465traktowały bowiem całą Europę Południowo-Wschodnią (w tym i Jugosławię) jako teren ekspansji ekonomicznej i bazę zaopatrzenia w surowce...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- W lipcu 1941 roku jako czBonek Episkopatu Polski witaB chlebem i sol oficerów niemieckich wojsk okupacyjnych, haDbic ród arystokratów polskich i Episkopat
- Być może, iż tu właśnie odkryjemy jeszcze dziedzinę naszego wynalazku, dziedzinę, w której zdobyć się możemy jeszcze na oryginalność, naprzykład [!] jako parodyści...
- Od samego początku nasza praktyka ruszyła ostro z kopyta, mieliśmy dostatecznie dużo pracy, by jako młodzi lekarze poczuć się zadowoleni, ale i na tyle dużo,...
- Tak wiÄ™c nie moĹĽna teĹĽ ustalić, czy pewne rodzaje literackie uksztaĹ‚towaĹ‚y siÄ™ raczej pod naciskiem zjawisk realnych, czy raczej — norm kulturowych jako...
- Równocześnie kocha ono rodzica-rywala spostrzegając go jako osobę wszechpotężną i wszech-wiedzącą, a więc również o skrytych pragnieniach dziecka...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposĂłb, jak polecenie ping – jako parametr naleĹĽy podać nazwÄ™ hosta docelowego...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Rozwój fizyczny, jako proces irnian somatycznycH (anatomicznych) i funkcjonalnych (fizjologicznych) w organizmie, stwarza podstawy dla rozwoju motoryki...
- w pełni zrealizowany ze względu na wybuch U wojny światowej, to jednak podstawy prawne posłużyły jako dorobek stanowiący punkt wyjścia do prac kontynuatorskich w Polsce...
- Wyobraz to sobie jako spektrum, z pozycja „Kontuzjowany” u jednego konca i pozycja „Unieruchomiony” u drugiego...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zmiana kursu polityki zagranicznej wywołała jednak niepokoje w Jugosławii, a zwłaszcza w stolicy. Studenci demonstrowali na ulicach Belgradu podczas wizyty prezydenta Benesza i (pod koniec 1937 r.) wizyty francuskiego ministra spraw zagranicznych, domagając się dochowania wierności dawnym sojuszom. Szerokie koła polityczne kraju wyrażały obawę o izolację Jugosławii w Europie.
Rząd nie pragnął tej izolacji, ale wobec zmiany układu sił międzynarodowych w Europie nie mógł być bezczynny. Szukał równowagi między dwoma obozami, a że droga ta okazała Się bezskuteczna — nie było winą rządu belgradzkiego, świadomego słabości militarnej własnego państwa. Manifestacją, w pewnym sensie, tej polityki równowagi była wizyta Stojadinovicia w październiku 1937 r. w Paryżu i Londynie. Premier jugosłowiański odnowił we Francji układ o przyjaźni z 1927 r., uchylając się jednakże od bliższych zobowiązań. To samo zresztą uczynił w Berlinie i Rzymie w styczniu 1938 r. Nie przyłączał się do państw faszystowskich, ale nie protestował przeciw ich polityce agresji. Pogodził się z Anschlussem Austrii wiosną 1938 r. i zachowa) neutralność w czasie tzw. kryzysu monachijskiego jesienią 1938 r.
UPADEK RZĄDU STOJADINOVICIA
Oba fakty: likwidacja Republiki Austriackiej za zgodą Włoch i rozbiór Republiki Czechosłowackiej za zgodą mocarstw zachodnich, otwierały nowy rozdział nie tylko dla Jugosławii i Europy Środkowej, ale i dla całej Europy. Dla Jugosławii oznaczało to wzmożenie nacisku państw faszystowskich, a przede wszystkim. Niemiec hitlerowskich, z którymi od Anschlussu Austrii Jugosławia otrzymała wspólną granicę. W tych warunkach rodziło się pytanie, jak długo Jugosławia zdoła za pomocą polityki równowagi i „neutralności" ratować swoją suwerenność państwową? Jedyną okolicznością sprzyjającą tej polityce było to, że Niemcy i Włochy nie uzgodniły jeszcze wspólnej polityki wobec Jugosławii. Hitler liczył się z apetytami Mussoliniego do ziem jugosłowiańskich, a Mussolini nie ważył się bez zgody Hitlera na samodzielną politykę wobec tego kraju. Rząd belgradzki mógł więc jeszcze lawirować.
