więcej wieszamy...
– Gdybyśmy tego nie robili, żaden trakt nie byłby bezpieczny
Brede potrząsnął głową.
Konie niosły ich na zachód, w stronę Biryny, namiotów – i sędziego.
XLIX
Białe światło błyskało od wysokiego szczupłego mężczyzny, który kroczył przez centralny plac w stronę wieży.
– Przybywa domagać się amuletu, Sterol. – Rudowłosa kobieta w bieli chaosu spoglądała na Wysokiego Maga. – Zostawiam to tobie.
– Domyślam się, iż nie chcesz, aby wiedział, że tu jesteś?
– Gdyby potrudził się to sprawdzić, nie mogłabym go powstrzymać, ale nie dba o to. Wie, że jest najpotężniejszym białym. – Ton Anyi był ironiczny. – A poza tym, jestem tylko zwykłą kobietą.
– Zwykłą kobietą? No, Anyu... wątpię, czy wielu tutaj nazwałoby cię...
– W przeciwieństwie do Jesleka, który uważa siebie za sprytnego i potężnego.
– Jest bardzo sprytny i coraz bardziej potężny.
– Oddasz mu amulet? – Anya podeszła do drzwi.
– Jak mógłbym mu odmówić? – westchnął Sterol. – Obiecałem i dostanie go. Czy go utrzyma, to już inna sprawa.
Anya skinęła głową, odwróciła się i wyszła.
Sterol zerknął w lustro na stole. Nie był całkowicie skupiony, jego myśli błądziły wokół następnego wyzwania, które stawiały siły ładu. Odnalazł niewyraźny obraz wyłaniający się z białej mgły – rudowłosy chłopak kujący żelazo. Potem obraz rozproszył się, niemal w tej samej chwili, kiedy rozległo się stukanie do drzwi pokoju w wieży.
Wysoki Mag zacisnął wargi – młody mężczyzna kujący żelazo?
Drugie uderzenie w drzwi przypomniało mu o własnej sytuacji i odwrócił się, aby powitać następcę.
– Ściana gór biegnie teraz z południa od Passery przez całą drogę do Westhorns, a wielki trakt jest chroniony ze wszystkich stron. – Jeslek wszedł do pokoju i skłonił się, ale pochylenie głowy było ledwo dostrzegalne.
– Rozumiem, że odcinek w pobliżu środkowego pasma Analerii został naruszony – mruknął łagodnie Sterol.
– Pamiętam, iż jedynym warunkiem było to, że stanę na trakcie i dokończę pracę. Jeśli góry miały pozostać nietknięte, konieczna była zmiana kierunku. – Jeslek uśmiechnął się.
– A czy konieczne było spalenie na popiół tych wszystkich analeriańskich pasterzy?
– Ostrzegłem ich. Większość odeszła, a ci, którzy tego nie uczynili... cóż, wypadki się zdarzają, Sterol.
– Zdajesz sobie sprawę, że cena baraniny znacznie wzrośnie, skoro nakładasz kolejny podatek na towary Recluce?