W pierwszej chwili rozmyÅ›laÅ‚a sennie, że może w koÅ„cu rozkwitajÄ… baÅ›niowe fajerwerki miÅ‚oÅ›ci, żeby rozÅ›wietlić jej życie – ale to zbyt...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- EXT REF1 SELECT lub 1106 EXT REF2 SELECT – na COMM, COMM+AI1 lub COMM*AI1...
- choćbyÅ› i mnie miaÅ‚ waszmość tak pochlastać, zawszeć winszujÄ™, winszujÄ™! – Et, dalibyÅ›cie sobie waszmoÅ›ciowie pokój; bo w rzeczy nie macie siÄ™...
- znalazÅ‚ i któż zarÄ™czy, czy jÄ… znajdzie? – Prawda jest! Ale gdy Bóg go przez nasze rÄ™ce od Bohuna uwolniÅ‚ i przez tyle niebezpieczeÅ„stw, przez...
- Po prawej, najbliżej Å›ciany hangaru, staÅ‚y bok w bok nowiutkie Gromy i BÅ‚yskawice – nieco mniejsze wozy bojowe przystosowane do przewozu piechoty...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposób, jak polecenie ping – jako parametr należy podać nazwÄ™ hosta docelowego...
- Krzysztof przetarÅ‚ palcami oczy i powtórzyÅ‚ bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem: – Precz, precz, zabierzcie stÄ…d tego czÅ‚owieka...
- • skrzynia biegów, dÅ‚uga – ponieważ jest wiele szybkich partii (Å‚uki, czasami proste), na których to wÅ‚aÅ›nie dużą prÄ™dkoÅ›ciÄ… można sporo...
- Czemu wiÄ™c pÅ‚akaÅ‚a? ObawiaÅ‚ siÄ™ jednak, Åœe jeÅ›li bÄ™dzie próbowaÅ‚ nalegać, tylko - Nie musi mi pani od razu odpowiadać –uspokoiÅ‚ jÄ…...
- – Zabierzesz stÄ…d te akta, zrobisz gdzieÅ› kopie, rozeÅ›lesz część do przyjaciół i znajomych rozrzuconych możliwie po caÅ‚ych Stanach, a resztÄ™ ukryjesz,...
- W życiu sÄ… obecne rozmaite problemy – w zwiÄ…zkach miÄ™dzyludzkich, w pracy, w życiu osobistym...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Potem pomyÅ›laÅ‚a, że Sallas pewnie jÄ… czymÅ› nafaszerowaÅ‚. Odrobina LSD w plastykowym kubeczku? Czemu nie, żadna sztuka. Szybko jednak doszÅ‚a do wniosku, że jest to wyjaÅ›nienie równie fantastyczne jak poprzednie. Jest tyle samo szans, że Ike Sallas siÄ™gnie po narkotyki, żeby zaciÄ…gnąć kobietÄ™ do łóżka, ile że miÅ‚ość rozÅ›wietli czÅ‚owiekowi życie za sprawÄ… migocÄ…cych po suficie Å›wiateÅ‚ disco. W koÅ„cu uznaÅ‚a, że z powodu wielkiej burzy sÅ‚onecznej, którÄ… przepowiadali meteorolodzy, rozjarzyÅ‚a siÄ™ nieoczekiwanie aurora borealis, zorza polarna – wybuch naÅ‚adowanych czÄ…steczek, rozpÄ™dzonych w polu magnetycznym nad biegunem, a potem uderzajÄ…cych o ekran atmosfery ziemskiej, jak w kineskopach tych starych odbiorników telewizyjnych. Zimne ognie podnieconych atomów. Widocznie odbijajÄ… siÄ™ w kalejdoskopowych zwierciadÅ‚ach, którymi sÄ… muszle na podjeździe Sallasa, a potem odbicie wpada przez okno.