Ale społeczeństwo było innego zdania. Postępująca faszyzacja kraju, uległość rządu wobec Berlina i Rzymu niepokoiły szerokie kręgi społeczne, i to nie tylko skrajnie lewicowe. Atmosferę niepewnego jutra wzmagała pogarszająca się sytuacja ekonomiczna, czego skutkiem liczne strajki robotnicze. Klamrą jednak, która spinała wszystkie piętrzące się trudności wewnętrzne, była nadal nie rozwiązana sprawa chorwacka. Czynniki rządzące w Belgradzie nie mogły nie dostrzegać wpływu wydarzeń czechosłowackich na rozwój konfliktu serbsko-chorwackiego. To, że Słowacy po upadku Republiki Czechosłowackiej otrzymali w nowym układzie autonomię polityczną, musiało zachęcić Chorwatów do ' wzmożenia swej walki. Z drugiej strony w Belgradzie dobrze zdawano
466
sobie sprawę z tego, że sprawa chorwacka stawała się lub mogła się stać narzędziem szantażu wobec Jugosławii w rękach rządów Berlina i Rzymu.
Rząd Stojadinovicia postanowił położyć wszystkim tym niepokojom kres. Nie zdobył się jednak na globalne rozwiązanie sprawy. Pragnął zniszczyć opozycję, lecz tylko w parlamencie. Drogą nowej większości parlamentarnej chciał nadal narzucać społeczeństwu własne koncepcje tak w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Wymusił więc na regencie przedwczesne rozwiązanie skupsztyny i rozpisał nowe wybory.
Wybory do skupsztyny odbyły się według ordynacji wyborczej z 1931 r. dnia 11 grudnia 1938 r. Podobnie jak uprzednio, naprzeciw bloku rządowego ze Stojadinoviciem stanął blok opozycyjny z Maćkiem na czele. W wyborach, które trudno nazwać demokratycznymi, wzięło udział 74% uprawnionych do głosowania. Na listę rządową oddano 54,1%, a na listę opozycyjną 44,9%. Zgodnie z ordynacją wyborczą lista rządowa otrzymała w nowej skupsztynie 306 mandatów, a opozycyjna 67. Miarodajnym sprawdzianem opinii społecznej był jednak nie układ w skupsztynie, lecz faktyczny wynik głosowania.
Wnioski narzucały się same. Wyciągnął je przede wszystkim regent Paweł, który uważał Stojadinovicia za niezdolnego do rozwiązania kryzysu państwowego. Oprócz tego znanego z sympatii proangielskich regenta drażniła zbyt uległa wobec Berlina polityka premiera. Stojadinović, który sam był zawiedziony wynikiem wyborów, otrzymał dymisję. Dnia 5 lutego 1939 r. regent powołał nowy rząd oparty na tej samej większości parlamentarnej. Na czele nowego gabinetu stanął mało znany dotychczas polityk, członek byłego rządu Stojadinovicia, Dragisa Cvetković. Tekę ministra spraw zagranicznych otrzymał Aleksander Cincar-Marković, dotychczasowy poseł jugosłowiański w Berlinie. Zmianę rządu trudno uważać za zmianę kursu, była to raczej tylko zmiana warty. Niemniej wzrósł wpływ na kierunek polityki regenta i otworzyły się szansę na rozwiązanie kryzysu chorwackiego.
UGODA Z CHORWATAMI
Zaraz po objęciu władzy premier Cvetković ogłosił deklarację, że najważniejszym celem rządu jest doprowadzenie do porozumienia z Chorwatami. Faktycznie rozmowy z opozycją chorwacką zaczęły się dopiero w połowie kwietnia. Tymczasem państwa faszystowskie stworzyły nowe fakty dokonane. Opinią jugosłowiańską, podobnie jak całą Europą, wstrząsnęła likwidacja w dniu 15 marca 1939 r. reszty Republiki Czechosłowackiej i utworzenie na jej gruzach Protektoratu Czech i Moraw oraz marionetkowej Republiki Słowackiej. W miesiąc później wojska włoskie wkroczyły do Albanii. Rozmowy z Chorwatami zaczęły się więc po presją wydarzeń zewnętrznych. Skuteczność oporu przed naciskiem Berlina i Rzymu uzależniona była w ówczesnej sytuacji od szybkiego i pomyślnego rozwiązania kompleksu sporu chorwacko-serbskiego. Rząd belgradzki odmówił przystąpienia do Paktu Antykominternowskiego,
467
czego domagał się Berlin, tym więc spieszniej należało ugodzić się z opozycją chorwacką.
Rozmowy, jak się należało spodziewać, przebiegały w atmosferze wzajemnej nieufności, niemniej ostatecznie zwyciężył rozsądek. Dnia 26 sierpnia 1939 r. Cvetković w imieniu rządu i Maćek w imieniu Chorwackiej Partii Chłopskiej podpisali ugodę, zwaną w akcie oficjalnym Sporazum.