Ale od tego może zależeć los miliardów ludzi na Ziemi i kolejnych miliardów w całej Galaktyce...
Serwis znalezionych haseĹOdnoĹniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby siÄ tonÄĹo, jak gdyby grzebano ciÄ w ziemi.
- \par cech, w kt\'f3rej badacze wyr\'f3\'bfniaj\'b9 elementy achajskie (nie wymienili\'9c-\par my tego dialektu w nazwanych wy\'bfej grupach, bo p\'f3\'9fniej nie...
- aparaty cyfrowe Rodzaj pamiÄci to informacja na temat tego na jakich kartach pamiÄci aparat zapisuje zdjÄcia...
- METODY ZAGÄSZCZANIA BETONU NA BUDOWIE Aby do tego nie dopuĹciÄ, niezbÄdne sÄ nadzĂłr i kontrola bieĹźÄ ca procesu zagÄszczania na budowie...
- 187możemy przyjšć jako zasadę, że każdy kraj wymieniony wród owych affines leżał na zewnštrz granic tego państwa, jako jego bok" (tatu] Kierujšc się tš zasadš,...
- Przez chwilÄ wahaĹa siÄ - to, co chciaĹa zrobiÄ, nie byĹo zakazane przez zwyczaj, ale mĂłgĹ dokonaÄ tego tylko ktoĹ bardzo poruszony, w sytuacji, ktĂłra go...
- AĹź do wiosny tego roku schemat wyglÄ daĹ nastÄpujÄ co: coraz pospieszniejsze stosunki, po ktĂłrych nastÄpowaĹa krĂłtka drzemka (nawiasem mĂłwiÄ c, ulubiony...
- wybrać opcję Information i nacisnšć ENTER, w rezultacie na ekranie pojawisię zestaw informacji podobny do tego poniżej:,j~%%I , Object ID: B6000006NetWare...
- Aby uniknÄ Ä tego Ĺmiesznego, rzecz jasna, wniosku, w 1900 roku niemiecki uczony Max Pianek sformuĹowaĹ tezÄ, Ĺźe ĹwiatĹo, promienie Roentgena i inne fale...
- Ed siedziaĹ wĹaĹnie przy biurku w rogu swojego salonu sprzedaĹźy ĹźujÄ c pierwsze tego dnia cygaro, kiedy zobaczyĹ dwĂłch mÄĹźczyzn w roboczych koszulach i...
- przed laty wieloma przywiĂłzĹ mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z GdaĹ- ska, tliĹy siÄ kawaĹki tego czarnego tytoniu, ktĂłry nosi na paczce...
Smutek to uczucie, jak gdyby siÄ tonÄĹo, jak gdyby grzebano ciÄ w ziemi.
Może zależeć. To tylko domysł, a krzywda uczyniona ludzkiej jednostce jest faktem. Zważ, że zapewne tylko doktor Mandamus zna dokładnš naturę kryzysu i może doprowadzić go do wybuchu. Nie mógłby wykorzystać swej wiedzy ani zdolnoci do tego, by zmusić doktora Amadira do zaspokojenia swych ambicji, gdyby zdołał on zyskać tę wiedzę z innego ródła.
Owszem stwierdził Daneel. To bardzo prawdopodobne.
W takim razie, przyjacielu Daneelu, nie musimy znać natury kryzysu. Jeli zdołamy powstrzymać doktora Mandamusa przed ujawnieniem doktorowi Amadirowi, czy też komukolwiek tego, co wie, kryzys nie nadejdzie.
Kto inny może odkryć to, co jest w tej chwili wiadome tylko doktorowi Mandamusowi.
Istotnie. Nie wiemy jednak, czy kiedykolwiek do takiej sytuacji dojdzie. Najprawdopodobniej będziemy mieli doć czasu, by przeprowadzić stosowne poszukiwania i dowiedzieć się więcej. A także lepiej się przygotować do odegrania użytecznej roli.
Jeli doktor Mandamus miałby zostać powstrzymany, można to uczynić jedynie ingerujšc w jego umysł, tak by nie mógł już dłużej działać, albo po prostu zniszczyć jego życie. Jedynie ja dysponuję możliwociš wyrzšdzenia odpowiednich szkód w jego umyle, ale nie mogę tego zrobić. Wszelako obaj możemy fizycznie zakończyć jego życie. Ja tego też nie zdołam uczynić, a ty, przyjacielu Daneelu?
Zapadła cisza. Wreszcie Daneel szepnšł:
Nie mogę. Wiesz o tym.
Pomimo że wiesz, iż od tego zależy przyszłoć miliardów ludzi na Ziemi i na innych planetach? zapytał Giskard.
Nie mogę zmusić się do tego, by zranić doktora Mandamusa.
Tak jak i ja. Pozostaje nam więc pewnoć o nadchodzšcym wielkim kryzysie, którego natury nie znamy i nie potrafimy jej odkryć, a zatem nie możemy mu zapobiec.
Spojrzeli na siebie w milczeniu. Twarze robotów nie były zdolne do wyrażania uczuć, mimo to jednak wyczuwało się ich rozpacz.
4.
JESZCZE JEDEN POTOMEK
Po wyczerpujšcym spotkaniu z Mandamusem Gladia usiłowała się odprężyć i czyniła to z takš zaciętociš, że odpoczynek nie miał szans. Zasłoniła wszystkie okna w swej sypialni, nastawiła generatory rodowiska na łagodny ciepły wietrzyk z lekkim szmerem lici, od czasu do czasu przerywany piewem dalekiego ptaka. Po chwili zmieniła to na odległy szum fal i dodała ledwo wyczuwalny powiew morskiego powietrza.
Nic nie pomagało. Jej umysł bezradnie odtwarzał niedawne zdarzenie i zastanawiał się nad tym, co wkrótce miało nadejć. Czemu tak swobodnie rozmawiała z Mandamusem? Co obchodziło, nieważne jego czy Amadira, czy odwiedziła Elijaha na orbicie i czy, albo też kiedy, urodziła jego, bšd nie, syna.
Pokrewieństwo z Mandamusem wyprowadziło jš z równowagi. W społeczeństwie, w którym nikt nie dba o więzy pokrewieństwa, chyba że z przyczyn medycznogenetycznych, nagłe poruszenie tego tematu w czasie rozmowy musiało budzić niepokój. To i powtarzajšce się, choć z pewnociš przypadkowe, wspomnienia o Elijahu.
Uznała, że poszukuje jedynie wymówki i ze zniecierpliwieniem odrzuciła całe rozumowanie. Zareagowała ostro i wypaplała wszystko jak dziecko. Nic więcej.
No i jeszcze ten Osadnik.
Nie był Ziemianinem. Nawet nie urodził się na Ziemi i możliwe, że nigdy nie odwiedził tej planety. Jego lud mógł mieszkać od wielu pokoleń na jakiej dziwnej planecie, o której pewnie nie słyszała.