PrzypomniaÅ‚a sobie, że z atomów tlenu – gdzieÅ› o tym czytaÅ‚a – powstajÄ… czerwienie, żółcie i akwamarynowe zielenie, azot zaÅ› daje fiolety, neonowe bÅ‚Ä™kity i te ociężale ociekajÄ…ce plamki jaskrawej bieli. TrochÄ™ jÄ… rozczarowaÅ‚o wÅ‚asne, maÅ‚o romantyczne rozwiÄ…zanie zagadki. A wiÄ™c to tylko rozpÄ™dzone atomy w posÄ™pnym królestwie fizyki. Ale potem pomyÅ›laÅ‚a o innej, bardziej klasycznej interpretacji. ObróciÅ‚a siÄ™, umoÅ›ciÅ‚a i tuż przed zaÅ›niÄ™ciem wydaÅ‚o jej siÄ™, że znów jest na wykÅ‚adzie mitologii na stanowym uniwersytecie w San Francisco. A wedÅ‚ug podaÅ„ wikingów Å›wiatÅ‚o – północy to refleksy zÅ‚otych tarcz niesionych przez walkirie, „waleczne dziewice, które w nagrodÄ™ prowadzÄ… po niebiosach dusze polegÅ‚ych bohaterów ku Walhalli, przez tÄ™czowy most. Ach, te klasyczne rozwiÄ…zania! Lepsze niż purpurowe halucynacje po lucy, lepsze niż fantazje harlequinów, lepsze niż mroźne zjawiska fizyczne zachodzÄ…ce w górnych warstwach atmosfery. A także na swój sposób prawdziwsze, w sensie pierwotnie mitycznym, jak wizje Cezanna sÄ… prawdziwsze niż Wyetha, Pollocka prawdziwsze niż Picassa, Chagalla niż Hoppera... lecz w senność Alice wdarÅ‚ siÄ™ nagle peÅ‚en przerażenia krzyk i obaliÅ‚ te wszystkie teorie – fizyczne, fantastyczne, romantyczne i mityczne.
– Ooouuu, Jezu, a nie mówiÅ‚am! Podpalili rzeźniÄ™ taty!
20Bliskie spotkanie gówna ze śmigłem
Ponieważ miaÅ‚a ów chwytajÄ…cy za serce wdziÄ™czek – bez którego w starych czarno-biaÅ‚ych melodramatach nie mógÅ‚ siÄ™ obejść żaden bezdomny brzdÄ…c (ale-ja-nie-mam-na-czynsz-i-te-raz-bÄ™dziesz-musiaÅ‚-za-mnie-pÅ‚acić) – nazwano jÄ… Neli.
ByÅ‚a Å›redniÄ… siostrÄ… Shooli; to wÅ‚aÅ›nie jÄ… ów pan Isaak kiedyÅ› upewniaÅ‚: tak, jestem przekonany, że bÄ™dÄ… siÄ™ z tobÄ… bawić. LiczyÅ‚a sobie sześć wiosen, a jej prawdziwe imiÄ™ byÅ‚o gmatwaninÄ… tak dziwnych samogÅ‚osek oraz spółgÅ‚osek szczelinowych i gardÅ‚owych, że mógÅ‚ siÄ™ na niej poÅ‚amać najzwinniejszy jÄ™zyk – nawet w rodzinnych stronach dziewczynki. W samym zaÅ› imieniu nikt nie potrafiÅ‚ – dziecka nie wyÅ‚Ä…czajÄ…c – znaleźć Å›ladu sensu: chodziÅ‚o o jakieÅ› fladry, lodowe robaki i spóźnienie siÄ™ na łódź pÅ‚ynÄ…cÄ… do koÅ›cioÅ‚a, wszystko poplÄ…tane. Tak wiÄ™c Filmowi Ludzie nazwali jÄ… Neli, a dziewczynka nie widziaÅ‚a w tym nic zÅ‚ego.
Filmowi Ludzie nie tylko wynajęli te ładne motelowe pokoje, ale dla Neli i jej rodziny przygotowali pomieszczenie, w którym czekają przed wejściem na plan Filmowe Gwiazdy; znajdowało się w jednym z pustych skrzydeł na środkowym poziomie starej przetwórni. Powiedzieli, że to zielony hall, chociaż trudno tam było wypatrzeć jakiś kolor. Dużego drewnianego pomieszczenia nigdy nie malowano. Na starej sosnowej podłodze nie położono wykładziny, nie było olicowania na drewnianych dźwigarach. Rury i druty biegły po prostu na wierzchu nie osłonięte, jak żyły i ścięgna obdartej ze skóry foki. Ale nikt z rodziny się nie skarżył. Były łazienka, kuchenka i pełna lodówka. Był duży, sympatyczny kąt, w którym poustawiano wersalki, gdyby ktoś chciał się zdrzemnąć albo pogapić na serial. Albo pograć w pokera czy black jacka na komputerku. W sumie było tu dużo bardziej komfortowo niż w ich domu na Północy. Też był drewniany, wzniesiony ręcznie precz plemię, żeby zachować tubylczy status i wiążące się z nim oenzetowskie granty. Ale współplemieńcy Neli nie uchodzili za ciesielskie znakomitości. Lepiej się czuli, budując ze śniegu.